Czesio spoko jest, muze też ma fajną, kilka nutek wpada w ucho. Nietuzinkowe teksty, ubrane w ładne słowa... podoba mi się.
Małomiasteczkowa autoironiczna gwiazda
Dyskusja dla wiadomości: Małomiasteczkowa autoironiczna gwiazda.
-
-
Byłem na koncercie i jestem zadowolony ale przede wszystkim zaskoczony, a to dlatego że Czesław wystąpił solo i mimo samotności, niczym jakiś magik albo kuglarz z cyrku, przykuł uwagę i wywołał napięcie i skupienie u widza. Ryzyko duże dla muzyka, bo płyta wydana studyjnie, pewnie z dużym wsparciem orkiestry, gdy jej się słucha to dźwięków bogactwo - a na koncercie on sam wychodzi na scenę i bawi się w kapłana przy akompaniamencie organków. A ludzie słuchali... Zaskoczenie 2. Przecież to nie był koncert! To jakaś hybryda. Połączenie spektaklu i koncertu. Oczywiście można się spierać co do klasyfikacji – czy koncert muzyczny to nie specyficzny spektakl? Pewnie tak, ale u Czesława widać było świadomy akcent postawiony na teatralność. Grał jako muzyk i jako aktor (teatralny charakter Czesław śpiewa można zauważyć również w wideoklipach czy projektach okładek płyt) Na dodatek jest to jego specyficzna teatralność inna od teatralności np. Marii Peszek Awarii a już z pewnością inna od piosenki aktorskiej. Jest to „teatr czarnego humoru małego chłopca z grzywką”, który uświadomił sobie i już wie, że jest tylko pajacykiem w tym teatrze i teraz śpiewa o tym - a widz słucha i się śmieje i myśli: „ale to wszystko śmieszne a ten Czesław jaki zabawny, jakie poczucie humoru”. Widz myśli że to nie o nim historia i się uśmiecha, a powinien się zasmucić. Na pozór był to smuty koncert i znów zaskoczenie... Miałem okazję porozmawiać z Czesławem i przysłuchać się rozmowie jego z dziennikarką (ponad godzinę) i oto kolejne zaskoczenie – tak bogaty człowiek (i nie mam tu na myśli materii) a zarazem tak normalny, może inaczej ludzki (normalny od „norma” a on raczej przekracza normy). A jaki był wzruszony tym wydarzeniem i spotkaniem z bolesławiecką publicznością ich otwartością i akceptacją. Oczy mu się szkliły – może od piwa? ;).
-
Oczywiście jacy wy wszyscy jaśnie oświeceni! Czesio nie przeklina Czesio mówi dosadnie. Czesio kogoś mi przypomina hm, chyba kogoś z władcy much :) to tak jak z Wiśniewskim, on jest tylko ekscentryczny a inny zwykły człowiek gdyby tak się ubrał i gadał takie farmazony byłby porostu idiota. Jakie wyzwolone społeczeństwo! Ale goły cycek na gliniadzie im przeszkadza hahhahaha... żałosne!
-
Komentarz do poprzednika: o k. Wa ja p. Le, cieszysz się chyba, ale z własnej wrodzonej głupoty, jesteś "bystry" jak woda w klozecie.
-
Drodzy forumowicze, nie róbmy z forum podwórka ze szczekającymi Burkami. Napiszcie coś wartościowego, może wasze przemyślenia, wnioski, cokowlwiek ale nie jako złośliwy kontrapunkty do kogoś, czy do jakiś słów wyrwanych z kontekstu. Przez złośliwy i nieprzyjacielski charakter jakiego nabrało forum (w ogóle) dużo mających coś do powiedzenia ludzi rezygnuje z uczestnictwa. Za mało konstruktywnych wypowiedzi czy konstruktywnej krytyki w stosunku do jałowych sprzeczek. Osobiście jestem ciekaw wrażeń ludzi po koncercie i spotkaniu z Czesławem, interpretacji jego spektaklo-koncertu, tego co on dla was dał czy nie dał. Czegoś co dyskusję rozwija na wyższy poziom a nie sporowadza do odbijania "piłeczki". Ping: Moja racja! Pong: Nie! Moja! Ping: Ale moja jest mojsza! Pong: A moja najmojsza! Zanim coś napiszecie spróbójcie się najpierw przytulić do kogoś bliskiego albo chwilę popatrzeć na zieleń drzewa a poźniej pomyśleć i pisać ;)
Więcej miłości ludzie. -
Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty. Mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5. Narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia. Tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy. Więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (! ). Trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał Się. Pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się. Trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, W którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami. Wolnymi od pracy (! ) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek. Logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z. Kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, Ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem. Państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy. Jak wy to robicie. "...2009-08-12, 13:09Nic dodać nic ująć. Pozdr.
-
Tyle, ze to tekst sprzed jakies 10 lat... trosze sie proporcje pozmienialy... ale jesli o jezyki chodzi, to chyba niebardzo :).
-
Ja uważam, ze tekst jest na czasie :).
-
MrJ - jeśli chodzi o języki - to pięknie to wygląda w Europarlamencie, kiedy wszyscy mówią po angielsku a polski poseł wyjdzie - przemówi w języku ojczystym, zejdzie i nadal nikt nie wie, o co mu chodziło:D
-
W UE akurat mamy tyle języków oficjalnych ile krajów. Wiec to mi nie przeszkadza :)
Dla osób zainteresowanych koncertami w paryskiej - 31. 08. 2009 - Abradab i Feel-X + Kategoria! -
Pierwszy z serii filmów z koncertu.
-
MrJegomosc, film niestety nie działa... Można prosić o poprawny link? Bardzo chętnie zobaczę to wszystko oczami kamery...
-
Bez kropki na koncu dziala :).
-
Pośmiał się gościu także i z naszej wiochy i z naszych małomiasteczkowych przywar.
-
Fajny filmik :).