Bezpieczeństwo w systemie informatycznym UM Bolesławiec

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto jest odpowiedzialny za infekcję wirusową w jednym z ważnych wydziałów naszego urzędu, pracownicy wydziału, naczelnik czy informatycy? Czy osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie są przypdakiem niedouczone? Papiery (dyplom) to jedno, a wiedza to drugie, a w Polsce w przypdaku stołków z nadania pierwsze nie ma z dgim nic wspólnego. Czy nasze dane osobowe są bezpieczne? Czy prezydent wyciągnie wobec winnych konsekwencje? W normalnej firmie szef informatyki leci na bruk z wilczym biletem, poczekamy zobaczymy czy UM jest normalną firmą czy taką ze spotów o PO.

  • Tak to się może kończyć ,gdy oglaąda się "dupeczki" na służbowych komputerach w godzinach pracy :-)A tak na marginesie to Krzysiu zaraz po wyborach proponował prezydentowi ,że zajmie się jego komputerami:-)Gdyby posłuchał- nie miałby dziś problemu :-)Do błędów obsadzie kierownictwa BOKu i MOSiRu dochodzi dzis jeszcze nieumiejętnośc znalezienia nawet informatyka :-)

  • Moim zdaniem "informatykiem" jest osoba, dla której to jest pasją, hobby, jest na bieżąco z nowinkami, ma pojęcie zaczynając od budowy kończą na tworzeniu baz danych (na przykład). Wie co znaczy upgrade, format itp itd, można wymieniać w nieskończoność ;-)
    Znam kilku "informatyków", którzy pracują, bądź pracowali w różnych firmach to napiszę śmiało, że nawet nie potrafili postawić "nowego systemu" ;-)
    Już nie wspomnę o upgrade biosu czy podzielenia dysku na partycje ;-)
    Żenua ;-)

    Ps Satyrze, trafna ocena ;-) Pracować a nie oglądać "dupeczki" ;-).2009-04-28, 13:16Jeszcze dodam, ze jest tyle darmowego softu, który skrupulatnie zapisuje, kto, gdzie i kiedy co przeglądał ;-) Więc sprawa powinna być wtedy bardzo jasna, kto jest "niedopieszczony" ;-).

  • Masi we firmach - nikt nie jest zainteresowany zainstalowaniem takiego "śledzącego "oprogramowania , gdyz analiza wynikow doprowadziłaby do wniosku ze to jednostki ukierunkowane na permanentny sukces i rozwój kariery zawodowej przy pomocy adrenalinki i testosteronu uwalnianych podczas oglądania rzeczonych stronek " dopalaczują" się w ten darmowy sposób. :-)W przeprowadzjąc prosta analizę logiczną wybitnie mocno zawężyłem Ci krąg osób podejrzanych o zainfekowanie systemu :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mam internet niemal od początku i nigdy nie wyłapałem "syfa". Właśnie dlatego że stosowałem się do zaleceń "Satyra".