Abib.
Islam
-
-
Ostatnio jeden muzułmanin powiedział mi ze rak jest od jedzenia swinskiego miesa i alkoholu.
-
Sporo w tym racji, z biochemicznego punktu widzenia.
-
Aga a widziałas w spisie w bibli jest swinia zakazana (w którejś Mojżeszowej -nie pamietam w której) wiec nic dziwnego .Tez tak dumałem kiedys , ale co ?kto odmówi pysznego boczusia z grilla? :-)
-
Mojżeszowi biochemicy paśli baranki. W tamtych klimatach świnka nie dałaby rady. W taki oto sposób biblia została "nagięta" na potrzeby tych którzy ją pisali. Około 5 tysięcy lat temu "pępkiem świata " był basen morza Śródziemnego. Potem cywilizacja przesunęła się na północ bliżej do świń. Tu z kolei mało było baranków. Świnia i krowa jako podstawa żarcia. Dla przykładu w tropikalnym buszu brak zwierząt "pociągowych " sprawił że do dziś tyrają rękoma. /ale wcinają również świnki/. Szanowny Olo - czy biblia to dzieło człowieka czy boga? Co do boczusia z grilla -- pełna akceptacja.
-
W kwestii tematu dotyczącego świń, to Pecenica śni mi się po nocach, bardziej jej pożądam niż towarzystwa swojego chłopa w łożu lub na talerzu... hi hi hi. Co do biblii - jedzenie wieprzowiny w nadmiarze, było/jest powodem poważnych chorób, Dawniej jeśli coś powodowało schorzenia, to ludność wpajała sobie twierdzenie, że to spożywanie jest grzechem karanym przez Boga/bogów. Ludzie nie potrafili sobie tego inaczej wyjaśnić i zapobiegać chorobom. Dotyczy to nie tylko świnek. W Biblii jest wszystko, ale wspaniale napisane tak, by ludzie tamtych czasów rozumieli. Ja odnalazłam w Biblii dużo kwestii z fizyki, biologii, psychologii, neurologii. Ale trzeba czytać na spokojnie i stosować zasady logiki. A co do charakteru świń, no cóż, to prawie ludzie... DNA niemal identyczne... Bliżej nam do świń, niż do małp.
-
Na dobrą sprawę, Agnieszko, w biblii można znależć też erotykę - daj chłopu do poczytania, a pecenica będzie na Dniach Bolesławca :-).
-
Lolka wiem wiem, że 30 impreza! Oczywiście jak zawsze będę.