Chory na covid Patryk z Bolesławca spędził noc na ławce

Dyskusja dla wiadomości: Chory na covid i bezdomny Patryk z Bolesławca spędził noc na ławce.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To co ludzie z PCK i ze szpitala zrobili z tym chorym to [...]. Doją kasę a ludzi mają w dupie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W tych czasach nie liczy się człowiek , a tym bardziej bezdomny liczą się procedury .
    Po co płacić składki zdrowotne jak i tak brak jest pomocy na kasę chorych , a prywatnie bez problemu .

  • Nazywam się Maria Dolatowska, pracuję w Schronisku dla Bezdomnych Mężczyzn od prawie 5 lat, pracuję bo lubię tą pracę! Nie byłam na dyżurze w piątek ale solidaryzuję się z koleżanką, bo co miała zrobić? Izolatka była zajęta przez dwóch podopiecznych, którzy czekali na wynik testu( jeden z nich ma wynik pozytywny). Pan Patryk odesłany na SOR w dobrej wierze, że zajmą się Nim służby medyczne. Następnego dnia podczas już mojego dyżuru pan Patryk był pod schroniskiem, rozmawiałam z Nim, prosiłam, żeby odbierał telefon bo będę z panią Kierownik szukała izolatorium dzwoniłam sześć razy ( można sprawdzić), bezskutecznie! Łatwo jest zarzucać znieczulicę, dojenie kasy ( moja pensja za pracę w świątek, piątek i niedzielę to najniższa krajowa), może by ktoś raz zapytał co jet po naszej stronie, jak skończy się pandemia zapraszam wszystkich zainteresowanych, można przyjść zobaczyć na czym polega nasz praca!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    majdola napisał(a):

    Nazywam się Maria Dolatowska, pracuję w Schronisku dla Bezdomnych Mężczyzn od prawie 5 lat, pracuję bo lubię tą pracę! Nie byłam na dyżurze w piątek ale solidaryzuję się z koleżanką, bo co miała zrobić? Izolatka była zajęta przez dwóch podopiecznych, którzy czekali na wynik testu( jeden z nich ma wynik pozytywny). Pan Patryk odesłany na SOR w dobrej wierze, że zajmą się Nim służby medyczne. Następnego dnia podczas już mojego dyżuru pan Patryk był pod schroniskiem, rozmawiałam z Nim, prosiłam, żeby odbierał telefon bo będę z panią Kierownik szukała izolatorium dzwoniłam sześć razy ( można sprawdzić), bezskutecznie! Łatwo jest zarzucać znieczulicę, dojenie kasy ( moja pensja za pracę w świątek, piątek i niedzielę to najniższa krajowa), może by ktoś raz zapytał co jet po naszej stronie, jak skończy się pandemia zapraszam wszystkich zainteresowanych, można przyjść zobaczyć na czym polega nasz praca!

    Pokaż cytat

    Odsyłać chorego na SoR na pieszo???? ludzie gdzie rozum .... to chyba wzywa się karetkę albo szuka innego lokum dla niego .... paranoja

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Obywatel B-C (ekh7kR) napisał(a):

    W tych czasach nie liczy się człowiek , a tym bardziej bezdomny liczą się procedury .
    Po co płacić składki zdrowotne jak i tak brak jest pomocy na kasę chorych , a prywatnie bez problemu .

    Pokaż cytat

    tylko kasa się liczy człowiek już nie ... szpitale omijać z daleka tam tylko umieraja ludzie już nikt ich nie leczy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    majdola napisał(a):

    Nazywam się Maria Dolatowska, pracuję w Schronisku dla Bezdomnych Mężczyzn od prawie 5 lat, pracuję bo lubię tą pracę! Nie byłam na dyżurze w piątek ale solidaryzuję się z koleżanką, bo co miała zrobić? Izolatka była zajęta przez dwóch podopiecznych, którzy czekali na wynik testu( jeden z nich ma wynik pozytywny). Pan Patryk odesłany na SOR w dobrej wierze, że zajmą się Nim służby medyczne. Następnego dnia podczas już mojego dyżuru pan Patryk był pod schroniskiem, rozmawiałam z Nim, prosiłam, żeby odbierał telefon bo będę z panią Kierownik szukała izolatorium dzwoniłam sześć razy ( można sprawdzić), bezskutecznie! Łatwo jest zarzucać znieczulicę, dojenie kasy ( moja pensja za pracę w świątek, piątek i niedzielę to najniższa krajowa), może by ktoś raz zapytał co jet po naszej stronie, jak skończy się pandemia zapraszam wszystkich zainteresowanych, można przyjść zobaczyć na czym polega nasz praca!

    Pokaż cytat

    Niech się pani nie pogrąża. Prawda jest taka że okazała się pani nieudolna. Chory człowiek, pani podopieczny został na mrozie i bez opieki. Podrzucenie problemu innej instytucji tym razem pani nie wyszło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pracuję bo lubię??? To dla pani przyjemności ma być ta praca??? Myślałem że dla dobra bezdomnych

  • Odsyłać chorego na SoR na pieszo???? ludzie gdzie rozum .... to chyba wzywa się karetkę albo szuka innego lokum dla niego .... paranoja

    Zapewniam Pana, że marzeniem jest, zeby było to takie proste! Praktyka nie idzie w parze z teorią!

  • Pracuję bo lubię??? To dla pani przyjemności ma być ta praca??? Myślałem że dla dobra bezdomnych

    Tak lubię.............dlatego uważam, że pracuję dobrze dla obopólnej korzyści!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Beata () napisał(a):

    To czemu nie zgłosił się do nocnej i świątecznej opieki? Wiadomo, że SOR odeśle, bo Pan Patryk nie był w stanie zagrażającym życiu

    Pokaż cytat

    Myślisz, że bezdomny ma dostęp do wszystkich informacji i wie gdzie ma się zgłosić? Poszedł tam, gdzie mu powiedzieli w PCK. Nawet, jak łóżka były zajęte, to na oddziale w korytarzu na krześle jest o wiele ciepłej i bezpieczniej, niż w parku na mrozie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    majdola napisał(a):

    Nazywam się Maria Dolatowska, pracuję w Schronisku dla Bezdomnych Mężczyzn od prawie 5 lat, pracuję bo lubię tą pracę! Nie byłam na dyżurze w piątek ale solidaryzuję się z koleżanką, bo co miała zrobić? Izolatka była zajęta przez dwóch podopiecznych, którzy czekali na wynik testu( jeden z nich ma wynik pozytywny). Pan Patryk odesłany na SOR w dobrej wierze, że zajmą się Nim służby medyczne. Następnego dnia podczas już mojego dyżuru pan Patryk był pod schroniskiem, rozmawiałam z Nim, prosiłam, żeby odbierał telefon bo będę z panią Kierownik szukała izolatorium dzwoniłam sześć razy ( można sprawdzić), bezskutecznie! Łatwo jest zarzucać znieczulicę, dojenie kasy ( moja pensja za pracę w świątek, piątek i niedzielę to najniższa krajowa), może by ktoś raz zapytał co jet po naszej stronie, jak skończy się pandemia zapraszam wszystkich zainteresowanych, można przyjść zobaczyć na czym polega nasz praca!

    Pokaż cytat

    Coś mi się przypomniało, czytając to. Nie twierdzę, że w tym przypadku tak było, ale w pewnej firmie był Pan, który kiedy nie potrafił czegoś załatwić, dzwonił tak króciutko, żeby się tylko numer wyświetlił i potem się tłumaczył, że dzwonił 9 razy, a ktoś nie odbierał.
    Ktoś może ma niedoładowany telefon i może oddzwonić, tylko odebrać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim () napisał(a):

    Coś mi się przypomniało, czytając to. Nie twierdzę, że w tym przypadku tak było, ale w pewnej firmie był Pan, który kiedy nie potrafił czegoś załatwić, dzwonił tak króciutko, żeby się tylko numer wyświetlił i potem się tłumaczył, że dzwonił 9 razy, a ktoś nie odbierał.
    Ktoś może ma niedoładowany telefon i może oddzwonić, tylko odebrać.

    Pokaż cytat

    Dokładnie i ta Pani z PCK tak zrobiła, teraz każdy chce być czysty, a gdzie sumienie, przecież ten człowiek mógł umrzeć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może tak, skoro już znamy problem, zastanowimy się, jak REALNIE pomóc panu Patrykowi? Szukanie winnych nikomu nie przyniesie korzyści, doszukiwanie się złych intencji - również. Przecież idą Święta... Gdzie on je spędzi? Jak można się z nim skontaktować? Może ktoś z nas może zaprosić go na Wigilię?...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    N (hjJMI) napisał(a):

    A może tak, skoro już znamy problem, zastanowimy się, jak REALNIE pomóc panu Patrykowi? Szukanie winnych nikomu nie przyniesie korzyści, doszukiwanie się złych intencji - również. Przecież idą Święta... Gdzie on je spędzi? Jak można się z nim skontaktować? Może ktoś z nas może zaprosić go na Wigilię?...

    Pokaż cytat

    Może dostanie mieszkanie socjalne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I macie swoich bohaterów cheroicznie walczących o kazde życie nasza służba zdrowia to (...) tak było i będzie (...) mam nadxieje ze do was nie trafię potraficie tylko płakać i o kasę zebrać (...)