Zdecydowanie popieram stanowisko Jana! Do czego doprowadzimy jeżeli nadal będziemy tolerowali łamanie prawa, a urzędnicy legalizowali efekty samowoli "bardziej równych" obywateli. Pytam: kto ma bronić przestrzegania prawa w naszym mieście jeżeli nie robi tego wysoki urzędnik miejski Pan Kisilijczyk? Czy przez następne lata mamy naszą codzienną praktyką udawadniać niekompetencję i słabość władz w odniesieniu do warcholstwa nowobogackich obywateli? Jeżeli sprawa "przyschnie", to będzie znaczyło, że dla wybieralnych władz miasta, podczas wyborów, ważniejsze są głosy kilku warchołów niż zachowanie elementarnego szacunku do prawa. Panie Kisilijczyk - proszę przypomnieć sobie stare, rzymskie przysłowie o prawie. Pomoże to Panu nie zagubić się w tej urzędniczej mitrędze.
Awantura o ogrodzenie na osiedlu Kwiatowym
Dyskusja dla wiadomości: Awantura o ogrodzenie na osiedlu Kwiatowym.
-
-
Nikt pewnie nie zajoł ziemi tak sobie. Układ musiał być, skoro dopiero teraz upomnieli się o ziemie miasta czy tam gminy.
-
Wasze opinie piszecie nie znając prawdy a prawda jest taka: Na ulicy tej chodnik dla pieszych jest po stronie przeciwnej. Przy posesjach o których mowa leżał odłogiem pas ziemi w którym nie przebiegają żadne media. Woda i kanalizacja w drodze, gaz w chodniku poza konfliktowym ogrodzeniem, linia energetyczna jako napowietrzna nie jest przedmiotem sporu. Właściciele spornych posesji po rozmowie z urzędnikami na własny koszt wykonali chodnik i schludne ogrodzenia. Jeden z właścicieli wykonał projekt techniczny na omawiane ogrodzenie, zatwierdzony przez odpowiedni urząd, uzyskał pozwolenie na budowę, wykonał zadanie i otrzymał protokół odbioru. Dlaczego urzędnicy w wypowiedziach pomijają ten fakt? Trzeci z właścicieli ogrodził posesję żywopłotem. Takich ogrodzeń w mieście jest dziesiątki i nikomu nie przeszkadzają. I tutaj zaczyna się cała ciekawa sprawa. Nie chodzi o to że komuś się nie podoba, czy ktoś słabo widzi i musi mieć szerszy chodnik. Cały problem rozdmuchał zatrudniony w Urzędzie(skąd inąd nie wiadomo dlaczego jeszcze)inspektor robót drogowych Pan K. Człowiek konfliktowy, uparty, który zadarł z wszystkimi którzy mu nie „ ulegli” i z którym chyba wszyscy” oporni” mieli problemy. Konflikt doszedł tak daleko, że żywopłot musiał być wycięty, buduje się niepotrzebny chodnik, wydaje się nasze pieniądze, ba – niektórzy mówią że maja zbudować tam rondo! Wszystko to totalna bzdura wynikająca z zawiści i głupoty. Proponuję powściągliwość w głoszeniu opinii o karaniu i szykanowaniu właścicieli. To oni własnym kosztem doprowadzili do ładu na tej ulicy. Naprawili to co spaprali projektanci tej drogi a oczywiście zaklepał Pan inspektor K. Zachęcam na spacer w ten ładny zakątek i zweryfikowanie swoich opinii.
-
Do Tomka. To po wchodzisz na forum?2009-03-26, 17:50Proponuje wyburzyc wszystkie posesje w promieniu 100 m od kazdego skrzyzowania. Widocznosc sie poprawi.
- 1
- 2