Zobaczcie, jak ksiądz z Osiecznicy kręci atletycznym tyłeczkiem

Dyskusja dla wiadomości: Zobaczcie, jak ksiądz z Osiecznicy kręci atletycznym tyłeczkiem.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A biskup to widział

  • ... i na pewno się zachwycał :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    7 grzechów głównych:
    1. Pycha

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lepiej takie hobby niż „inne”.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    forma artykułu żenująca...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Są takie zawody (powołania) w których trzeba trochę pomyśleć, zanim wyleci się na scenę w kusych majtkach. Fajnie, że się chłop realizuje, hobby zacne, sport, wytrwałość, no ie ma się do czego przyczepić, a ogląda się ten występ jakoś słabo. Wyobrażacie sobie takie harce wyprawiane przez sędziego sądu najwyższego? A gdyby to zakonnica zrobiła... na zbity pysk wyleciałaby z kościoła. A są zawody kulturystyczne dla kobiet i może jakaś Urszulanka o takim występie marzy.
    No i jak się to ma do celibatu. Dzieciom w szkole o prezerwatywie powiedzieć nie można, bo się do seksu niby zachęca, a takie kręciołki bioderkami to co, do modlitwy zachęcą?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę, że księdzu Arturowi doskwiera obowiązkowy celibat. Jak na osobę duchowną występ w slipkach na scenie publicznej nie doda autorytetu, jaki się należy duszpasterzowi. Taki widok budzi skojarzenia zupełnie nieduchowej natury. Wszystko byłoby OK, gdyby założył chociaż męskie legginsy, a tak szanowny księżulek pokazał VANITAS et OBSCENITAS - próżność i wulgarność.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    taa Szeherezada napisze kolejną baśń.
    O tym co wypada, a co nie wypada plebanowi.
    I z kim co i gdzie, pleban z Osiecznicy....
    Lepiej już właźcie imperatorowi gdzie włazicie, i nie zapomnijcie o smarze. :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    eee tam, chrzanicie... Ksiądz to też człowiek. W Kościele w takim stroju nie występuje tylko poza nim, a na czole nie ma napisane "ksiądz". Bez przesady - trochę dystansu. Mieć takie ciało to trzeba i gdzieś je pokazać... dobrze, że występuje na scenie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zwykle jesteśmy niewolnikami stereotypów. Ksiądz grubas, który ledwo włazi na ambonę, to jakoś nikogo nie dziwi, bo to normalne. Człowiek o siebie po prostu dba, a to, że występuje w majtkach, no cóż taka dyscyplina, a co w sutannie miał wystąpić? Przerażają mnie takie opinie, że taki owaki, że nie wypada! Dlatego tak wielu, młodych chłopaków rezygnuje z pójścia do seminarium, albo rezygnują, bo nie wytrzymują presji stereotypowców. Brawo dla biskupa, że go popiera i brawo dla księdza Artura, za wygląd. Kazania ma równe atrakcyjne;)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ksiądz Artur czuje ducha sportu.Popieram!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj chodziłabym na mszę co niedziela :) weźcie dajcie luzu to nie czasy średniowiecza tylko Nowa Era!! Hukoru uśmiechu troszkę. Wiadomo kto pisze te negatywy "Mocherowe Berety, którym bliżej zapukać do bram świętego Piotra niż dalej" Mnie się podoba;)Jednak prawda że Polska ma kłopoty z akceptacja i tolerancją innych. A ten Ksiądz POWINIEN BYĆ WZOREM DLA INNYCH CHŁOPAKÓW CO CHODZĄ I ZACHOWUJĄ SIĘ JAK DZIEWCZYNKI ŻEBY WZIĘLI SIĘ ZA SIEBIE!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sytuacja jest niecodzienna, ale czy nie przyszlo Wam, krytykantom, do glowy, ze to moze byc wzor dla mlodych ludzi z jego parafii? Ze nie wart ćpać, chlać, jarać - zamiast tego można się złapać za jakiś sport?
    A pruderyjnym przypominam, że to, iż człowiek jest pod ubraniem całkiem nagi, jest pomysłem samego Pana Boga.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mi tacy imponują.
    Zachecam do obejrzenia tego:



  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mimo wszystko jakoś tak niezręcznie oglądać duchownego w skąpych gatkach...