dużo zdrowia
Zagrają i zaśpiewają dla chorej na złośliwy nowotwór Ewy, pielęgniarki z naszego szpitala
Dyskusja dla wiadomości: Zagrają i zaśpiewają dla chorej na złośliwy nowotwór Ewy. Już w ten piątek.
-
-
Powodzenia w leczeniu i szybkiego powrotu do zdrowia
-
Piękna inicjatywa
-
Troche się dziwię, pani nie jest osobą społeczną, a czysto zarobkową, z pobudek finansowych również opuściła bolesławiecki szpital ,aby pracować w Zgorzelcu. W artykule oczywiście miejsce pracy przemilczane. Współczuję, ale chora tak samo jak każda inna i traktujmy wszystkich chorych równo.
-
Jeżeli jest pracownikiem szpitala, to przecież szpital może jej pomóc i zapłacić za leczenie. Każdy porządny zakład pracy pomaga swoim pracownikom. Więc o co chodzi z tym zbieraniem pieniędzy.
-
anonim (hjJeI) napisał(a):
Pokaż cytatJeżeli jest pracownikiem szpitala, to przecież szpital może jej pomóc i zapłacić za leczenie. Każdy porządny zakład pracy pomaga swoim pracownikom. Więc o co chodzi z tym zbieraniem pieniędzy.
Bo to nie jest pracownik szpitala, irytuje mnie naiwność ludzi. Poza tym , osoby które znają te panią wiedzą o jej podejściu , statusie materialnym itd. Po co ta szopka. Biednemu z Bolesławca też byście pomogli i zostawili samemu sobie?
-
Bo to nie jest pracownik szpitala, irytuje mnie naiwność ludzi. Poza tym , osoby które znają te panią wiedzą o jej podejściu , statusie materialnym itd. Po co ta szopka. Biednemu z Bolesławca też byście pomogli czy zostawili samemu sobie?
-
Ciekawski () napisał(a):
Pokaż cytatBo to nie jest pracownik szpitala, irytuje mnie naiwność ludzi. Poza tym , osoby które znają te panią wiedzą o jej podejściu , statusie materialnym itd. Po co ta szopka. Biednemu z Bolesławca też byście pomogli czy zostawili samemu sobie?
Święte slowa
-
Dziwna sprawa z tym zbieraniem pieniędzy... Podczas gdy córka tej chorej pani codziennie relacjonuje na swoich socjal mediach ich ,,wydawanie"... Wycieczka... Nowe brwi permanentne... Nowe ciuchy... Tatuaż (nie mały)... o innych sprawach nie wspomnę. Nie są to rzeczy pierwszej potrzeby. Jak i nie są to tanie sprawy... Czy w przypadku, kiedy matka jest tak ciężko chora i każdy grosz jest na wagę złota można sobie pozwalać na takie coś? Kiedy inni ludzie zbierają pieniądze rezygnując ze wszystkiego, bo liczy się każde wsparcie? Tak czy siak szybkiego powrotu do zdrowia dla tej pani ale to wszystko daje do myślenia...
-
Rak nie wybiera.
-
Mama ciężko chora a corka sie bawi,no pieknie. CZEBA dalej zbierać...