Tarot dla prezydenta

Dyskusja dla wiadomości: Tarot dla prezydenta.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Romanowi, czy Gergontowej puściły nerwy, czy co? Przecież to tylko żart. Chyba, że polecą głowy. Bedziemy czekac niecierpliwie na zmianę stanowisk w ratuszu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A główna sprawa i nadużyciem medialnym jest to, że karty tarota mówią o zainteresowanym wtedy gdy on sam osobiście je przekłada w obecności tarocisty. A tak nie było i to jest nadużycie ukryte pod niewinną zabawą w jakieś wyliczanki czyiś plusów i minusów. Paskudna zabawa. Ale pozdrawiam wszystkich co z lubością paskudnie się zabawiają czyimś kosztem.2009-07-16, 11:37Myślę że bardziej zabawne było by rozłożenie kart dla panującego nam premiera, bo znacznie bardziej zależy nasze życie od osoby premiera niż prezydenta miasta.

  • Bronek, niestety nie mieliśmy szans zmuszenia prezydenta, by sam przełożył karty.

  • Agnieszko W-B - tarocista po prostu powiedział to, co chciano,żeby powiedział:D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nic nowego nie powiedział. Jeszcze tylko dodać trzeba że rommulus vel kulawy to [...]! Karty nie kłamią :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tarocista duszę sprzedał... Za forsę... ? A kto płacił... ? Diabeł czy złodziej... ? A może powróżymy tarociście-intelektualiście? Rozkładam karty Tarot, patrzę i widzę... młody chłopak, za nim stary z rogami na głowie... widzę! Widzę! Stary daje młodemu 10zł. I szepcze mu do ucha... Widzę! Młody mówi - tak, zrobię to! Widzę, widzę... stary po wszystkim strąca młodego z balkonu, do szamba! Widzę, widzę... młody tonie w szambie, a stary siedzi na tronie i śmieje się... Widzę, widzę... i czuję... strasznie śmierdzi, chyba z tych kart... zgnilizną i odchodami. Potworność! Tarot, mówi prawdę, i jeszcze zapachy pokazuje... ale jaja!2009-07-16, 15:06No to teraz wiem, jak komuś zrobić na złość! Podkłada się karty Tarot, np tak jak zgniłe jajko, i smród od Tarota roznosi się wszędzie! Hi hi hi! Cha cha cha!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jaka żenada. I jeszcze ktoś to nazywa Rzetelne i Istotne. Agnieszka, owszem to śmierdzi, ale Faktem jakimś.

  • Panie Borewicz - jakim "Faktem", po prostu nawinęło się "Bravo" albo "Cosmopolitan":P

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rzetelne i Istotne, to są co najwyżej zgniłe jaja... Rzetelna i Istotna zgnilizna, dostarcza glebie ważne mikro i makro elementy, niezbędne do budowy roślin, np: drzew, które służą do produkcji papieru, z którego wyrabiane są karty Tarot. Tak więc, Tarot i zgniłe jaja, to jedno. W kwestii biochemii. Pozostaje jeszcze treść przekazywana przez Tarot, dla odbiorców (gatunek homo sapiens). Tak oto, stajemy przed faktem, zgniłe jaja mają wpływ na działania i zachowania ssaków. Teraz rozumiem, jak ważne są badania Pana Pawła. Chylę czoło i oddaję pokłony, wobec tak ponadczasowo myślącego człowieka! Mówiąc - ponadczasowo - mam na myśli cofanie się w czasie do średniowiecza, gdy wróżby były podstawą prawa, gospodarki i polityki. To piękne czasy, nauka poszła wówczas bardzo do przodu, w kwestii religioznawstwa i astronomii.

  • Zawsze jak coś nie wyjdzie można zwalić na tarot lub panię co żle życzy. he he

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Agnieszko, jest pani przykładem na to, że oglądanie członka starego męża na okrągło potrafi przywieść do szaleństwa, kiedy to wszytko kojarzy się czlowiekowi ze zgnilym jajem. Ja oczywiście współczuje, ale czy musi pani o tym pisac publicznie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Tela - Tak, muszę o tym pisać publicznie. To bardzo podniecające! Demokracja jest! Tela, skąd wiesz, że mój mąż jest stary... ? Może stary, ale jary... Hi hi hi :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też chciałam zobaczyć jak tam stoi, oczywiście w tych kartach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja właśnie zobaczyłam w kartach Tarota, że tarocistom nie staje... Wróżby są niesamowite :)
    Cha cha cha!2009-07-17, 20:28Proponuję postawić karty na karciarzy. Tarotem w tarota :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No, proszę Agnieszka się "odkryła", a taka była intelektualna i kulturalna, jakby była "amerykanska"! No cóż, JAKI PAN, TAKI KRAM. Po wierzchu politura, a w rzeczywistości... ja nie dam się sprowokować do takiej dyskusji.