Witam! Mam na oku zespół - chcą 5 tyś za wesele - czy Waszym zdaniem to dużo? Gra ja w 6-osobowym składzie, tylko na żywo. http://www.hazard-band.pl/.
Czy 5 tyś za zespół na wesele to dużo
-
-
W Boleslawcu znajdziesz zespol, ktory tez gra na zywo za o wiele mniejsze pieniadze. Nie pamietam tylko nazwy. Kolezanka ich brala.
-
Czyś Ty dziewczyno oszalała. Widać, że chyba nie masz co robić z kasą. Za o wiele mniejsze pieniądze można mieć naprawdę niezły zespół.
-
Byłam na weselu we Wrocku, zespół kosztował 8tys. Za jeden wieczór. To był profesjonalny zespół, który grał również w Opolu. Ale warto było, tylko, ze n ie każdego stać po prostu wydać taką sumę, sama miałam DJ, miałam pewność, ze zespół za 1, 5 tys nie będzie falszował.
-
Ooo! Widzę, że znasz się na muzyce, skoro potrafisz stwierdzić, czy zespół fałszuje czy też nie. Pogratulować. Tylko, że tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia na temat takich prostych terminów muzycznych jak: tonacja, triolka, tempo, pauza. Nie wspomnę o innych, o których nawet Ci nie przyszło do głowy. Piszesz, że na Twoim weselu był Dj. A czy pytałaś się gości jak się bawili i czy im się podobało? Sorki -wydaję mi się, że żaden z gości Ci tego nie powiedział, ale zrobiłaś przyjemność sama sobie i młodemu, no może jeszcze grupie młodych ludzi, którzy rzadko kiedy umieją tańczyć i wolą się pokiwać przy muzyce z cd. Wolą to niż męczyć się przy próbie zatańczenia walczyka czy bron Boże tanga. Obserwuję takie rzeczy na weselach nie raz. Goście w wieku - powiedzmy bardziej dojrzałym świetnie tańczą każdy zagrany utwór, natomiast znakomita większość młodzieży mączy się na parkiecie próbując swoimi ruchami naśladowac raz taniec raz rąbanie drzewa. Jednym słowem muzyka im w tańcu nie przeszkadza i paradoksalnie to właśnie ci, którzy nie mają zielonego pojęcia o sprawach dotyczących muzyki zabierają najczęściej głos i to najczęściej właśnie krytyczny. Proponuję się nad tym zastanowić. A tak na marginesie we Wrocku ceny zespołów różnią się znacznie od cen w Bolcu. Miałem okazję grac tam kilkukrotnie i powiem, że kwota jaką tam skasowaliśmy była prawie trzykrotnie wyższa od tej u nas. I jak to w takiej sytuacji nazwiesz? Tam grał zespół profesjonalny, bo drogi, a tu?
-
Haha. Nie rozumiem dlaczego Cie mój post aż tak dotknął kolego? Oczywiście, że nie jestem po szkole muzycznej(choć do ogniska muzycznego uczęszczałam) i na słownictwie sie nie znam. Cenę 1, 5 tysiaca podałam przykładowo i nie generalizuję, ze wszystkie zespoły sa takie same i denne. Lecz wybacz ale mam swoje zdanie, byłam na kilku weselach, na jednym z nich był chłopak z hiszpanii i nijak nie mógł zrozumieć co orkiestra śpiewała w jego ojczystym języku :) zy to nie jest śmieszne i zarazem smutne chyba. Co do mojego wesela z DJ, cóż może goscie kłamali, że się swietnie bawia ale to, ze od 1 tańca 90% sali wyszło na parkiet a było to przed podaniem alkoholu) świadczy, ze tak źle nie było. Poza tym DJ, grał" dla starszych i młodszych, a również utwory jugosławiańskie, muzyka była dla każdego. No nie będe się spierać więcej :).
-
Masz rację. Głupotą jest, że zespoły próbują śpiewać w języku, którego nie znają to święta racja i nie trzeba szukać chłopaka z Hiszpanii. Jest to po części wina samych młodych, którzy podstawiają orkiestrze pod nos piosenki, które oni chcą słyszeć na swoim weselu. Robią tym samy szafę grającą z kapeli. Jasne, że można odmówić i powiem więcej - powinno się odmówić. Niektóre zespoły jednak tego nie robią psując tym samym opinię innym kapelom, bo jeśli nawet Ty nie generalizujesz to znajdą się inni którzy to zrobią. Co do Dj-a i gości na Twoim weselu. To świetnie, że wyszli się bawić już na początku. Powiem, że gdybym ja poszedł na wesele to z samego szacunku dla pary młodej również bawiłbym się, a jeśli jeszce kupiłbym jakiś prezent ślubny tym bardziej chciałbym skorzystac z zabawy obojętnie co by tam grało. Generalnie rzecz biorąc do naszej kultury przenika za dużo amerykanizacji. D j jest najprostszym tego przykładem. Poczekajmy jeszcze trochę i będziemy mogli wziąć ślub nie wysiadając z samochodu. Można i tak, tylko, ze to jest jakieś chore. Pozdrawiam.
-
Ja uważam, że DJ to jest alternatywa dla ludzi, którzy albo mają złe doświadczenia z orkiestra albo chcą po prostu zaoszczędzić. Jeżeli jest popyt jest również podaz. A ludzie mają swój rozum i wybiora dla siebie co najlepsze. Ja równiez pozdrawiam i cieszę sie, że ta wymiana nie skończyła się nie miło jak to czasem na forach internetowych bywa.
-
Byłam na weselu na ktorym nie było zespołu, a muzyka puszczana z cd, za to był pan prowadzący, naprawdę na poziomie. Wszyscy się bawili, kilka piosenek puszczono przez karaoke. Goście bawili sie doskonale, a wodzirej nie oznacza zabawy w karetę i disco polo z płyt. Zaproponował wiele punktów programu, które przypadły do gustu gościom. Bez zespołu tez jest świetna impreza a nie zgadzam się ze stwierdzeniem że brak zespołu to oszczędność. Jak kto lubi. Czasem mozna trafic na zespół który ma własny repertuar i naprawdę niesamowicie śpiewa, a czasem trafi się na amatora i hej sokoły w wersji... okropnej :) Nie można generalizować.
-
I nie wszyscy lubia disco polo na swoich imprezach :)
Masz cos przeciwko DJ? Bo kapela to rdzennie polski wynalazek? -
Ja pogram na grzebieniu za 2 tys.za wieczór.
-
Ale Olo , jak goście weselni będą niezadowoleni z "grzebienia" to może skończyć się tak : http://wp.tv/i,UPDTE,catid,39060,klip.html;-) Ps W dalszej części programu niezłe są wejścia pary młodej ;-)
-
Olo - na grzebieniu to w kościółku możesz dorabiać.
-
Zapłaciłam w minionym roku 2, 5 tysiąca (razem z poprawinami) zespołu cztereosobowemu. W zespole byli też muzycy profesjinalni. Grali genialnie! Potem kilku znajomym przekazywałam na nich namiary. Wydaje mi się, że 6 tysięcy to dużo, być może kapela nie jest z Bolesławca, o znajoma kapela z Wrocka (pięcoosobowa) powiedziała nam, że zapłaciliśmy cenę dość umiarkowaną.
-
No w kościołku grałem na pile , ale mnie organista ogryzkami obrzucywał ,bo sie bał że go wygryze , więc tera juz tylko wesela.
- 1
- 2