Nasze marzenia, oczekiwania, pragnienia.
Porozmawiajmy o przyszłości Polski
-
-
- zmiany w systemie norm prawnych polskich. - likwidacja ZUS - obecnej postaci. - obniżenie VAT - bezpłatne szkolnictwo wyższe dzienne i zaoczne, co może zatrzymać młodych ludzi w kraju i przygotować do wyciągania Polski z bagna gospodarczo-politycznego. - likwidacja pseudo- Pomocy Społecznej, a na jej miejsce utworzenie nowej Pomocy Społecznej, ale stosującej logiczne i skuteczne mechanizmy. - czystka w polskim rządzie, obniżka wynagrodzeń, oraz liczby urzędników. - walka z handlem narkotykami. - organizowanie pracy dla bezdomnych, na przykładzie krajów UE.
-
Ale masz Agnieszka marzenia.
-
No właśnie, marzenia...2009-05-01, 20:33A milczenie urzędników mówi, że nie mają takich marzeń jak np. ja... ... no ale tak wykształceni i poważni obywatele nie biorą udziału w rozmowach pomiędzy plebsem... Ach, to przecież 1 Maj - ludzie pracy odpoczywają, a nie rozmawiają. Są umęczeni pracą dla dobra Polaków. A w urzędach to prawdziwa harówa.
-
O marzenia trzeba walczyć Aniu.
-
Ale nie z utopią. To co piwinno być normą staje się marzeniem. I tak bywa.
-
Chęć poprawienia organizacji zarządzania własnym krajem nie jest utopią. Należy zrobić wszystko co się da aby "ZMIENIĆ OBLICZE TEJ ZIEMI". Ziemi która jest własnością całego społeczeństwa. To ludzie powołują władze -- ale powołują ją po to aby pomagała. Tymczasem każdy widzi jak jest.
-
Nie masz szans w naszym Bolcu cokolwiek zmienić. Nie pozwolą Ci. Prędzej Cię z...
-
Pani Aniu - nie zrozumiała Pani tematu. Tu chodzi o zmianę strukruralną zarządzania Polską a nie czepianie się lokalnych urzędników. Na każde poczynania Ktoś daje przyzwolenie - KTO? Zło to ustawodastwo i prawodastwo.
-
Może masz racje. Boliższcza koszula... Urzędnik to nie koniecznie polityk. Jeżeli zaczniemy od zmian i porządku tu nadole to nie będzie odzwierciedlenie Tam na Wejskiej.
-
Na dole nic sie nie zmieni, bo ustawy na to nie pozwolą. Trzeba zmienić polskie prawo. Tylko tyle i aż tyle! Kogo chroni polskie prawo? Czego uczy polskie prawo?
-
Pozwole sie z Tobą Agniezko się nie zgodzić. Można cos zmienic tylko trzeba miec zasady i w zgodziez nimi żyć. Niestety ustawy też można różnie interpretować i niestety znowu robic "pod siebie "-dla siebie, a ogól sie nie liczy.
-
przyszłośc POlski- naszegokraju w którym miszkamy, uczymy się, wychowujemy, to zycie pojedyńczych jednostek, rodzin, dzieci, więc tu sądzę, że każdy powinien inwestwać w siebie.Agnieszko, nie zgodze się z Toba do końca, ponieważ co da zmiana prawa? kolejne łamanie nowych przepisów? a nie o to w życiu chodzi.
-
Nie jestem prawnikiem, mam brata radcę prawnego, ma 50 lat i sporo mi pomaga w firmie. On mi dużo wyjaśnia z różnych dziedzin prawa polskiego i UE. Nie wszystkie przepisy są złe, ale niestety większość, są wzajemnie negujące się, są chaotyczne, nielogiczne i łatwe do omijania. A chaos to dobre pole dla przestępczości. Alkoholik może bić rodzinę, ale jest zarejestrowany w poradni AA, chory na alkoholizm, a więc bezkarnie robi co chce i śmieje się. Musi się sam zgodzić na leczenie, nikt go nie zmusi. Może dostać wyrok eksmisji, ale gmina musi dać mu lokal, a gmina nie ma. Dopiero gdy alkoholik kogoś zabije, to go zamkną w psychiatryku na przymusowe leczenie, a następnie w więzieniu. To jest prosty przykład. Prawo gospodarcze też jest zabójcze! Firma bierze ile chce z banków, zalega z płatnościami innym firmom, ogłasza nagle upadek firmy i wszyscy mogą pocałować tego cwaniaka w d... ! Wszystko co trzeba jest wcześniej poprzepisywane na ciotki, wujki itp. Teraz mamy takiego cwaniaka w Grzybowie, koło Kołobrzegu. Dom przepisał na swoją konkubinę, a mieszkania na jej córkę. Facet oskubał własnego brata na kilka mln.zł. A jest tylko dwoje rodzeństwa, braci. Ja i wielu innych daliśmy sprawę do prokuratury, bo nam też wisi sporo. Takich jak on polskie prawo chroni.
-
"Czemuś głupi boś biedny, a biedny bo głupi ". I wszysto na ten temat. Ameryki żeś Agnieszko nie odkryła. Tak jest, było i będzie że prawo jest za, dla bogatego.