Do Pana Inetwlan: Gdzie te szczegóły, o których Pan pisał? Bo nadal ich na portalu nie ma... I drugie pytanie: Skoro glinoludy opłacają składki, to dlaczego wciąż poszukiwani są wolontariusze? Trzecie pytanie wynika z drugiego - skoro opłacają składki, to dlaczego na Woodstock muszą dojechać na własny koszt? Więcej pytań nie mam, dziękuję :-).
Gliniada na Święto Ceramiki
Dyskusja dla wiadomości: Gliniada na Święto Ceramiki.
-
-
Lolka, z całą sympatią dla Ciebie- chyba nigdy nie miałaś okazji działać w jakimkolwiek stowarzyszeniu. Składki? Proszę mnie nie rozśmieszać. Zajrzyj na stronę stowarzyszenia i zobacz, jakie to kolosalne kwoty mogą wpłynąć ze składek :-) )) Nawet na podstawowe koszty nie starcza. Braki pokrywają ludzie, którym zależy, żeby Via działała. Gliniada pociąga za sobą wielkie koszty, a zysków materialnych brak, więc z czego opłacić ludzi? Pewnie to dziwne w realiach naszego miasta, ale wszyscy ci, którzy pracują przy organizacji Gliniady, robią to ZA DARMO. Czas, energia i nierzadko kasa - to nasz duży wkład. Niemożliwe do zrozumienia w dzisiejszych merkantylnych czasach, prawda? :-) ) Pozdrawiam wszystkich aktywnych z Via. A co do informacji - jeszcze trochę cierpliwości, pracuje nas przy organizacji mała grupka i trudno ze wszystkim zdążyć. Obiecujemy, że wkrótce na tym portalu i na www.glinolud.pl znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.
-
Glinoludy nie płacą żadnych składek. Składki płacą tylko członkowie stowarzyszenia. Nie wszystkie glinoludy są w stowarzyszeniu (większość nie jest). Wszystkie osoby mające stały kontakt z osobami ze stowarzyszenia jadącymi na Woodstock mają transport zapewniony przez osoby, które mają autka. A co do szczegółów - to wczytując się w moją wcześniejszą wypowiedź z naciskiem na --NAJPRAWDOPODOBNIEJ--. "Wszystko będzie na plakatach i ulotkach. A szczegółowe informacje w sieci ukażą się najprawdopodobniej jutro. Pozdro. ". Mały poślizg organizacyjny. Nie da się garstką ludzi zrobić wszystkiego więc zapraszamy wszystkich Pozytywnie Zakręconych do współpracy Miasto w którym żyjemy, jest naprawdę naszą małą ojczyzną. I tylko od nas samych zależy jaki los mu zgotujemy. . Moim skromnym zdaniem BOLESŁAWIEC nigdy nie będzie miastem przemysłowym. Prędzej stanie się enklawą turystyczną.
-
Bardzo dziękuję za ustosunkowanie się do zadanych przeze mnie pytań, a wynikały one właśnie z tego, że zajrzałam na stronę Via :-) Aż się dziwię, że skarbnik nic nie napisał :-) Pozostaje nam czekać na szczegóły i Gliniadę :-).
-
Ja osobiście nie czekam. Tylko biorę czynny udział w przygotowaniach. I wszystkim którzy mają zamiar uczestniczyć w gliniadzie. Polecam przygotowanie niepowtarzalnych strojów i pojazdów. Jeśli nawet nie dla nagrody, to dla samej satysfakcji że się jest kimś wyjątkowym. Pozdro.
-
Do Lolki, Rozumiem twoje obawy o Glinoludy bolesławieckie i dlatego postaram sie w miarę wytłumaczyć pewne mechanizmy i fenomen działania naszych glinianych akcji. Stowarzyszenie zajmuje się organizacją wielu imprez w naszym mieście. Jak do tej pory nie jesteśmy beneficjentami żadnej stałej dotacji znikąd, jeżeli kiedykolwiek wspierani byliśmy przy organizowaniu takich imprez jak Karnawał Kultury w Berlinie lub Święto Ceramiki zawsze pieniądze pokrywały transport lub reklamę miasta przez GLINOLUDY. Wszystkie koszty organizacyjne: telefony, materiały, konstrukcje i tysiące innych, oraz czas i energia za własne stowarzyszonych pieniądze. Na nasz koszt obsługiwaliśmy takie wyjazdy jak Berlin, Kraków, Warszawa, Zielona Góra, Lwówek, Pławna Trzy Woodstocki reszty nie pamiętam... I tu jest problem - jest paru wrogów naszej inicjatywy, którym w gardle stoi SUKCES naszej promocyjnej akcji. Udowodniliśmy, że można, że warto i trzeba wyrwać się z naszego bolesławieckiego marazmu (dla niektórych to terapia od kołtunerskich układów pewnych elit w mieście np. dla mnie). Wszystkie publikacje zagraniczne piszą o nas w samych superlatywach i z podziwem Tak jak np. belgijski dziennik, który pisze o Gliniadzie w artykule zatytułowanym "Gliniada - spektakel - Pools kleifestiwal wil wereldberoemd worden" co znaczy: Gliniada - spektakl -Polski festiwal gliny stanie sie najsłynniejszym na świecie. Te wszystkie artykuły są naszym prywatnym zwycięstwem nad tępą i niebotycznie drogą maszyną administracyjną, Która nigdy nie będzie miała tak medialnego sukcesu jak Glinoludy z prostej przyczyny bo Glinoludy wywołują wszędzie sensację i to jest fakt, a Media tego oczekują. Mogę każdemu udowodnić że zabieranie się urzędników za promocje miasta w Bolesławcu jest wyjątkowo nieskuteczne i bardzo drogie. Na Woodstock w tym roku jedzie z nami okolo 40 osób wiekszość nie jest w naszym Stowarzyszeniu i przy okazji bycia na festiwalu zadeklarowała malowanie się w glinie i udział w paradzie oraz występ na wielkiej scenie z Owsiakiem. W piątek mamy (jako nieliczna grupa wyposażona w specjalne identyfikatory spotkanie z Lechem Wałęsą, Tadeuszem Mazowieckim, mamy dla nich specjalne piękne komplety ceramiki od czterech firm bolesławieckich: MANUFAKTURA, WIZA, RUTYNA oraz dla Owsiaka wielki dzban od ZAKŁADÓW CERAMICZNYCH BOLESŁAWIEC. Uczestnicy glinianego happeningu są uprzywilejowani możliwością pobytu i noclegu na terenie Akademii Sztuk Przepięknych oraz darmowych posiłków. Gest Owsiaka dla wiernych mu Glinoludów. Większość osób zabiera sie samochodami organizatorów. W piątek, sobotę Ci co organizowali i Ci co się tylko malowali będą uczestniczyć w kapitalnej zabawie i nikt tego nie zrozumie, jeżeli tego nie spróbował. 10 osób z Bielan wrocławskich pod przewodnictwem jednego z największych pasjonatów Glinoludów Mirka Parejko i Sławka Osucha jedzie jako muzyczna grupa "Glinolud-Bend" i wielokrotnie wystąpi na scenie folkowej festiwalu. Przy okazji wieziemy materiały i plakaty promujące BŚC i XIX Festiwal Blues nad Bobrem. Nikt nam za to nie płaci. Pozdrawiam Cię Lolka. Jestem może trochę zarozumiały, ale to nasza praca i jesteśmy mocno dumni z tych wspaniałych efektów tej na początku niewinnej zabawy.
-
HA ! Podoba mi się rozmach ! EXTRA ! Nie cierpię "ślimaków " powodzenia.
-
Ja również Pana pozdrawiam i bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedz! :-).
-
My popieramy Gliniadę - Glinoludy popierają Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom.
-
Ja też mam zwierzęta które kocham i ofiaruję swoją pomoc w rozwiązaniu problemów jako radny w mieście. Pozdrawiam wszystkich psiarzy i wielbicieli kotów. Zaraz wyjeżdżamy na Woodstock ale moje pociechy zostawiam pod dobrą opieką.
-
Panie Bogdanie niech pan porządnie zadba o opiekę nad swoim psiakiem. Wczoraj sam bez opieki przechadzał się po mieście. Powiem szczerze, że miałam serce w gardle jak przechodził koło nas a szłam z dzieckiem i muszę powiedzieć, że miło nie było...
-
Sofia kocha zwierzęta całym sercem.
-
Przemysław napisał: "My popieramy Gliniadę - Glinoludy popierają Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom. ". Szczególnie "Naczelny" bazując na wpisie powyżej ;-).
-
A kogo i co popiera Masi?
-
Elunia z Tobą już nie rozmawiam ;-) Bo znowu nie dotrzymasz słowa... ;-) Bardzo Przepraszam :-).