To co mnie spotkało podczas załatwiania sprawy w TBS w B-u przechodzi granice tzg. Ludzkiego pojęcia. A chciałem wyjaśnić sprawę obciążania mnie kosztami za wodę której nie pobrałem. Wcześniej wysłałem pismo prosząc o przeprowadzenie kontroli, Zbyt długo na to czekałem, wiec poruszyłem tą sprawę w TBS-e. I co usłyszałem? Żadnej kontroli nie będzie. Dlaczego? Bo TBS nie jest od kontroli. Że kontrol może mi zrobić SąSIAD. Albo-- POLICJA! Ubawią się po pachy jak imto powiem. A SKIEROWAł MNIE TAM KTOś KTO ZWIE SIę DYREKTOREM TECH. Od początku rozmowy byłem traktowany przez tego typa jak intruz a wręcz smieć śmiący zabierać mu czas. Z każdą chwilą robił się coraz bardziej bezczelny. Nie docierało do niego to że czuje się oszukiwany i żądam wyjaśnień. Moja interwencja u p. Prezes też niewiele wniosła. Wychodząc od niej z biura jeszcze usłyszałem obelżywe komentarze. Spytam więc - kto może ukrócić takie zachowania takich, urzedników, Urzedników którzy nadal żyją miniona epoką. To już nie te czasy, i nie ci sami petenci. Te czasy mineły! Pozostali tylko nadal panoszący się na, stołkach, - takie CHAMY jak DYREKTOR TECHNICZNY wTBS-e W BOLESłAWCU. Mam nadzieję że tak jak tamte czasy, tak i tacy, pseudourzednicy, odejdą do historii. Oby jak najszybciej, bo oglądać takie mordy - to żadna przyjemnośc...
Urzędnik czy pseudo-urzędnik w spółce TBS
-
-
E to musisz poczekać do końca kadencji pięknego Romana rzeczą wiadoma jest że TBS jest placówką obsadzana przez zaufanych ludzi ratusza. I nic tam nie załatwisz bo to nawet nie jest komunistyczny beton tylko żelbet poprawicowy. I na pewno nie płaca tam za rozsądne myślenie. Ale miejmy nadzieje ze to już niedługo potrwa.
-
Ontus, Ty chyba nie do końca wiesz co piszesz. Tak nieraz czytam posty na forum i choć nie jestem fanem Prezydenta to się dobrze ubawię bo wszystkiemu jest winien Prezydent. W tym przypadku wg Ciebie też. W TBS-ie prezesem jest Pani z PO, logicznie biorąc konkurencyjna opcja do obecnego Prezydenta. A na pytanie "kto może ukrócić takie zachowania takich, urzedników, Urzedników którzy nadal żyją miniona epoką" Ci odpowiem. Ty i Twoi sąsiedzi, którzy wybrali sobie zarządcę -TBS. Wystarczy uchwała wspólnoty. Na marginesie to TBS zarządza Waszą wspólnotą za Wasze pieniądze więc powinien, chociaż z tego powodu, odnosić się z szacunkiem. Czy to robi. Czy nadal uważasz, że winny jest Prezydent?
-
Czyzby trzeba bylo winic za wszystko kaczynskich najlepiej najezdzac natych co niema.
-
To przykre, bo pokazuje po raz kolejny(może i setny), że w tym małym mieście kompetencja urzędników jest równie mała. Dlaczego, kiedy człowiek stara się cokolwiek załatwic napotyka Po pierwsze. na gbura, któremu njazwyczajniej się nie che być uprzejmym, bo skoro ma wysokie stanowisko to uważa, że nie musi. Po drugie Zamiast wysłuchać człowieka, spróbować rozwiązac problem tworzy kolejny. Brak kompetencji, to cos, co mnie boli najbardziej. Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi. Gdyby każdy wykonywał swoją pracę nalezycie, niebyło by problemów.
-
Pani Prezes tbs nie jest w PO!
-
Ontus masz rację w TBS panuje poprawicowy żelbet i załatwia się ludzi tak jakby żelbetonowi wyłącznie przeszkadzali. Ale co się dziwić układy dyrektora, zarządców, prezeski z firmami, które nie wiedzą ile brać aby było czym się dzielić z układającymi. Ciągle te same firmy robią w TBS i najczęściej partolą robotę. Firmy które robią należycie i dokładnie poszły w odstawkę, bo się nie dzielą. Widać to gołym okiem. Nam po podjętej uchwale na określoną sumę pieniędzy i robocie kazano zapłacić dodatkowe pieniądze, bo wykonawca je sobie nie doliczył jak podpisywał umowę z TBS. A prezeska była w PO tylko uciekła do Ziemi Bolesławieckiej Cołokidziego, gdzie jest i Roman i Babijczukowa i Pokładek. Jak widać do doborowego towarzystwa przeszła, bo dostała ultimatum albo Ziemia Bolesławiecka albo Zielona Trawa. Pazerność do koryta zwyciężyła. Czy tacy ludzie zdrajcy partyjni jak Babijczukowa, przeszła przez wszystkie partie od lewej, gdzie była najdłużej PZPR do prawych wszystkich, Suchecka z PO, czy dyrektor MZGK coś umieją aby rządzić. Nie, oni tylko główkują jak iść z wiatrem deptając wszystko i wszystkich po drodze. To królewny i królowie, którzy każą sobie usługiwać. Brzydzę się kłamstwami TBS. Najgorsze jest to, że my na to patrzymy spokojnie nie zakładając spraw sądowych dla zarządcy TBS. Inne miasta tak działają i dobrze na tym wychodzą, bo za błędy płaci zarządca a nie właściciel mieszkania. Woda to temat na wokandę napewno. Odwagi i do boju. Dlaczego Rada Nadzorcza w TBS jest odpłatna. Kiedyś była bezpłatna. 3 żłoby z PIS od prezydenta Romana biorą prawie 20 tys. zł na głowę w roku. Za co, że przyjdą 2 razy w roku do TBS jak tam się wali. A to wszystko z naszych opłat za zarządzanie. TBS podlega prezydentowi i on tam rządzi z nadania swoimi ludźmi. Nigdy nie będzie w TBS dobrze dopóki Roman trzyma nad TBS łapę, który jest dla niego kurą znoszącą złote jajka. Możemy tylko wypowiedzieć TBS nasze umowy o zarządzanie idąc przed taką decyzją do sądu po sprawiedliwość.
-
Marna ta Pani prezes.
-
Polecam nowego zarzadcę, proponuje p. Molędę- zna sie na fachu, własciciele są zadowoleni, pełna kultura i profewsjonalizm, zadowolenie :) ).
-
Czy ktoś mi może wytłumaczyć, jak to możliwe, że radny z PiS Jarosław Kowalski sobie przydzielił mieszkanie z TBSU jak jest przewodniczącym komisji przydzielajacej mieszkania? Czy wtedy jeszcze nie był przewodniczącym komisji a pracownikiem tbsu z nadania prezydenta Romana. Dopiero Roman później posadził go na stanowisku dyrektora w Zakładzie miejskim gospodarki komunalnej. Jak to możliwe, że pracownicy TBSU spadochroniarze, którzy nigdy nie mieszkali w Bolesławcu ale z nadania jedynej słusznej partii w błyskawicznym tempie dostali mieszkania z TBSu, po paru miesiącach pracy: główna księgowa-splamiona w urzędzie ze Zgorzelca, druga księgowa bez zbędnego oczekiwania w kolejce jak inni po parę lat! A zarobki w TBS dla wybrańców - ho ho. Nawet dla tych bez należytego wykształcenia.
-
Co to z tymi zarobkami w TBS-ie? Zarządców, którzy wykonują taką samą pracę przez tyle samo godzin pani prezes różnicuje w wynagrodzeniu, że się skarżą? Jeśli tak to należy zajrzeć pani prezes do KODEKSU PRACY. Albo jak tak jest zarzadcy niech pójdą do Sądu Pracy. Dlaczego krażą takie opinie w mieście, że bez matury osoby pracujace w pani firmie, podległej prezydentowi Romanowi, bo to spółka miejska zarabiają więcej niż pozostali lepiej wykształceni. Jeśli tak, to jest pani osobą bardzo niesprawiedliwą, oceniającą po uważaniu i całkowicie uległą decyzjom prezydenta. A powinna pani sprawiedliwą być, bo zaczynała pani od wypełniania kart pracy, z którymi szło pani opornie i koleżanki pomagały pani w potrzebie, aby mogła sie pani utrzymać w pracy. Pracowała pani w szkole jako sekretarka, dopiero Roman panią docenił i utrzymał na stanowisku. Czy to możliwe, że stała sie pani osobą, której potrzeba sztab służących w firmie, którą pani kieruje? Czy czasami nie ma w pani firmie przerostu zatrudnienia?