A nie było napisane , że kobieta sama się przyznała że szczepiona nie była? Lekarz zadaje pytanie czy była, a nie ,że popatrzył i po przebiegu choroby wiedział że nie była szczepiona.
To w punkcie przy Dolnych Młynach fałszowano szczepienia? Sprawę bada prokuratura
Dyskusja dla wiadomości: To w punkcie przy Dolnych Młynach fałszowano szczepienia? Sprawę bada prokuratura.
-
anonim (AKPE13) napisał(a):
Pokaż cytatPo przebiegu choroby poznali kto jest szczepiony,a kto nie.Bajka dla dzieci do pięciu lat
-
Aneta (hjahz) napisał(a):
Pokaż cytatA nie było napisane , że kobieta sama się przyznała że szczepiona nie była? Lekarz zadaje pytanie czy była, a nie ,że popatrzył i po przebiegu choroby wiedział że nie była szczepiona.
Może nie wiedziała, czy była szczepiona, czy nie.
W gorączce, gdy śmierć zagląda w oczy, człowiek sam nie wie co było, a co nie. -
ela napisał(a):
Pokaż cytatJak ta kobieta nie przyjęła szczepionki? Uciekła spod igły?
Szczepiona byłam w tej przychodni. Za każdym razem wypełniało się formularz. Przed przyjęciem szczepionki lekarze dokładnie badali. Po pierwszym szczepieniu dostawało się kartę z wpisaną datą i nr serii szczepionki i na tej samej karcie w pisywano datę i serię drugiej szczepionki. Wszystko było też wprowadzone do internetowego konta pacjenta i można było pobrać zaświadczenie o każdym ze szczepień.
Jakim cudem jej się udało?a czy pokazali ci ulotkę i powiedzieli o skutkach ubocznych ??
-
Naród katolicki, mocno pod*ierdalający jest. Zakapował ten, co nie dostał. :-)
-
XY (vkDP4) napisał(a):
Pokaż cytata czy pokazali ci ulotkę i powiedzieli o skutkach ubocznych ??
Naczytałam się o tym wcześniej, ale chęć wyjazdu pokonała strach przed skutkami ubocznymi:)
-
ela napisał(a):
Pokaż cytatJak ta kobieta nie przyjęła szczepionki? Uciekła spod igły?
Szczepiona byłam w tej przychodni. Za każdym razem wypełniało się formularz. Przed przyjęciem szczepionki lekarze dokładnie badali. Po pierwszym szczepieniu dostawało się kartę z wpisaną datą i nr serii szczepionki i na tej samej karcie w pisywano datę i serię drugiej szczepionki. Wszystko było też wprowadzone do internetowego konta pacjenta i można było pobrać zaświadczenie o każdym ze szczepień.
Jakim cudem jej się udało?(zmoderowano nieodpowiedni do sytuacji komentarz)