Piękna Jagno zaglądaj tu częściej, gdyż rozbudzasz zaspałe towarzystwo i powodujesz, że niektórym mężczyznom ciśnienie podskakuje ;) Chcąc się popisać wyszukaną, wręcz encyklopedyczną wiedzą, owi Panowie prześcigają się w opisywaniu i wyszukiwaniu zalet i wad dotyczących hormonów. A hormony jak to hormony, bez nich niemożliwe byłoby życie i seksualność. Ale owi Panowie chyba nie pojmują aż tak głęboko :).
Nastolatki uprawiają seks
Dyskusja dla wiadomości: Nastolatki uprawiają seks.
-
-
Fanie Seksu - pojmują, co nie znaczy, że nie mogą uczestniczyć w dyskusji.A rozbudzanie Jagny pozostawią Tobie:)
-
Ja też lubię Jagę. I to Jago dla Ciebie :) Od Matki Polki Rewolucjonistki.
-
Ktoś jeszcze wierzy w takie zabobony? Mity i zabobony o szkodliwości pigułki. Dzisiejsze mają tak małe stężenie hormonów, że praktycznie nie dają żadnych środków ubocznych. Zapobiegają niechcianej ciąży, ratują zycie dziecka nienarodzonego, podtrzymują ludzką seksualność, jak choćby Viagra. Spojrzcie szerokim okiem na ten złożony problem. Poza wszystkim istnieją poza hormonalne sposoby zapobiegania ciąży. Czemu nikt o tym nie dyskutuje?
-
Moi drodzy Parafianie i pobozni Chszescianie, do kosciola nie chodzicie a o gumkach tutaj pitolicie a do nieba to pojsc chcecie a ja wam mowie ze z gumka nie pojdziecie. Ludzie po co gumki. Polska jest z was dumna bez gumki. Mamy becikowe! P, S od jednej dziury nawet kot by zdechl.
-
Platynko - być może nie dają. Ja jedynie przytoczyłem jakieś informacje, każde leki mają skutki uboczne, niestety tak jest i trzeba się z tym pogodzić, zależy tylko jaki procent użytkowników jest nimi objęty. Sam osobiście jestem zwolennikiem nowych metod antykoncepcji i podpisuję się pod nimi rękami i nogami.p.s - Viagra akurat podtrzymuje co ma podtrzymywać, tymczasem - w Stanach już był skandal z nią związany......A teraz pytanie do specjalistek - czy używanie hormonów przez nastolatkę, która się rozwija jest tak samo bezpieczne jak ich używanie przez dorosłą kobietę?
-
Zgadza się Adamie - każda tabletka daje skutki uboczne, bo każda tabletka to chemia w czystej postaci, ale o tym się nie mówi, bo wielkie koncerny farmaceutyczne nie chcą, aby pewne fakty ujrzały światło dzienne. Czy zwykły człowiek wie, że na przykład żelazo w preparatach go zawierających występuje w nich w formie zupełnie nieprzyswajanej dla organizmu? Czy jest powszechnie wiadomo, że na przykład chrom, który dodawany jest do preparatów odchudzających, występuje w nich na VI-tym stopniu utlenienia, szkodliwym dla organizmu ludzkiego? Ja osobiście ograniczam używanie wszelkiej maści tabletek do niezbędnego minimum, i polecam to każdemu, komu zdrowie jest miłe, jeżeli tylko możliwe jest ominięcie tabletki.
-
Mi się wydaje, że problem tkwi nie w braku edukacji czy w przyzwoleniu na używanie środków antykoncepcyjnych. Problem tkwi w tym, że młodym trzeba wpoić modę na miłość, szacunek, i wstrzemieźliwość do momentu osiągnięcia szeroko rozumianej odpowiedzialności za swoje czyny. Sex wśród nasrolatków to moda, poszukiwanie akceptacji wśród rówieśników, a tak nie powinno być. Rodzice, szkoły, kościół, powinni sprawić aby młodzi ludzie byli świadomi własnej wartości i świadomi szacunku do swojego ciała.Wspomniany na forum pomysł aby rodzice, nauczyciele, czy inni wychowawcy uczyli dzieci na swoim przykładzie jak powinno się to odbywać. Pokazanie przykładów udanej inicjacji gdy ludzie się kochali oraz pokazanie konsekwencji ulegania modzie i traktowanie sexu jak chleba powszedniego.apeluje do wszystkich młodych ludzi zaczekajcie z tym do momentu kiedy nauczycie sie kochać i kiedy będziecie pewni swoich uczuć. Nie powiem kiedy powinno się zacząć współżyć każdy jest inny i każdy inaczej się rozwija psychicznie. Znam pary które zaczeły szybko ale wiedzieli co ich łączy dziś mają po 25 lat i 10 lat są razem ze sobą szczęśliwi. Więc czy zrobili źle idąc w wieku 15 lat do łóżka ja uważam że nie. Ja mając 18 lat pierwszy raz się zakochałem i wiedziałem że jestem gotowy aby zacząć w pełni kożystać z uroków życia. jedno co łączy mnie i moich znajomych to to że rodzice z nami rozmawiali wpoili nam modę na miłość a nie sex dziś nie mam żadnych problemów aby porozmawiać z młodym człowiekiem jak warto zacząć i kiedy warto zacząć.
-
Sangwistyczny... jak dobrze madrego poczytac(pomimo ortografow:) )...tresc merytoryczna,ktora w pelni popieram!!!Widać to zwlaszcza na wyjazdach wakacyjnych..owi mlodzi ludzie"jak psy zerwane z lancucha"...zaczynaja wpadac w wir szalenstwa alkoholowo-seksualnego....A tu widac brak wpojenia pewnych zasad,uksztlotwania pewnych pogladow.A co do srodkow dla mlodych kobiet...z uporem w kolko..-ale do wielu nie dociera-...jest sporo innych niehormonalnych metod...
-
No oczywiście zgadzam się. Właśnie młodzieży brakuje jakiejś głębi, bardziej poważnego myślenia. Niestety większość tych spraw sprowadza się do płytkości i tyle. I wszystkimi moimi członkami uważam podobnie też - że dać komuś talbetki lub prezerwatywę to nie sztuka - pytanie tylko, czy ktoś ma pełną świadomośc i zrozumienie tego, co robi.
-
Rodzice nie potrafią szczerze rozmawiać ze swoimi dziećmi, a to tak wiele wyjaśnia i załatwia. Kto jak nie my ma wprowadzić te dzieci w dorosłość i jak ta dorosłość zostanie im przedstawiona, taką będą ją spostrzegać. Sex powinien wiązać się z odpowiedzialnością za drugiego człowieka, czy w świecie nastolatków tak jest? Często rozmawiam ze swoim synem na tzw. tematy tabu i myślę, że on wiele spraw rozumie i wie że wcale nie jest tak jak to przedstawiają koledzy. Na wszystko musi nadejść odpowiednia pora i tak młody wiek nie jest tą odpowiednią porą na współżycie.
-
Co nie zmienia faktu, że ono jest, czego dowodem są nastolatki w ciąży, co nie zmienia faktu, że jest pedofilia, co nie zmienia faktu molestowania i wykorzystywania dzieci i młodzieży. Obejrzałam w Uwadze TVN kilka drastycznych materiałów, ale cóż - powiało niezdrową sensacją i cisza. Ile jeszcze musi się wydarzyć tragedii, by wstydliwe tematy nie były przemilczane, bo nie każde dziecko ma odpowiedzialnych rodziców...
-
Właśnie, że teraz wysyłając dziecko nawet do szkoły a tym bardziej na kolonię czy obóz nie mamy pewności, czy coś złego go nie spotka. W szkole do której kiedyś chodziłam nauczycielem był pedofil, gdy sprawa wyszła na jaw płakał i zaklinał się, że nigdy w życiu więcej tego nie zrobi ( molestował starsze dziewczyny ). Ale czy można wierzyć komuś takiemu a szczególnie jeśli chodzi o dzieci.
-
W ramach edukacji seksualnej pozwoliłem sobie wrzucić krótkie własne opowiadanie. Mam nadzieję, że spodoba się Wam. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiec,forum6630.php
-
Już kilkadziesiąt lat temu wybitny historyk i historiozof – prof. Feliks Konieczny dowiódł w swoich badaniach cywilizacji, że cywilizacja o niespójnych zasadach, czy zrywająca z własnymi korzeniami, długo przetrwać nie może i jest skazana na upadek. Cywilizacja europejska jest cywilizacją chrześcijańską - została zbudowana w oparciu o wartości chrześcijańskie. Tymczasem obecnie wartości chrześcijańskie zostały odrzucone przez większość Europejczyków w większości krajów. Weźmy wychowanie dzieci – dopóki rodzice sami wyznawali zasady moralności chrześcijańskiej, nie było też większych problemów z dziećmi. Oczywiście pomniejsze problemy bywały zawsze i wszędzie ale ich jakość i skala masowości były bez porównania mniejsze. Pod wpływem propagandy lewicowej, którą ja określam „postem packą” zrezygnowano z surowego i autorytatywnego wychowania i nauczania, a nadaje się im coraz to nowe prawa i wolności. Dzieci przestały być własnością rodziców, a stają się coraz bardziej wolnymi i autonomicznymi jednostkami. Do tego zmasowana propaganda, „postempowej” szkoły, mediów i Internetu robi dzieciom coraz większą wodę z mózgu i przewartościowanie całego systemu wartości. To, co kiedyś było powodem do wstydu, dziś stało się powodem do chluby. Kiedyś dotrzymanie dziewictwa do ślubu wcale nie było rzadkością, a jego brak był ukrywany i był powodem do wstydu. Dzieci przeformowane przez nowy system przechwalają się tym, co kiedyś było skrajną hańbą. Kiedy byłem nastolatkiem chłopcy też używali łaciny, ale nigdy przy dziewczynach. Dziś same dziewczyny mają taki repertuar, że kapcie spadają. Sam byłem świadkiem, kiedy dziewczyna tylko uśmiechnęła się, kiedy chłopak poczęstował ją „ty k*o”. Czy to może być obraźliwe, kiedy dziewczyny z dobrych domów utrzymują się na studiach ze „sponsoringu”. Postempactwo polega między innymi na zmianie znaczenia słów. Kiedyś byłaby to prostacka i wulgarna prostytucja, dziś to wręcz chwalebny (radzi sobie dziewczyna! ) sponsoring. Nie ma burdeli i lupanarów, za to są agencje towarzyskie. Rezultat? Nawet ludzie skądinąd inteligentni i wykształceni w kontrowersyjnych sprawach związanych z moralnością zachowują się niczym pijane dziecko we mgle. Widać to także w tym temacie. Oto z jednej strony surowe potępienie dla pedofilii (współżycia z nastolatkiem przed ukończeniem 16 roku życia), z drugiej strony szkolenie dzieci, jak współżyć by nie „zaciążyć”. Kompletny brak logiki – albo pedofilia jest karalna albo jest OK – tertium non datur. Równie sensownym jest zaprzestanie karania kradzieży samochodów - bo te są coraz bardziej powszechne, a w zamian szkolenie potencjalnych włamywaczy by nie zrobili sobie przypadkiem krzywdy przy włamaniach. Postempactwo nie odróżnia skutków od przyczyn i nieustannie próbuje leczyć objawy zamiast usuwać przyczyny. Kolejne filmy publikowane w Internecie ilustrujące pastwienie się nad nauczycielami czy kolegami, kolejne samobójstwa nic nie dają do myślenia. Dziś przeciętny film – także dla młodzieży - musi zawierać przynajmniej kilka sugestywnie odtworzonych kopulacji, o drastycznej przemocy nie wspominając.2009-05-25, 00:20Powszechna jest przy tym skrajna ignorancja i zakłamanie – nawet najbardziej postempaccy doradcy rzadko znają dokładnie skutki działania poszczególnych środków antykoncepcyjnych czy ich faktyczną skuteczność, za to z uporem godnym lepszej sprawy przekonują, że rozwiązłość to nic złego - byleby się zabezpieczyć; że prezerwatywa g w a r a n t u j e niezarażenie się AIDS i innymi paskudztwami pochodzącymi z przypadkowych kontaktów płciowych; masturbacja czy pornografia to w gruncie rzeczy nic złego. W zasadzie nawet nie dziwi, że matki robią ze swoich dziesięciolatek tryskające erotyzmem Lolity, jeśli same często wyglądają niczym propozycja kontaktu seksualnego. Propaganda postempacka spowodowała, że nawet stosunkowo rozsądni ludzie stracili instynkt samozachowawczy i propagują postemp. Kiedy widzi się głęboko wydekoltowaną i w 15-centymetrowej spódniczce kobietę przystępującą w Kościele do komunii, ręce doprawdy opadają. Nie leczy się syfilisu pudrem ani tyfusu cholerą. Zamiast legalizować kradzieże samochodów i szkolić włamywaczy, by nie zrobili sobie krzywdy a dzieciom podawać pigułki wczesnoporonne, należy im raczej szczegółowo uświadamiać WSZYSTKIE NEGATYWNE skutki i zagrożenia wynikające z wczesnego podjęcia współżycia i stosowania środków antykoncepcyjnych. Niestety, dzieciom chce się zafundować usprawiedliwienie wczesnej inicjacji seksualnej i upewnienie, że nie będzie negatywnych skutków wczesnej inicjacji i częstego zwierzęcego współżycia pod wpływem nastroju, alkoholu czy narkotyków. Częste zmiany partnerów usprawiedliwia się zakochaniem, tymczasem miłość to odpowiedzialność i unikanie okazji do zdrady, a nie przypadkowe kopulacje jak w stadzie małp. Dziś wszyscy podniecają się kolejnymi związkami celebrytów i traktują je jako coś normalnego (normą jest kolejny związek przy kolejnym filmie). Czy powstał w ogóle w XXI w. Film o trwałej, pełnej rodzinie. Normą są zdrady, rozwody, kolejne związki. Czy ktoś zastanawia się nad skutkami rozpadania się związków rodziców i kolejnych coraz młodszych „mamuśkach” czy „tatuśkach”? Po co – przecież to „normalne”! Filmy propagujące coraz bardziej chory erotyzm i wylewająca się obfitym strumieniem z mediów i Internetu, coraz bardziej zwyrodniała pornografia rodzą kolejnych coraz bardziej patologicznych Fritzlów. Rodziców, którym nie poddali się lewackiemu terrorowi niemiłosiernie nam panującej poprawności politycznej i próbują wychowywać dzieci wg własnych - staroświeckich zasad, pacyfikuje się przez coraz bardziej rygorystyczne zasady narzucane przez prawo. W postempackiej Szwecji brak zgody na nocną dyskotekę dla czternastolatki może skutkować pozbawieniem praw rodzicielskich. Ktoś, kto odważy się nie uznawać zboczenia za normalność, również może stracić własne dzieci, a o adopcji nie może być mowy. Przy ogólnym trendzie u nas dojdzie do tego już niedługo. Rodzice, którzy sprzeciwiają się wyjazdowi nastoletnich dzieci pod namiot uchodzą za dziwaków i ciemniaków. Normą jest raczej wręczenie paczki prezerwatyw czy pigułek antykoncepcyjnych. Czego należy oczekiwać od nich za kilka lat? Wszystkiego, tylko nie stworzenia trwałych i odpowiedzialnych rodzin wychowujących normalnie przyzwoite dzieci.