Ludzie są tam straszni. Naprawdę trochę ziemi na drodze to tak wielki problem?. Kiedyś były tylko polne drogi i nie narzekali .
Zanieczyszczenie drogi jest wykroczeniem. Co za nie grozi?
Dyskusja dla wiadomości: Zanieczyszczenie drogi jest wykroczeniem. Co za nie grozi?.
-
-
Ten czytelnik to niech się zajmie sobą i swoimi sprawami, bo to największa 60siona w Raciborowicach!
-
Ludzie bądźcie trochę wyrozumiali tam są same pola ludzie muszą je uprawiać co ma myć koła w ciągniku wyjeżdżając na tą drogę a co to jakaś expresówka że będzie jakiś pan kierowca pędził 250 dwulitrowym dieslem po chipie dajcie spokój
-
Dokładnie! To już przesada może jeszcze rolnik ma asfalt za sobą posprzątać dla Jaśnie Pana ,,,,brak słów
-
przyjdzie deszcz zmyje drogę ....
-
Ten kraj jest z dykty tu nie działa prawo , przecież to nie zwykły rolnik tylko obszarnik ma teraz pola , co mu zrobicie 500 zł mandatu to i tak taniej niż musiał by to posprzątać to raz a dwa ktoś do tego dopuścił .To samo z budów a niech tak zrobi w Niemczech to się nie wypłaci .
-
W Niemczech nie ma tego problemu.
Po pierwsze rolnikowi nie wolno jeździć po ścieżce rowerowej ii z tego powodu ma już mandat. -
Wszyscy oczarowani jaki to porządek u niemca, jak jest takie podejście ludzi jak we wcześniejszych wpisach to długo jeszcze po kupach i błocie będziemy jeździc. U niemca nie byłoby takiego syfu, zaraz były by telefony i mandaty. Na ostatnim posiedzeniu rady gminy wójt zapowiedział o wysyłaniu policji i posypią sie mandaty, właśnie była mowa o raciborowicach i zabłoconych i zorywanych drogach.
-
Świetny jest pierwszy komentarz:"trochę ziemi"...
Widać od razu, że amator rowerowych rajdów.
Jechałem po tej ścieżce i prawie szlag mnie trafił, jak to zobaczyłem,
No ale przecież polak ma "gen buntu", co to i śmieci do lasu wywiezie, wpieprzy się upapranym ciągnikiem na ścieżkę rowerową (i nie posprząta), albo zaparkuje auto na ścieżce rowerowej przy obwodnicy (żeby było bliziutko do furteczki)
A dla pozostałych "bystrych" komentarzy: ta ścieżka nie służy do dojazdów na pola lub między polami. -
Gość 1 (woCng) napisał(a):
Pokaż cytatLudzie są tam straszni. Naprawdę trochę ziemi na drodze to tak wielki problem?. Kiedyś były tylko polne drogi i nie narzekali .
No właśnie i taki burak jak ty zatrzymał się w czasie 30 lat temu.Nasrać tam jeszcze krowy mogą na środku drogi i też powiesz że jest ok.
-
W Niemczech ani rolnik, ani budowlaniec nie poważyłby się wyjechać na drogę publiczną asfaltową, zabłoconymi pojazdami, bo wie, że kosztowałoby go posprzątaniem i zapłaceniem wysokiego mandatu. U nas natomiast policja chyba nie wlepia mandatów, chociaż może. Tak samo jak ze spalaniem na wsiach i w mieście na działkach ogrodniczych odpadów, trawy itd. Zadymione wsie i miasta, ale policja swoich uprawnień nie wykorzystuje. Przez takie zaniechania cierpią i chorują wszyscy. Także policjanci i ich rodziny.
-
Wielu nie szanuje publicznego dobra, bo to nie jego i nie u niego. Przykład: wycięte ławki i stół pod wiatą na ścieżce rowerowej w Raciborowicach przy drodze na Jurków. A o zabłoconych odcinkach ścieżki rowerowej to nie wspomnę.
-
Nikita (AqiYqy) napisał(a):
Pokaż cytatTen czytelnik to niech się zajmie sobą i swoimi sprawami, bo to największa 60siona w Raciborowicach!
zaraz po twojej starej
-
Sandra (AE4l3p) napisał(a):
Pokaż cytatDokładnie! To już przesada może jeszcze rolnik ma asfalt za sobą posprzątać dla Jaśnie Pana ,,,,brak słów
Jakoś w Niemczech rolasy mają kulturę i sprzątają po sobie syf, który zostawią na drodze, a przed wjazdem na drogę oczyszczają koła w maszynach rolniczych. Niestety Polscy rolnicy to w większości zacofane, roszczeniowe buraki patrzące tylko na siebie, bo na nawet na drogach krajowych zostawiają brud, a tam np motocykl jadący przepisowo 90 km/h może się wygrzmocić przez takiego kutafona, który myśli, że on jest panem wsi i nie musi myśleć o innych.
-
Czyścioszki ,co sprowadzają graty z Niemiec i jak oddadzą na szrot albo na PSZOK to myślą że zutylizowali