Dziś w parku Waryńskiego miała miejsce niesamowita akcja naszej straży pożarnej. Mieli ściągnąć z drzewa kociaka. No i wyglądało to mniej wiecej tak: Wóz drabiniasty połamał gałęzie na drzewie, kot się przestraszył i skoczył. Na dole stało dwóch strażaków z kocem ale kot spadł metr obok bo zamiast w górę patrzyli na siebie. Współczuję właścicelce zwierzaka i zastanawiam sie co by było gdyby przyszło mi skakać z 10go piętra. Po tym co dziś zobaczyłam myślę, że dwa razy bym się zastanowiła. A co Wy o tym myślicie? Czy nasza straż jest dobrze wykwalifikowana skoro nie potrafi zdjąć z drzewa kociaka?
Brawurowa akcja naszych strażaków
-
-
Nie porównuj kota z kociakiem (czyli sobą ), pewnie by cię złapali, albo znieśli po drabinie. Zwierzę nie myśli tak jak człowiek, a twoje wnioski nijak się mają do zdarzenia. Uważam, że mają wiedzę i umiejętności tylko ty przesadzasz z oceną. Należysz widocznie do malkontentów ( czyli narzekaczy ).
-
Popieram szafir!
-
Szafir wie co mówi a straż nie jest od łapania kotków sam wlazł na drzewo i sam by zszedł w końcu to kot a na twoim miejscu bym się nie odzywał.
-
"Czy nasza straż jest dobrze wykwalifikowana skoro nie potrafi zdjąć z drzewa kociaka?"masz rację Zażenowna K. Jak mnie sie auto zepsuło i potrzebowałem pomocy to też ich nie było! a sąsiadowi jak rura wybiła ściekowa to tez ich nie było ! Chańba im ! Poradzę Ci coś zażenowana .Rusz tyłeczek i pochodź po mieście , a nie wysiaduj w oknie jak pelargonia i nie szukaj sensacji. Ogłaszam 3 dni ciszy na forum na znak wielkiego smutku po upadku kota .
-
~Zażenowana K. Bolesławiec. 82. X. X. 95. 2009-04-24, 22: 23. Dziś w parku Waryńskiego miała miejsce niesamowita akcja naszej straży pożarnej. Mieli ściągnąć z drzewa kociaka. No i wyglądało to mniej wiecej tak: Wóz drabiniasty połamał gałęzie na drzewie, kot się przestraszył i skoczył. Na dole stało dwóch strażaków z kocem ale kot spadł metr obok bo zamiast w górę patrzyli na siebie. Współczuję właścicelce zwierzaka i zastanawiam sie co by było gdyby przyszło mi skakać z 10go piętra. Po tym co dziś zobaczyłam myślę, że dwa razy bym się zastanowiła. A co Wy o tym myślicie? Czy nasza straż jest dobrze wykwalifikowana skoro nie potrafi zdjąć z drzewa kociaka? No ja myśle tak jak SZAFIR, MARCIN i ŚWIREK, nudzisz sie i szukasz sensacji, a wypowiedz sie na temat działania strażypożarnej przy typowych zdarzeniach, tzn. Pożary wypadki i inne miejscowe zagrozenia, skoro jesteś takim FACHOWCEM no i jeśli potrafisz... pozdrawiam!
-
Ha ha ha kot spadł dużo dalej niż oni stali... to po pierwsze, po drugie jaki głupek wzywa straż do kota? A po trzecie powinni dać kare osobie, która wezwała, straż pożarną i straż miejską, za nieuzasadnione wezwanie, bo kot by sam zszedł gdyby zgłodniał. Szkoda ze policji i karetki jeszcze nie było... to by była dopiero akcja.
-
Tak, jesli nie było karetek Pogotowia Ratunkowego, to znaczy, że poważnie uchybiono stosownej procedurze ratunkowej, chyba trzeba sie temu blizej przyjrzeć, bo tu moze tkwic jakaś gruba afera i tkwi zapewne!