dzialka nalezy do wojska i od dawna jest zaniedbywana w zeszlym roku byla koszona raz. straznicy miejscy sa w okolicach Dino kilka razy w miesiącu ale czaja sie na sprzywajacych alkochol. dziwne ze tego problemu nie zuwazyli.
Chaszcze przy Dino irytują mieszkańców osiedla 40-lecia
Dyskusja dla wiadomości: Chaszcze przy Dino irytują mieszkańców osiedla 40-lecia.
-
-
A mnie boli d u p a
-
Chaszcze to krzaki, nie wysoka trawa. Każdy alergik powinien wiedzieć, że taka trawa jest już dawno przekwitnięta (początek lipca), drugi raz zakwitnie za jakiś czas (kiedy przedrze się przez tą starą trawę) i to będzie drugi i ostatni raz w sezonie. Natomiast trawa koszona co jakiś czas, jak ta miejska, dość rzadko, np. co miesiąc, zdąży w sezonie zakwitnąć 4-5 razy. Więc albo trawę kosi się często, co tydzień, żeby nie zaczęła kwitnąć, albo wcale, żeby zakwitła maks 2 razy.
-
A może właściciel chce, aby taka trawa tam rosła. Kto mu zabroni ???
-
Chaszcze kolo Imperium ...zaslaniaja ważne skrzyżowanie ...chodnik Otok -Bozejowice ...chaszcz na chaszczu trawa na chodnikach ...piękna wizytówka okolicy.
-
pieniądze poszły na biedne dzieci i karmę dla kota to nie ma kto skosić
-
Niech zgadnę... Za dwa, trzy dni, na skutek interwencji jakiegoś radnego trawa zostanie skoszona a teren uporządkowany.
-
To już nie wolno mieć na swojej działce naturalnej łąki z jakimiś tam kwiatkami robaczkami motylkami? Teren z taką naturalną łąką niekoszoną trawą= teren nie uporządkowany? Jak by to była moja łąka to po takiej interwencji obsiał/obsadził bym jakimiś topolami leszczyną i td tak żeby cały rok miesiąc w miesiąc coś kwitło
-
dziwne mamy spoleczenstwo, wszystko im przeszkadza, nawet dluzsza trawa, boze co za pokolenie .... malkontenci wieczni
-
sąsiad (A49nBS) napisał(a):
Pokaż cytatTo już nie wolno mieć na swojej działce naturalnej łąki z jakimiś tam kwiatkami robaczkami motylkami? Teren z taką naturalną łąką niekoszoną trawą= teren nie uporządkowany? Jak by to była moja łąka to po takiej interwencji obsiał/obsadził bym jakimiś topolami leszczyną i td tak żeby cały rok miesiąc w miesiąc coś kwitło
Tu się zgadzam , co chwilę ktoś płacze że drzewa są wycinane ale trawa to juz beeee
-
Zrobić tam rondo.
-
Ludzie są coraz dalej od natury i coraz mniej ją rozumieją.
-
Gdyby tak mnie podspawał jakis alergik to bym czyms podlal zeby jeszcze bardziej mu dokuczyc. Jak tam można.... moja własność ja decyduje co na niej jest. Byle zgodnie z prawem. Mi przeszkadzja faceci z wasami. I co w zwiazku z tym? Ano nic. A tu panu przeszkadza ze trawa.... To niech sie wyprowadzi jak mu nie pasuje...
-
Dokładnie. Na swojej działce mogę mieć nawet 3 metrowe chaszcze i nikomu do tego.
Sprawa ma się inaczej, gdy teren jest ogólnodostępny. Niedługo BŚC, a parking między ul. Spoldzielczą a Buczka (przy MOPSie) niedługo zniknie pod chwastami.
Może na to warto zwrócić uwagę? -
Wolę trawę niż kolejny deweloperski gniot. Na dużą trawę narzekają ci co z pieskami chodzą - tam nie trzeba sprzątać a w wysokiej trawie z "shitsu" ciężko się przebić.