Dachował autem przy obwodnicy – cudem nic mu się nie stało

Dyskusja dla wiadomości: Dachował autem przy obwodnicy – cudem nic mu się nie stało.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale pieprzenie... Skoro kierownica przestała reagować to w jaki sposób kierowca zjechał na przeciwny pas w celu uniknięcia zderzenia? Kupy się to wszystko nie trzyma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na zdjeciu widac ze bylo glosno w samochodzie. Nastepny malolat ktoremu sie wydaje ze umie jezdzic.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widziałam ten wypadek bo właśnie tam byłam... wyglądało to tak jakby jednym kołem najechał na krawężnik i przez to go wyrzuciło... dobrze ze niedaleko przejeżdżała karetka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    He he heh he eh ehe he he he ehe ehe ehe ehe e ehe h eh eh.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, najechal na kraweznik za przeciwnym pasem ruchu i od tego go wyrzucilo, mysl. Tez przy tym bylem. Kierowca wyprzedzal audi, tak twierdzil gosc ktory jechal za nim.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Haha tak tak najechal na kraweznik hahha, zacznijmy od tego, ze wyrzucilo go z prawego pasa a nie lewego jak jest napisane w artykule, skoro jezdzi sie zepsutym autem to gratulacje, ale zacznijmy od tego, ze on nie jechal przepisowo 50km/h bo nie da sie przeleciec bokiem 50m przy takiej predkosci, z reszta wiele osob slyszalo, ze cos musialo sie stac z jego opona zanim stracil panowanie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokladnie. Od kraweznika to on jedynie rotacji nabral.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Usnął gamoń za kierownica ot cała przyczyna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Fajnie ten Bialorusin wyglada. Niezle zbudowany i nie taki opuchniety jak polskie dresy.