No patrz, a miałem Cię za żwawą kobitkę...:-)
Plac Popiełuszki
-
-
Nie obrażaj, mnie, Julian - kupił sobie basen ogrodowy, ale pływać w nim może trójpokoleniowa rodzinka, na krótsze dystanse. :-) Ja to sobie myślę, że jakby faceta prezydentem zrobić, to by nam takie spore akwarium dla grubych ryb na pl. Popiełuszki w try miga wybudował, bo miejscowy biznes to wiesz - nie ma totamto. :-).
-
Ja jestem za super basenami albo odjechaną galerią handlowa z fajnymi sklepami, z tego i tego napewno bym sie ucieszyła.
-
Tak się składa, że parków w których mogą sobie posiedzieć starsi ludzie na ławeczkach w mieście jest troche: Waryńskiego, Łabędzie, przy Teatrze z fontanną, Za BOK-iem, koło Sądu i cały Rynek z ławeczkami. Absurdem jest budować basen na obrzeżch, bo wiadomo, że nie puści się dziecka 7-8 letniego na obrzeż miasta samego. Kto ma dzieci, ten wie jak to wygląda.
-
Lodowisko!
-
Basen. Basen, basen. Taki duży. Jestem za!
-
A mieszkaniec b-ca dalej nic nie kuma. Moja wypowiedz byla skierowana do konkretnego odbiorcy czyli Mareckiego i nie miala na celu gloryfikacji hipermarketow. Gosciu ty nie jestes w temacie. Tu mowa o basenie a ty uparcie jak to zwierzatko ktore wymieniles tkwisz w baraku zwanym Tesco. To by bylo na tyle. A co do basenu jestem, a nwet dalej. Dlaczego nie mialoby powstac centrum sportowe do ktorego wstep mialyby tez b... ny. W tym miescie brakuje duzego basenu i ogolnodostepnej sali sportowej. A parkow jak pisze Mieszkanka jest w B-cu duzo.
-
JACUS-KUMA KUMA. Ale widac ty nie jazysz -jaki basen ludzie bądzmy realistami. Durnego lodowiska miasto nie bylo wstanie utrzymac a wy basen chcecie. Starych nie maja za co wyremontowac a wy chcecie nowego. Niestety Akurat ja w to nie wieze. Chyba ze znajdzie sie prywatny inwestor to moze wtedy do czegos dojdzie. Tak samo bylo z parkingiem przy bolko. Byl strzezony kilka osob mialo prace placili podatki i nie przedluzyli gosciowi koncesji bo zaraz tam mieli cos budowac. Minelo kilka lat a parking dalej stoi sam. Miasto nie dostaje podatkow. Przykladow mozna mnozyc. Ja ie wieze ze miasto samo cos wybuduje. Dlatego park zieleni jest jak najbardziej realny. Do mieszkanki. Niech sie mieszkanka przejdzie i policzy ile jest lawek kolo labedzi. Kilkanascie dalej kolo teatru jest chyba 6 laweczek zreszta co to z park jak tak co chwila przejezdza samochod toz to zwykly skwerek zileni. za bokiem park no jest kilka krzakow ale do parku to chyba nie naley jak w/w no i tak najwiekszy park z laweczkami toz nas rynek zieleni az muzsza co chwila kosic trawniki. Ile jest tych lawek a ile mieszkancow. Myslmy przyszlosciowo a nie co by teraz bylo najlepiej. A galerii i tak nie zbuduja.
-
Ja chcę basen, basen, basen, basen.
-
Proponuję galerię handlową, w której można było wszystko kupić, a potem napić się kawy i odpocząć.
-
Hmm. Ciekawe, co to znaczy „wszystko kupić"?
-
A jak do tej pory utrzymywał się basen? Wiesz ile kosztuje karnet na szkółke m-cznie? Jak nie to się pofatyguj i zobacz. Sprawdź sobie plan tygodniowy pływalni i dopiero oceniaj, a nie zabierasz głos nie mając pojęcia co piszesz.2008-11-06, 08:04I chyba TY masz czas przesiadywać na tych ławkach, których się tak czepiłeś (łaś), bo ja nie. Myśle niestety narazie o przyszłości swoich dzieci, a nie o tym, czy będe mieć gdzie posiedzieć na ławce w parku. Żenada!
-
Galeria handlowa z basenem.
-
Bolesławiec jest zbyt małym miastem i po prostu nie stać go na to, aby tyle inwestycyjnie atrakcyjnej ziemi, w samym środku miasta, leżało odłogiem. Niestety - smutna to prawda - ale tak jest. Plac Popiełuszki to nie jedyne szpetne miejsce tego miasta. Podobnie wygląda teren przy ulicy Łokietka i plac po byłej mleczarni. Tereny te to swoisty 'papierek lakmusowy' wydolności [czyt. Niewydolności] i zarazem zdolności organizacyjnych władz naszego miasta. I otóż, jak długo miejsca te będą śmietnikiem i wielką darmową publiczną toaletą, tak długo będziemy uprzytamniać sobie fakt, iż władze miasta cierpią na chroniczny paraliż umysłowy i przewlekłą niezdolnośc to podjmowania JAKICHKOLWIEK decyzji. Jasne jest przecież, iż w centrum miasta powinno być - jak sama nazwa wskazuje - coś centralnego, coś co przyciągnie i skupi uwagę mieszkańców, ale i nie tylko, a ziemi starczyłoby i na piękną galerię handlowo-usługową i na przytulny i estetyczny park wokół (dodam, iż występują w niektórych miastach i CENTRA handlowe i CENTRALNE parki :). To, że istnieje tak mocny antagonizm zwolenników dwóch skrajnych koncepcji, świadczy tylko o tym, iż jak zwykle każda ze stron chce 'ugrać' jak najwięcej dla siebie, a kompromis po prostu nie mieści się w zaściankowej mentalności nie tylko władz miasta, ale i jego mieszkańców. Popatrzmy na Bolesławiec okiem tzw. przyjezdnego: wjeżdża od strony Wrocławia, jedzie al. 1000-lecia prosto w stronę rynku. Asnyka, na lewo pusty plac z 'żulami' na ławce pod wieczór, a w ciągu dnia najbardziej popularny 'psi wychodek' (tj. Zieleń miejska, jak to inni nazywają), dalej już prawie rynek, ale jeszcze przed - dziwna okrągła komunistyczna budowla - jest rynek, a za nim kolejna porażka - niezagospodarowany teren przy ul. Łokietka. Następnie już tylko prosta w kierunku Zgorzelca. Bez względu na to czy droga przebyta została samochodem czy spacerem, taki mniej więcej rysuje sie obraz centrum Bolesławca. Tym bardziej jest to przykre, że na taki stan rzeczy mają wpływ właśnie mieszkańcy Bolesławca (tj. Władze i ich podlegające nieustannym zmianom poglądy, często pod wpływem innych, nie mających spójnej wizji miasta, mieszkańców). Kolejny, równie przykry wątek, to to, że mieszkańcy prawie 50-cio tysięcznego miasta, chcąc kupić towar inny niż marketowa masówka muszą wyjeżdzać i zostawiać pieniądze gdzie indziej (np. Legnica, Zgorzelec, Jelenia G. Wr. itp. ). Proszę powiedzieć mi na przykład, gdzie w Bolesławcu można kupić płyty CD, albo napić się kawy w 'kafejce' z prawdziwego zdarzenia (nie mam na myśli 'rozpuszczalnej' gdzieś pod jakimś okienkiem), Czy naprawdę, mieszkańcy Bolesławca, nie zasługują na to, aby będąc w CENTRUM swojego miasta, mogliby po porostu w nim BYĆ, tzn. poprzebywać w nim trochę, miło spędzając czas, czy to załatwiając różne sprawy czy po prostu relaksując się spacerując po sklepach czy. W pobliskim parku na świerzym powietrzu (nie każdy musi chcieć tego samego w tym samym czasie, ale... potrzeby często sie zmieniają :). Ps. Dzieki dla tych, którzy doczytali do końca. Pozdrawiam!
-
Galerie to macie w BOK-u a basenów pod dostatkiem w szpitalu, więc proponuję pomnik (wiadomo czyj) albo kościół, bo na placu imienia takiego patrona nie powinno być żadnych zbereźnych przybytków złotego cielca.