panstwo prawa i sprawiedliwosci....kpina...
Wybory nie dla bezdomnych?
Dyskusja dla wiadomości: Wybory nie dla bezdomnych?.
-
-
Moim zdaniem powstało jakieś nieporozumienie na linii zainteresowany-urzędnik. Jeśli nie mając aktualnie stałego pobytu, miał wpisać ostatni. W niektórych sytuacjach się tego wymaga, aby można było załatwić sprawę. Nie widzę problemu i żadnego kłamstwa, jeśli ten pan faktycznie pod tym adresem był zameldowany. Nie rozumiem sensu tego artykułu, skoro wszystko jest jasne.
-
Przepraszam, a w czym problem?
-
Są takie osoby, które zostały wymeldowane przez swoje rodziny z różnych powodów i na stałe i tymczasowo nie są nigdzie zameldowani. Jeśli taki człowiek zgłosił się do wydziału meldunkowego to powinni go dopisać na osobnej liście i powiedzieć gdzie ma głosować.
-
Problem w tym,że w druku nie ma zapisu"ostatni"adres zameldowania na pobyt stały,a jedynie proszę podać adres zameldowania na pobyt stały
-
Redaktor pyta: Co Wy na to?
A my na to nic. Artykuł, że tak powiem z d..y.
Sekretarz miasta jasno wyjaśnił jakie są wymogi formalne, żeby móc zagłosować. Niech ten Pan je po prostu spełni i nie będzie żadnego problemu. A na razie artykuł wykazuje tylko brak kompetencji autora i jego stronniczość. -
Wyjaśnił logicznie i spójnie. Gdzieś widzicie problem?
-
jest problem bo nie wiadomo na kogo zechce postawić krzyżyk
-
anonim (AE7gzT) napisał(a):
Pokaż cytatPrzepraszam, a w czym problem?
No właśnie. Na moje oko było jakieś nieporozumienie albo bezdomny nie chciał podać swojego ostatniego adresu na którym był zameldowany a jest to żeby zagłosować i tyle .
-
Wacław Jarzabek Ty jesteś do kitu a nie artykuł, są problemy z takimi mieszkańcami lecz oni też chcą mieć prawo głosowania.
-
anonim (hjJTd) napisał(a):
Pokaż cytatWacław Jarzabek Ty jesteś do kitu a nie artykuł, są problemy z takimi mieszkańcami lecz oni też chcą mieć prawo głosowania.
A w którym miejscu napisałem, że bohater artykułu nie powinien mieć prawa do głosowania?
Ale Ciebie z chęcią bym takich praw pozbawił za brak logicznego myślenia.Wszyscy jakoś załapali o co chodzi w tekście i że jest on po prostu mierny (autor tekstu powinien raczej się skupić na tym jakie warunki musimy spełnić i jak je spełnić - gdzie udać się po pomoc, do jakiego urzędu - aby móc skorzystać z naszego prawa do wybrania swojego reprezentanta), tylko Ty i ten polityczny tłumok z pierwszego posta tego nie załapaliście.