"Większość matek nie pracuje i korzysta z MOPS." - każdy sądzi wg siebie.
Większość matek pracuje i nie korzysta z MOPS.
Ty pewnie podatków nie płacisz?
Kolejna "ofiara" 500+.
Dyskusja dla wiadomości: Technikum pielęgniarskie w „Handlówce”?.
anonim (qfwLp) napisał(a):Pokaż cytatCzy ktoś, kto kończy szkołę w Polsce, nie powinien pracować tu chociaż przez kilka lat?
Szkoła jest darmowa, 500zł na dziecko rodzice dostają. Mogą jeszcze coś na dzieci odpisać od podatku. Większość matek nie pracuje i korzysta z MOPS. Polska inwestuje, a potem nic z tego nie ma, a ci, którzy płacą podatki są poszkodowani.
"Większość matek nie pracuje i korzysta z MOPS." - każdy sądzi wg siebie.
Większość matek pracuje i nie korzysta z MOPS.
Ty pewnie podatków nie płacisz?
Kolejna "ofiara" 500+.
Ty anonim jesteś jakimś zachodnim biurem pracy czy jak? Pisząc o 2000 zl pisałem o Polskich realiach a nie o Szwajcarii, Niemczech czy USA. Idąc twoim tokiem rozumowania każdy powinien po szkole wyjechać z Polski po co ma się męczyć. I pomimo nauki nie każdy zna tzw. języki zachodnie nie każdy jest przebojowy i niestety niektórzy muszą pracować za 2000 zł
Stasik już działał w sprawie szkoły ceramicznej? I ani widu Ani slychu.
ww (e3aGDN) napisał(a):Pokaż cytatTy anonim jesteś jakimś zachodnim biurem pracy czy jak? Pisząc o 2000 zl pisałem o Polskich realiach a nie o Szwajcarii, Niemczech czy USA. Idąc twoim tokiem rozumowania każdy powinien po szkole wyjechać z Polski po co ma się męczyć. I pomimo nauki nie każdy zna tzw. języki zachodnie nie każdy jest przebojowy i niestety niektórzy muszą pracować za 2000 zł
Sama sobie odpowiedziałaś.
Najgorzej mają pielęgniarki w Suszkach - całkowite bezrobocie - nie zdążyli tam wybudować szpitala. Przecież nikt nie będzie się męczył i dojeżdżał do pracy.
"pomimo nauki nie każdy zna tzw. języki zachodnie" - ręce opadają. Jak ma problem z nauką języka to i "pielęgniarstwa" się nie nauczy.
"nie każdy jest przebojowy" - o jakiej przebojowości piszesz? Młodzi 20 _sto letni to nie to samo co 50+. Nie porównuj młodych, niezależnych z pielęgniarkami, z 30-35 letnim stażem.
Do Niemiec jest raptem pół godziny jazdy samochodem - mniej niż obecnie do Lwówka.
Powtórzę jeszcze raz, nie ma przymusu pracy za 2 tys.
anonim (A7w4ky) napisał(a):Pokaż cytatSama sobie odpowiedziałaś.
Najgorzej mają pielęgniarki w Suszkach - całkowite bezrobocie - nie zdążyli tam wybudować szpitala. Przecież nikt nie będzie się męczył i dojeżdżał do pracy.
"pomimo nauki nie każdy zna tzw. języki zachodnie" - ręce opadają. Jak ma problem z nauką języka to i "pielęgniarstwa" się nie nauczy.
"nie każdy jest przebojowy" - o jakiej przebojowości piszesz? Młodzi 20 _sto letni to nie to samo co 50+. Nie porównuj młodych, niezależnych z pielęgniarkami, z 30-35 letnim stażem.
Do Niemiec jest raptem pół godziny jazdy samochodem - mniej niż obecnie do Lwówka.
Powtórzę jeszcze raz, nie ma przymusu pracy za 2 tys.
Nie wiem dlaczego mój post nie został opublikowany to go powtórzę.
Nie wiem o co chodzi z Suszkami to się nie wypowiem. Językiem urzędowym w Polsce jest język Polski w tym języku są prowadzone zajęcia w szkołach również zajęcia zawodowe i zawodu na pewno można się nauczyć. Co ma nauka zawodu z nauką języka obcego ?. To że ktoś w szkolę uczy się języka obcego nie oznacza że jest w stanie biegle nim władać, część oczywiście się go nauczy ale część tylko go zaliczy, przypomnij sobie jak to było w twojej klasie gdy się uczyłeś. Pisząc o przebojowości miałem na myśli to że nie wszyscy idą do jakiejś szkoły z myślą że po jej ukończeniu wyjedzie za granicę. Znam nie jedną osobę 50+ która może zawstydzić młodego niezależnego. To prawda że nie ma przymusu pracy to nie jest komuna Jak się uważnie rozejrzysz to się przekonasz że w Bolesławcu i okolicach zarobki kształtują się na poziomie 2-2,5 tys. i prawdą jest że Goerlitz jest niedaleko ale czy Niemcy czekają tam na nas z otwartymi rękami?. Dlaczego ludzie pracują tutaj a nie wyjadą za granicę?
"Co ma nauka zawodu z nauką języka obcego ?" - dla tych co chcą zarabiać 2 tys. pewnie nie ma nic wspólnego.
Twoi znajomi są przebojowi a tyle zarabiają?
"czy Niemcy czekają tam na nas z otwartymi rękami?" - napisałem wcześniej że pielęgniarki wszędzie są "poszukiwane".
"Dlaczego ludzie pracują tutaj a nie wyjadą za granicę?" - ich się spytaj dlaczego pracują za 2 tys.
Temat nie dotyczy warunków pracy pielęgniarek w Bolesławcu.
Ustosunkowałem się do wcześniejszego postu:
"jeśli ktoś zdecyduje się na naukę pielęgniarstwa niech porozmawia z prawdziwa pielęgniarką !!!!
ona szybko wybije z głowy trudny , mało płatny[2000 zł brutto];bez perspektyw zawód."
Podałem przykład i opinie polskich pielęgniarek parujących w Szwajcarii. Niech ta Twoja "prawdziwa pielęgniarką !!!!" wytłumaczy im że mają "bez perspektyw zawód".
Przypomnę:
- Szwajcaria kusi dobrymi zarobkami i wysoką kulturą pracy. Szansę na zatrudnienie mają nawet osoby początkujące w zawodzie, pod warunkiem że dobrze znają język.
...polskie pielęgniarki muszą przejść przez procedurę uznania dyplomu. Przy czym w zupełności wystarczy tu tytuł licencjata (procedura trwa ok. 3 miesięcy i kosztuje 800 franków).
Bywa, że pracodawca przyjmuje osobę z podstawową znajomością języka, zatrudniając ją na część etatu z zastrzeżeniem, że resztę czasu poświęci na intensywną naukę języka.
Osoba świeżo po dyplomie otrzymuje w szpitalu państwowym wynagrodzenie wysokości 5–6 tys. franków brutto. Podatki są niskie i w zależności od kantonu wynoszą od kilku do kilkunastu procent, sporo zatem zostaje w kieszeni.
Za dyżur prywatny można otrzymać dodatkowo 300–350 franków.
Dobre zarobki to niewątpliwy plus pracy w Szwajcarii, ale niejedyny. Polki chwalą sobie korzystne warunki pracy, dobre relacje z szefostwem i wysoką kulturę pracy. Praca odbywa się w systemie zmianowym – dyżur trwa 9 godzin, podczas których pielęgniarce przysługuje obowiązkowe pół godziny przerwy. Praca w nocy, w weekendy i święta jest dodatkowo płatna. – Oddziały nie są przepełnione, a praca dobrze zorganizowana, więc jest czas na to, aby zająć się każdym pacjentem indywidualnie.
Pielęgniarka ma tu dużą samodzielność, co na początku może trochę przerażać, ponieważ odpowiedzialność jest duża, ale później daje satysfakcję i poczucie, że ten zawód jest tutaj bardzo ceniony – mówi Magdalena Kasprzak. – Pielęgniarka jest bardzo szanowana, nie jest postrzegana jako osoba, która tylko biega z basenem czy zmienia pampersy. Od tego są pomoce.
- osoby, które zdecydowały się na wyjazd do Helwecji, o swojej pracy i życiu tutaj mówią: „To prawdziwy raj”.
Nie można porównywać "starszej" pielęgniarki z młodą.
Pielęgniarek wszędzie brakuje: Niemcy; UK; Skandynawia ....
Przymus pracy za 2000zł chyba jeszcze nie istnieje.
Dlaczego technikum, a nie liceum?
anonim (A7w4ky) napisał(a):Pokaż cytat"Co ma nauka zawodu z nauką języka obcego ?" - dla tych co chcą zarabiać 2 tys. pewnie nie ma nic wspólnego.
Twoi znajomi są przebojowi a tyle zarabiają?
"czy Niemcy czekają tam na nas z otwartymi rękami?" - napisałem wcześniej że pielęgniarki wszędzie są "poszukiwane".
"Dlaczego ludzie pracują tutaj a nie wyjadą za granicę?" - ich się spytaj dlaczego pracują za 2 tys.
Temat nie dotyczy warunków pracy pielęgniarek w Bolesławcu.
Ustosunkowałem się do wcześniejszego postu:"jeśli ktoś zdecyduje się na naukę pielęgniarstwa niech porozmawia z prawdziwa pielęgniarką !!!!
ona szybko wybije z głowy trudny , mało płatny[2000 zł brutto];bez perspektyw zawód."Podałem przykład i opinie polskich pielęgniarek parujących w Szwajcarii. Niech ta Twoja "prawdziwa pielęgniarką !!!!" wytłumaczy im że mają "bez perspektyw zawód".
Przypomnę:
- Szwajcaria kusi dobrymi zarobkami i wysoką kulturą pracy. Szansę na zatrudnienie mają nawet osoby początkujące w zawodzie, pod warunkiem że dobrze znają język.
...polskie pielęgniarki muszą przejść przez procedurę uznania dyplomu. Przy czym w zupełności wystarczy tu tytuł licencjata (procedura trwa ok. 3 miesięcy i kosztuje 800 franków).Bywa, że pracodawca przyjmuje osobę z podstawową znajomością języka, zatrudniając ją na część etatu z zastrzeżeniem, że resztę czasu poświęci na intensywną naukę języka.
Osoba świeżo po dyplomie otrzymuje w szpitalu państwowym wynagrodzenie wysokości 5–6 tys. franków brutto. Podatki są niskie i w zależności od kantonu wynoszą od kilku do kilkunastu procent, sporo zatem zostaje w kieszeni.
Za dyżur prywatny można otrzymać dodatkowo 300–350 franków.Dobre zarobki to niewątpliwy plus pracy w Szwajcarii, ale niejedyny. Polki chwalą sobie korzystne warunki pracy, dobre relacje z szefostwem i wysoką kulturę pracy. Praca odbywa się w systemie zmianowym – dyżur trwa 9 godzin, podczas których pielęgniarce przysługuje obowiązkowe pół godziny przerwy. Praca w nocy, w weekendy i święta jest dodatkowo płatna. – Oddziały nie są przepełnione, a praca dobrze zorganizowana, więc jest czas na to, aby zająć się każdym pacjentem indywidualnie.
Pielęgniarka ma tu dużą samodzielność, co na początku może trochę przerażać, ponieważ odpowiedzialność jest duża, ale później daje satysfakcję i poczucie, że ten zawód jest tutaj bardzo ceniony – mówi Magdalena Kasprzak. – Pielęgniarka jest bardzo szanowana, nie jest postrzegana jako osoba, która tylko biega z basenem czy zmienia pampersy. Od tego są pomoce.
- osoby, które zdecydowały się na wyjazd do Helwecji, o swojej pracy i życiu tutaj mówią: „To prawdziwy raj”.
Nie można porównywać "starszej" pielęgniarki z młodą.
Pielęgniarek wszędzie brakuje: Niemcy; UK; Skandynawia ....
Przymus pracy za 2000zł chyba jeszcze nie istnieje.
I znowu mnie wymazali no to ponawiam
Faktycznie jesteś pracownikiem Szwajcarskiego urzędu pracy.
Czytaj uważniej, gdzie ja napisałem o moich znajomych którzy zarabiają 2000 tys. ? Napisałem że tak kształtują się zarobki w Bolesławcu i okolicy. Zejdź na ziemię człowieku. Jasne że nie porównasz młodej pielęgniarki ze starszą, bo ta starsza bije młoda doświadczeniem zawodowym na głowę. I zamiast głupio namawiać na wyjazd za granicę za pracą bo tam raj, to chodź przez chwilę zastanów się kto za lat 10-15 jeśli będziesz miał pecha i trafisz do szpitala zrobi ci zastrzyk czy pobierze krew do badania? Uważasz że na miejsce Polskiej pielęgniarki sprowadzić Ukrainki czy Syryjki ? Ja ci piszę o realiach jakie są w Bolesławcu jeśli chodzi o zarobki a ty wyskakujesz o Szwajcarii. Jesteś chyba jeszcze bardzo młodym człowiekiem bo nie zastanawiasz się co piszesz i co proponujesz. Problem polega na tym że w Polsce pielęgniarka jest niedoceniana i mało opłacana dlatego coraz bardziej brakuje pielęgniarek w Polskich szpitalach.
ww (AN0PYb) napisał(a):Pokaż cytatI znowu mnie wymazali no to ponawiam
Faktycznie jesteś pracownikiem Szwajcarskiego urzędu pracy.
Czytaj uważniej, gdzie ja napisałem o moich znajomych którzy zarabiają 2000 tys. ? Napisałem że tak kształtują się zarobki w Bolesławcu i okolicy. Zejdź na ziemię człowieku. Jasne że nie porównasz młodej pielęgniarki ze starszą, bo ta starsza bije młoda doświadczeniem zawodowym na głowę. I zamiast głupio namawiać na wyjazd za granicę za pracą bo tam raj, to chodź przez chwilę zastanów się kto za lat 10-15 jeśli będziesz miał pecha i trafisz do szpitala zrobi ci zastrzyk czy pobierze krew do badania? Uważasz że na miejsce Polskiej pielęgniarki sprowadzić Ukrainki czy Syryjki ? Ja ci piszę o realiach jakie są w Bolesławcu jeśli chodzi o zarobki a ty wyskakujesz o Szwajcarii. Jesteś chyba jeszcze bardzo młodym człowiekiem bo nie zastanawiasz się co piszesz i co proponujesz. Problem polega na tym że w Polsce pielęgniarka jest niedoceniana i mało opłacana dlatego coraz bardziej brakuje pielęgniarek w Polskich szpitalach.
Ręce opadają.
"..zarabiają 2000 tys. ? Napisałem że tak kształtują się zarobki w Bolesławcu i okolicy."
"jeśli ktoś zdecyduje się na naukę pielęgniarstwa niech porozmawia z prawdziwa pielęgniarką !!!!
ona szybko wybije z głowy trudny , mało płatny[2000 zł brutto];bez perspektyw zawód."
Jakich argumentów użyje "prawdziwa pielęgniarka"? Podając swój przykład - w odniesieniu do Bolesławca? Od kiedy absolwenci mają przymus pracy w miejscowości gdzie się uczyli?
Fizyk - profesor - 5 języków obcych w Bolesławcu też nie ma perspektyw. Pracuje we Wrocławiu. Pracował w USA, Chinach, Hiszpanii.
Mam znajomych którzy z Bolesławca dojeżdżają codziennie do: Wrocławia; Zgorzelca; Żagania; Gerlic czy Drezna.
Zawód pielęgniarki jeszcze długo będzie jednym z bardziej perspektywicznych.
Sam sobie zaprzeczasz: "...kto za lat 10-15 (...) zrobi ci zastrzyk czy pobierze krew do badania". Jeżeli będzie brakować pielęgniarek to jest to dobra czy zła perspektywa - dla przyszłych absolwentów?
"jeśli ktoś zdecyduje się na naukę pielęgniarstwa niech porozmawia z prawdziwa pielęgniarką !!!!
ona szybko wybije z głowy trudny , mało płatny[2000 zł brutto];bez perspektyw zawód."
To nie jest moja wypowiedź. Wypowiadając się w temacie o możliwości powstania szkoły pielęgniarskiej w Bolesławcu , wypowiadałem się o braku perspektyw dla pielęgniarek w Bolesławcu, pisząc o zarobkach w Bolesławcu wypowiadałem się o zarobkach w Bolesławcu i okolicach a nie o rynku pracy we Wrocławiu Dreźnie czy Szwajcarii. Jeśli jesteś zorientowany w zarobkach pielęgniarek to je podaj oczywiście tych z poza Bolesławca.
Oczywiście nie ma przymusu pracy w miejscowości gdzie kończyło się szkołę lub w miejscu zamieszkania. Tylko po co nam szkoła gdzie my również łożymy na jej funkcjonowanie a której później absolwenci wyjeżdżają ? Chyba bardziej przydałby się kierunek który umożliwi mu prace na miejscu.
"kto za lat 10-15 jeśli będziesz miał pecha i trafisz do szpitala zrobi ci zastrzyk czy pobierze krew do badania" nie zrozumiałeś to była odpowiedź na twoją wypowiedź gdzie wszystkim pielęgniarką ups. młodym pielęgniarką proponujesz pracę w Szwajcarii. Mieszkasz w Bolesławcu ? to chyba chcesz go wyludnić skoro wszystkim radzisz wyjazd za pracą .