Ziemia kocha kasę Jana
Ziemia kocha Jana Cołokidziego, nikt go o bezpiekę nie pytał
Dyskusja dla wiadomości: Ziemia kocha Jana Cołokidziego, jest znów prezesem, nikt go o bezpiekę nie pytał.
-
-
"(... )nikt go o bezpiekę nie pytał"
... czy wszyscy podadzą mu rękę?... ja nie podam!
-
Wexcie sie do roboty i ogarnijcie kto w tym koleczku ma jeszcze dobre papiery w IPN zwiazane z wojskowka.
-
Publicznie opublikował oświadczenie, resztę niech zweryfikuje odpowiednia instytucja. O co niby chodzi?
-
Pan płaci, Pan wymaga
-
Tatuś z Synkiem coś knują nowego?:)
-
max (A81Gyo) napisał(a):
Pokaż cytatTatuś z Synkiem coś knują nowego?:)
tak, tępić takie robaki jak ty :)
-
a kłamstwo lustracyjne panie Janku ? Jak pan z tym się czuje ?
-
SMIEC ! KLAMCA ! DO ROBOTY ... STARY KOMUCH....
-
A może to nie do końca jest tak, że ZB kocha Janka?
Może bardziej nie zgadzają się z kierunkiem w którym dąży MM?
Jego flirt z kościołem, pochody w "marszach dla życia, wyraźne skłanianie się w stronę PIS - to się może nie podobać...
Nie wierzę że Cołokidzi rozpaczliwie i uparcie trzyma się stołka prezesa ZB. Potrzebne mu to do czegoś? Zwłaszcza po ostatnich wypadkach? On jest biznesmenem. Ma co robić.
A Malkowski celuje wyżej i po prostu "politycznie" sie oddala od Ziemi Bolesławieckiej - więc może dostał propozycję nie do odrzucenia...
A gdyby Cołokidzi nie zdecydował się na zostanie prezesem zaczęłoby się powolne umieranie Ziemi B....
Co by nie mówić to wlasnie oni dwaj sa twarzami stowarzyszenia. -
jego "flirt" z kościołem, a raczej z Bogiem trwa od 40 lat. Człowieniu
-
anonim (AjWdjC) napisał(a):
Pokaż cytattak, tępić takie robaki jak ty :)
niech najpierw wytępią te swoje, bo po mnie dostaną niestrawności:) za porządny jestem:)
-
anonim (AjWdjC) napisał(a):
Pokaż cytatjego "flirt" z kościołem, a raczej z Bogiem trwa od 40 lat. Człowieniu
To słowo "Bóg" mogłeś "człowieniu" napisać drukowanymi literami albo jeszcze lepiej czcionką dwa razy większą :)
-
Panie Cołokidzi!
Sprzedał się Pan za trzydzieści srebrników.
Jak to było możliwe żeby zaraz po studiach zostać za komuny kierownikiem rejonowej stacji paliw. Członkowstwo w PZPR to było za mało. A profity z takiej fuchy były duże oj duże.
Zawsze byłeś jak kameleon najpierw na studiach Socjalistyczny Związek Studentów, potem UB-eka przyjęła do siebie Solidarność. Myślę że poszedłeś tam na polecenie komuchów. A w stanie wojennym powrót na łono matki PZPR.