Moze sie odniesiesz do felietonu. Masz ciagotki do wtracen, ktore powoduja ze temat ucieka.
Pielgrzymka Radia Maryja
Dyskusja dla wiadomości: Pielgrzymka Radia Maryja.
-
-
Już się odniosłam.
-
Jest tez wiele faktow naciaganych do ideologii. Bagno, po wlosku oznacza tez toalete. Nie widzialem nigdzie we Wloszech napisow przy drodze bagno, jesli juz to area di servizio. Przy wjazdach do lasow nie ma tez tabliczek informujacych, ze to jest las. Kazdy wie gdzie wjezdza. To sa takie niewinne szczegoliki, ktore daja powod do osmieszania.
-
"2: 223 Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole, jak chcecie, i czyńcie pierwej coś dobrego dla samych siebie". Może o tym popiszemy?
-
Sorry ale bardziej wierze podpisujacej sie z imienia i nazwiska felietonistce niz tobie anonimowa pierdolo.
-
Tom, jesli jest taka Twoja wiara, ktoz Ci zabrania wierzyc.
-
A może o tym "47: 4 Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary. Tak jest! Lecz jeśliby zechciał Bóg, to Sam zemściłby się na nich, lecz On chciał doświadczyć jednych przez drugich. A co do tych, którzy zostaną zabici na drodze Boga, to On nie uczyni ich uczynków daremnymi. ".
-
Allah, nie odbiegaj od tematu. Nie dyskutujemy o Koranie. Dyskusja dotyczy tzw. felietonu.
-
To może ja nie odbiegnę - tak zwany fiiileton pokazuje szyderczo karykaturalny typ ludzi, którzy należą do Rodziny Radia Maryja. Oczywiście wiadomym jest,że nie każdy człowiek z tej grupy jest taki sam, jak przedstawieni wycieczkowicze. Ale - jeżeli cykl filetonów posiada motto "idiota sezonu" - to obecne dziełko powiela tylko stereotypowy i nudny jak flaki z olejem obraz radiomaryjnej społeczności. Przy okazji - myślę,że nie można nazwać też "idiotami" wszystkich, którzy spełniają się akurat idąc za nauką radia, rydza i moheru.2009-06-25, 19:01na marginesie - co do masturbacji - kiedyś powstało naukowe dziełko,ze 200 lat temu - mówilo i sama rzeczona prowdzi do odpływu sił witalnych i skurczenia się mózgu, co w konsekwencji skutkuje tym,że ten ostatni, już wielkości orzeszka, kołacze sobie niewinnie w czaszce:D:D:D:D:D
-
Zgadzam sie adamie. W dzisiejszych czasach kiedy nikt nikogo nie zmusza do takiej czy innej przynaleznosci, jest dostatecznie duzo przestrzeni do zagospodarowania i wypelnienia. Sa ludzie niewierzacy i wierzacy, obojetni i mniej obojetni, ale nie powinno byc byc miejsca na szyderstwo, zniewagi i wrogosc. Z wielu wypowiedzi mozna wnioskowac, ze czlowiek jest zwierzeciem, ktore wyobraza sobie ze jest czlowiekiem.
-
cóż, dodam coś z życia - kiedyś zapytalem się uczennicy, czym się zajmuje w wolnym czasie - pośród różnych rzeczy wymieniła też organizację młodzieży katolickiej i strasznie się tego wstydziła, dlaczego? Ano właśnie dlatego,że często się wszystko uogólnia i generalizuje. Powiela schematyczną negatywną opinię i rozciąga na innych. A jaki to wstyd niby,że ktoś należy do rodziny Radia Maryja lub jakiejkolwiek organizacji? Ano taki, że powtarzamy codziennie obiegową opinię i często jest tak - iż sami domagając się tolerancji naszych poglądów lub preferencji jednocześnie odbieramy ją innym, bądź uważamy za gorszą. A tak na marginesie - nawet taki antyklerykał jak ja wie - że "idioci sezonu" czyli Rodziny Radia Maryja zajmują się też spotkaniami mlodzieży w Lednicy. Tak też szerzy się idioctwo i ciemnogród? Nie można na siłę wszystkiego krytykować. Aż się dziwię że ja,jako wróg Kościoła to powiedziałem.
-
Z Twojej wypowiedzi wynika natomiast, że człowiek to brzmi dumnie, pod warunkiem, że ma podobne do Twoich poglądy. To okrutne i nie trzyma się kupy, nie przekonałeś mnie.
-
dlaczego okrutne - ależ Lolko, ja jestem i zwolennikiem in vitro i aborcji i wszelkich dobrodziejstw tego świata sprzecznych z nauką kościoła, ale to nie znaczy - że ktoś jest dla mnie idiotą tylko dlatego,że ma inny świat wartości.
-
To do Twojego przedmówcy :-).
-
Jak mozna byc wrogiem kogos czy czegos. Mozna sie nie zgadzac, nie akceptowac, zyc swoimi wartosciami. Ale byc wrogiem tylko dlatego, ze ten ktos czy to cos ma inne wartosci niz moje. Mam wielu przyjaciol z ktorymi sie roznie diametralnie prawie we wszystkim, ale nie ma miedzy nami wrogosci, jest przyjazn. Na poziomie wartosci sie roznimy, na poziomie interpersonalnym zycie jeden za drugiego.