Moralnośc strażaka

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chciałem zapytać drogą redakcje: Czy jest to waszym zdaniem moralne gdy strażak robi zdjęcia z nieszczęść ludzkich i sprzedaje je waszej redakcji? Czy nie obowiązuje strażaka tajemnica zawodowa jak inne mundurowe służby? Sprawa mnie bardzo bulwersuje, gdyż wiem że osoby poszkodowane nie wyraziły zgody na takie publikacje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę że redaktor powinien być Szybkim Lopezem i samemu sobie robić(jak mu strażak da cynk)A strażak cwaniak powinien dostać ostre upomnienie od komendanta raz, a drugi kopa w tyłek i za burtę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olo - a ja myślę, że Krzysiu jest cwany i leniwy :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To coś w rodzaju tej afery z "łowcami skór"jeszcze ostatnie tykniecie pulsu słyszał lekarz, a już firma pogrzebowa za drzwiami stała. Na tym polega cały pic że ma się wtykę tu i ówdzie, ale żeby zdjęcia robił na handel!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja uważam, że ten temat równie dobrze można nazwać: Moralność konkurencji, która takich zdjęć dostać nie może, ale z chęcią anonimowo założy temat na Forum. A po nazwaniu po imieniu - olać!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zaprzestaniemy na moralności strażaka to wystarczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem kolegą Dawida tragicznie zmarłego w wypadku! Poruszyłem ten temat gdyż uważam że jest to delikatnie mówiąc "niesmaczne"! Jeżeli nie sprzeciwimy sie takim praktyką to i policjant, i ratownik medyczny zrobią tak samo! A co wtedy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najpierw sprawdź, Drogi Dyret, swoją moralność nim rzucisz kamieniem, albowiem nie masz najmniejszego dowodu, że jakikolwiek strażak sprzedał choć jedno zdjęcie z wypadku jakiejkolwiek redakcji.

  • Nigdy nie zdarzyło się, aby ktoś dla nas robił takie zdjęcia i abyśmy za to płacili. Insynuowanie, że strażacy biorą pieniądze, jest pomówieniem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widziałem kto robi zdjęcia z wypadku w Warcie Bolesławieckiej i wiem że ta sama osoba robiła je podczas wybuchu pieca!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale czy je sprzedawała to juz nie widziałes, prawda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dyret - a nie przyszło Ci do głowy, że Prokurator, firma ubezpieczeniowa lub pokrzywdzony często chcą widzieć jak to wyglądało w trakcie (lub tuż po) akcji ratowniczej? A może są to materiały szkoleniowe? Nic nie zastąpi materiału wizualnego. Przemyśl to.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A czy prokuratura, firma ubezpieczeniowa, udostępnia zebrane materiały WSZYSTKIM? Chyba nie! Jeśli natomiast chodzi o "sprzedawanie" to fakt, tego nie widziałem, ale nie wieże że ktokolwiek robiłby to bezinteresownie, wiedząc że można wylecieć za to z pracy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Akurat fotografowanie sytuacji należy do obowiązku dowodzącego. Dyret, chyba przewrażliwiony jesteś. Pamiętaj, że gdyby nie ten strażak, Twój spokój byłby zagrożony.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oraz nasza prywatnśc!

  • 1
  • 2