Nie widać milicji,straży miejskiej zwłaszcza wieczorem czy w nocy.
Ale za to ryżowo-trunkowi mają się w najlepsze.
Dwukrotnie w ciągu roku ich gniazdo zostało zniszczone i nie doczekały się młodych
Dyskusja dla wiadomości: Dwukrotnie w ciągu roku ich gniazdo zostało zniszczone i nie doczekały się młodych.
-
-
Kamery miejskie zacięły się ?
-
anonim (vkDKK) napisał(a):
Pokaż cytatKamery miejskie zacięły się ?
Tam nie było wcześniej kamer. Od niedawna działa kamera zamontowana przez Klekusiowo.
-
Bydło nie ludzie, chamstwo, prostactwo i patologia. Jak można tak robić ?
-
Oprawco!!!!
By Cię szlak!!! -
Jak milicja boi się wejść po zmroku do parku przy stawie to co się dziwić że patole ,pijusy i ryżowi mają się dobrze.
Na Partyzantów ludzie prosili o patrole policji i nic.
Dopiero jak im dokopali to wielka nagonka na małolatów.
Ot taką mamy MILICJĘ w mieście, zero prewencji,zero patroli pieszych ale za to nową komendę policji mają i samochody służbowe z których nie wysiadają . -
Tego raczej zwierzę nie zrobiło. Dwa jaja były w wodzie. Czy jakieś zwierzę wrzuciłoby te jaja do stawu? Prędzej by je uszkodziło i zjadło. Poza tym na zdjęciach było widać, że dwa jaja były rozbite, ale nie były zjedzone. Więc więcej przemawia za tym, że to jakiś człowiek to zrobił a nie zwierzę... Zniszczył żeby zniszczyć.
-
Pozbyli sie w mieście doświadczonych gliniarzy to mają teraz przeczkole
-
Milicja sie przygotowuje do nadchodzącej jesieni. Najważniejsze karać za szmaty. To jest ich misja i cel służby!
-
Proszę o informację z policji co udało się ustalić w tej sprawie!
Znając ich działania odpowiedz będzie że nikt nie zgłosił,nie ma sprawców ,kamery się zacięły, sprawa umorzona i co tyle szumu to tylko TRZY JAJKA. -
Za niszczenie gniazd ptaków grozi kara grzywny lub ograniczenie wolności do lat 2 lub pozbawienia wolności do lat 5 (ustawa z 2004 )
Niszczenie ptasich gniazd w okresie lęgowym jest przestępstwem, a obywatelskim obowiązkiem jest zgłoszenie tego faktu policji.
Sprawami ochrony ptaków i ich gniazd zajmuje się również Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu
-
Po co komu te biedne łabędzie? Wypuścić albo zabrać do chronionego ośrodka jeśli są zbyt oswojone żeby sobie poradzić na wolności. Kilka par łabędzi żyje na Bobrze i mają się dobrze; centrum miasta to złe miejsce dla tych ptaków bo zawsze znajdą się jakieś 'typy' którym będą łabędzie przeszkadzać.
-
Na tym stawie zawsze były łabędzie, za czasów PRL też, i nikt nie niszczył gniazda, i jaj wysiadywanych przez łabędzie.Zabrać patologii 500+, niech się wezmą do roboty, a nie żłopią browary od rana do nocy.Może to bezrobotni zza wschodniej granicy, którzy zamiast bronić swojej ojczyzny, szwendają się po mieście, z papierosami w zębach, i zaśmiecają Bolesławiec petami?
-
Tu nie tylko chodzi o łabędzie.
Teren wokół stawu jest notorycznie niszczony.
Ławki, pogodynka czy wrzucone bańki z olejem do stawu że nie wspomnę o hulajnogach zaparkowanych w poprzek traktu pieszo-rowerowego.
Widziałem jak pan kąpał psa w małej fontannie przy użyciu szamponu dla piesków a potem dzieci pluskały się w tej wodzie.
Miejsce powinno być wizytówką miasta!
Puki nie będzie pieszych patroli straży miejskiej i policji szczególnie w porze wieczorowo-nocnej to PATOLOGIA będzie mieć się dobrze. -
Ten skur....... co to zrobił niech się spali żywcem. Jeb.... patola.
- 1
- 2