Wygląd ulic i chodników w mieście to prawdziwy obraz nędzy rozpaczy. Dziury, które pojawiły się tuż po kilku dniach mrozu świadczą o ty, jakiej jakosci są nasze drogi i dokonywane na ich cyklicznie remonty- byle do następnego łatania, to umożliwia zapewnienie wykonawcom zajęcia i daje możnośc wykazania, ze miasto inwestuje w remonty dróg. Błoto zalegające niemal wszędzie, resztki zamarzniętego śniegu i zwały piasku na ulicach i chodnikach. O co w tym wszystkim chodzi?
Obraz nędzy i rozpaczy
-
-
Bo u nas w mieście odpowiedzialni biąrą pensje za miesiąc, a nie za efekt. I maja to w D. Ja natomiast zauważyłem że dużo teraz w B-c aut terenowych. I to chyba najlepsze wyjście. A Odpowiedzialni za stan dróg i tak jeżdżą służbowymi.
-
Alternatywne rozwiązanie problemu to np. Poduszkowce, całkiem niesłużbowe zresztą.
-
A co z piechurami i estetami?
-
Wczoraj miałem sposobność przejeżdżać przez Nową Sól (miasteczko chyba podobnej wielkości co Bolesławiec) i odniosłem wrażenie, że jestem w innej Polsce. Po zimie ani śladu, nie tylko na jezdniach ale i na chodnikach. A droga z Bolca do granicy z woj. Lubuskim (ma być małą literą! ) to istna droga przez mękę - dziura na dziurze, dziurą przykryta.
-
Do podróżnego! Znajomość dróg, estetyki miasta, jakoś mija się z twoja wiedzą o mijanych miastach. Nowa Sól to miasteczko zaledwie 20-paro tysięczne, a Boleslwiec, cóż, jest tego 40-kilka tysięcy, wystarczy też spojrzeć w atlas, encyklopedię by dowiedzieć sie również o innych różnicach. Pozdrawiam.
-
Mój ty przyjacielu Jurdebolu, otóż wg Wikipedii (dane za 2008 r. ): Nowa Sól - 40 155 mieszkańców, a nasz piękny Bolesławiec - 40 384. Odpowiednio powierzchnia - 21, 56 i 23, 57 km2. Sapienti sat czyli jak to mówi Ferdek Kiepski "zatkało kakało"?
-
Tak czy siak władze naszego sioła: hańba wam!