Trylogia Obywatelska " C"

  • Agnieszko, wyjątkowo się z tobą zgadzam co do owego ukrywania. Ja bym powiedział, że nic nie dzieje się bez przyczyny, większość ludzi postępuje podobnie, by w miarę szło....sam też wpisuję się w takową "działalność".Trumf - to są rekiny czy raczej płotki, które zżerają bezwolny plankton?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nigdy tego nie pojmę, dlaczego polski rząd niszczy tak perfidnie Polskę... Ja już dawno przestałam się bać mówić, co myślę, więc nie hamuję emocji. System ZUS i US to jak gilotyny dla Polaków. Polacy nie są z natury złodziejami, ale muszą kombinować by nie zdychać z głodu. Uważam, że Polacy powinni więcej i głośniej na ten temat mówić, to pierwszy krok do zmian na lepsze. Samo nie zmieni się. Gdyby VAT nie był tak wysoki, to ujawniałabym całość dochodów, a i inni także. Byłyby pieniądze na szkolnictwo, szpitale itp. Istniałoby więcej firm, Polska byłaby silnym państwem, no ale ktoś tego nie chce... Ktoś robi wszystko, by Polacy nie wstali z klęczek. Kto boi się Polski, wschód, czy zachód? Tylko bardzo inteligentni politycy potrafią Polaków wciskać w głąb bagna gospodarczego. To nie jest prawdziwy polski rząd, bo Polskę niszczy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie do końca -- to nie Polski rząd niszczy Polskę. Od 1945 roku powolutku systematycznie powstawały w sejmie ustawy wzmacniające pozycje "państwa" a osłabiające pozycję jednostki. US - powołany jest do ściągania podatków /podatki natomiast są konsekwencją zysku/. ZUS -- to rzeczywiście pijawka, modliszka na organizmie społecznym. Kombinowanie wynika ze zbyt małej tzw. Kwoty wolnej. Obywatel w rozpaczliwy często sposób usiłuje przetrwać. "Państwo" natomiast rości sobie pierwszeństwo do owoców pracy pojedynczego człowieka. VAT -- vat nie jest pieniądzem podatnika. To pieniądz skarbu państwa. Jego wadą jest trzymanie na zbyt wysokim poziomie cen. /moim zdaniem do jednego procenta powinien być sprowadzony vat tzw. Koszyka podstawowego. - Zdrowa żywność, energia, woda, gaz, mieszkania, opał/. To właśnie jest pole do popisu dla polityków działających w naszym imieniu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tak, ale w moim imieniu działają ludzie, których do władzy nie wybierałam i nie wybrałabym kiedykolwiek. Niestety do władzy w Polsce nie dopuszcza się ludzi odpowiedzialnych i poważnych. Ci ostatni są niszczeni jak tylko głośniej coś powiedzą. W Polsce nie ma demokracji, w Polsce nadal jest totalitaryzm, tylko pytanie wschodni, czy zachodni?2009-05-04, 17:37Polski rząd to marionetki w cudzych rękach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polski rząd jest w rękach "pajęczyny ustaw".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pastwo pilnuje tylko swojej kasy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Państwo to konkretne osoby, posiadające władzę i ustalające zasady prawa, gospodarki itd. Państwo to ludzie posiadający imiona i nazwiska. np. Panowie Kaczyńscy, Pan Tusk i inni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pytanie zadał Przemysław1954. Odpowiem na pytanie. Tak, państwo i rząd popiera prywatną działalność. Kiedy przedsiębiorca ogłasza upadłość, wszystkie przepisy upadłościowe działają na jego korzyść. A masa robocza, nie otrzymuje nic. No może, na otarcie łez z FGŚP parę złotych. Przedsiębiorca nawet w takich przypadkach nie ma zakazu prowadzenia dalszej działalności gospodarczej. Ale on woli siedzieć i przeczekać parę lat w spokoju. Żeby kumaty robol przypadkiem nie oddał sprawę do sądu i nie egzekwował nie wypłaconej wierzytelności. Rejestruje więc firmę na syna, córkę, teściową etc.... I dalej biznes się toczy. Wszyscy decydenci o tym wiedzą, wszyscy to akceptują. A konfederacja pracodawców robi wiele fałszywego szumu. Widzisz Przemysławie, jak to wygląda. Tak samo składki ZUS. Robol płacić musi od otrzymywanej kwoty brutto, a przedsiebiorca może od kwoty deklarowanej. I kto wygrywa? Podatki? Proszę bardzo - przedsiębiorca odlicza to, co mu pasuje. A robol tylko w ramach i po roku...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety prawda wygląda troszkę inaczej -- Przedsiębiorca prywatny odpowiada za wszystko całym majątkiem/z wyłączeniem niektórych kombinatorów i malwersantów/. W przypadku bankructwa własciciel firmy u momornika nawet nie jest brany pod uwagę. W pierwszej kolejnosci jest skarb państwa potem pracownicy potem wierzyciele. Też uważam że to niesprawiedliwe. Przedsiębiorca płaci ZUS OKOŁO 950 ZL MIESIECZNIE. Ale emeryturka potem też cieniutka. A co możemy powiedzieć na przykład o chorobowym? Pracownik może być na zwolnieniu nawet jeden dzień. Do 14-tu dni płaci PRACODAWCA/nie ma pracownika a płacić trzeba i na dodatek znależć kogoś na jego miejsce/. Pracodawca dostaje chorobowe gdy choroba przekroczy 31 dni. Ale pod warunkiem że będzie opłacał w tym czasie fundusz chorobowy. Fundusz często przerasta chorobowe. Przedsiębiorca może odliczyć koszta /to co w ustawie/jeśli je przekroczy są drastyczne kary. , Proszę albo założyć własną działalność albo popytać tych którzy mają. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Przemysławie1954, oprócz znajomości teoretycznej (gruntownej), posiadam wieloletnie doświadczenie praktyczne. Żeby przytoczyć argumenty na słuszność tego co napisałam, musiałabym poświęcić sporo czasu. A wiem, że i tak nie znalazłabym u Ciebie uznania. W paru sprawach masz rację. Ale parę nie znaczy wszystko. Gdyby było tak, jak napisałeś, spotykalibyśmy bardzo często biednych przedsiębiorców. A znasz takowych? Ja znam bardzo wielu przedsiębiorców, powiem, że nie tylko w B-cu ale w dużych miastach. Nikt z nich nie chodzi biedny i głód mu nie wygląda z oczu. Niektórzy upadli przedsiębiorcy, dalej jeżdżą mercedesami klasy E, domy - pałace (masa upadła), została kupiona od syndyka przez "pociotów", za śmieszne pieniądze. Nie mogę dalej pisać, czasami mogłabym napisać za dużo. To przecież Polska.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masy upadłościowe to spore zakłady A przedsiębiorcą jest również krawiec i szewc i hydraulik i murarz rolnik Jeżeli przedsiębiorca w Polsce ma jeszcze firmę to nie może być biedny -- Biedny nie daje rady w Polsce. Minimalny status to taki ślizgacz który daje rady z opłatami ale nie ma nic oszczędności To jest właśnie typowy Polski przedsiębiorca. Nie ma co zazdrościć mercedesów. Proszę spróbować znależć pracowników do firmy - np do restauracji /tak sobie strzeliłem.2009-05-06, 18:44Aby zrozumieć o czym ja pisze nie trzeba mieć ani wiedzy ani lat ani wykształcenia. Trzeba założyć jakąkolwiek firmę i zatrudnić jednego ludka. -- AMEN.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemku, Ty jesteś bardziej czerwony niż czerwoni. Zastanów się, czy żyjesz w tych czasach, w których powinieneś. A może robisz sobie tą droga kampanię wyborczą? Masy upadłe to tylko termin. Za nim dopiero stoi wartość ewidencyjna, cyfrowa. Więc nie nazywaj tego spore zakłady. Szewc też może być w likwidacji. Zastosujemy ten sam termin w odniesieniu do osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. I w zależności od wysokości niewypłacalności ( zadłużenie, wierzytelności), do masy upadłej zaliczymy... Zaczynają się szczególiki. Nie obrażaj się o słowa "wykształcenie", to tylko tak ogólnie. A co do pozyskania pracowników - dobrego fachowca w każdej dziedzinie jest trudno znaleźć. A to dlatego, że pracodawca mając takiego, docenia to. Są też i tacy, którzy potrafią powiedzieć "Jak chcesz możesz iść, za bramą stoi 300 bezrobotnych". Ale to firmy kogucik i pracodawcy z nich żadni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę że "ktoś" tu nie doczytał dopisku. Ale będę wdzięczny za uzasadnienie dlaczego jestem czerwony. Nie aspiruje na polityka ja ich tylko opisuje.2009-05-06, 20:08Wartość ewidencyjna cyfrowa -- no właśnie - kioskarz może być winien co najwyżej 20 tysiaków i jaka to masa upadłościowa?

  • 1
  • 2