Przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... a nie można ich bzyknąć, bo je, k**wa, głowa boli! ;-) Pozdro! ;-).
Nie rozumiem kobiet ;-)
-
-
Mój drogi to wszystko zależy od tego, kto je chce bzyknąć! Być może za mało się starasz, czy co?
-
Moja droga Marischko już piszę :-)
Dopieszczałem jak mogłem, kolacje przy świecach, róże, bukiety kwiatów, weekendy w SPA, wspólne wycieczki nad morze, góry. Po prostu chcę to zrozumieć dlaczego? -
Niestety my kobiety czasami mamy dziwne humory. A może za bardzo się starałeś? Czesami na kobiety działa zazdrosć, tak tak kiedy mój mąż bardzo się stara, a wręcz jest natrętny, to mi się niczego nie chce, ale gdy wyczuwam brak zainteresowania z jego strony, to ja przejmuję inicjatywę.
-
Moja droga, czy nie powinienem robić niespodzianek, którymi były bukiety? Wyjazdy do SPA, czy wycieczki? Prezent? Jak rozumiem piszesz o bardziej imtymniejszych sprawach. Więc napiszę, że nie byłem natrętem, ale znowu wolałem przejmować inicjatywę, rozpalać do granic możliwości, widzieć tą krew uderzającą do głowy, czuć te niekontrolowane ruchy podczas orgazmu, przecież to sama przyjemność, to mnie jeszcze wtedy bardziej pobudzało jak partnerka szczytowała. Więc dalej pytam, dlaczego?
-
Ale chcesz powiedzieć, że za każdym razem ją głowa bolała? A może zbyt często chciałeś uprawiać sex? A jeśli chodzi o niespodzianki to bardzo miłe z twojej strony.2009-04-18, 23:38
-
Prawie za każdym, a napisz mi proszę co znaczy według Ciebie "często"? Bo widzisz, nie wszystko opiera się wyłącznie na seksie, czasami bardziej jest chęć wtulenia się w osobę, którą bardzo kochasz, wysłuchania jej, pomóc w jakimś stopniu, podbudować, utrwalać ten związek i dać to odczuć, że jest bezpieczna, zaufanie do partnera też jest bardzo ważne. Budować ten związek na solidnych fundamentach. Również jakieś delikatne masaże, pieszczoty, szept, które nie muszą kończyć się seksem. Więc dalej pytam, dlaczego?
-
Pytasz co znaczy często, może poprostu ma inny temperament niż Ty i potrzebuje kochać się żadziej. Ale na początku nic nie wspominałeś o przytulaniu i reszcie, może to co napiszę będzie dla Ciebie przykre ale czy ona aby napewno Cię kochała?
-
Droga Marischko, zgodzę się że temperament odgrywa tu bardzo ważną rolę. I zawsze wychodzę z założenia, że na takie tematy trzeba rozmawiać, aby później nie było właśnie z tego powodu zgrzytów. Nie wiem czy mnie kochała, mówiła że "kocha". Powiedz mi, czy wszystkie kobiety, które mówią, że głowa je boli to nie kochają? Bo z Twojej wypowiedzi tak wynika. Wyobraź sobie nawet, że kiedyś leżeliśmy na plaży przy czystym niebie... Patrzyliśmy się w gwiazdy, włączyłem po cichutku piosenkę DKA - Wybacz.
Dwie lampki wina, kosz pełen róż i coś takiego mnie spotkało. Dlatego dalej nie rozumiem dlaczego.
-
Nie, nie jest tak Masi, ze mnę też bywa różnie i niewiem dlaczego czasami nie chcę i już, a przecież kocham swojego męża. Jest jeszcze jedna sprawa może poprostu ona była niedysponowana a nie miała odwagi powiedzieć Ci o tym. A piosenka fajna lubię ją!
-
Wiem, przecież rozumiem to wszystko, wiedziałem również kiedy była niedysponowana, wtedy robiłem jej herbatkę, kanapeczki, obiadek aby się nie denerwowała, bo wiadome jest że wtedy najbardziej narażona jest na zmienne nastroje. I to jej odpowiadało, padały słodkie buziaki i w ogóle. Ale w dalszym ciągu nie mogę zrozumieć. Może po prostu czar prysł?
-
Chyba musisz ją o to zapytać, bo inaczej wszystko będzie snuło się tylko na domysłach.
-
Dziękuję za miłą rozmowę, życzę dobrej nocy ;-).
-
Przerwałam Wam rozmowę :-) przepraszam :).
-
Ps Już chyba wiem przez co się to wszystko rozsypało ;-)
Przez mój "romantyzm" ;-)Br ;-).