50 lat temu był moim druhem.Nauczył mnie wiele.Szkoda
Zmarł Hubert Bonin
Dyskusja dla wiadomości: Zmarł Hubert Bonin.
-
-
Ogromna strata dla nas... Miałam okazję go poznać, gdy w dawnej "jedynce" prowadził ZHP. Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny i przyjaciół.
-
Byłem w drużynie druha Bonina. Bardzo miło wspominam ten okres. Miło było widziec jak spacerował po mieście. Człowiek z wielką historią w sercu.
-
Żegnaj Druhu - nasz cudowny Przyjacielu To jednak prawda są Ludzie , których nie można zastąpić. TY Druhu jesteś jednym z Nich. Żegnaj .
-
nie znam... ale.. [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
-
Wspaniały człowiek szczery zawsze uśmiechnięty szczere kondolęcje zawsze pozostanie w naszych sercach...
-
Zawsze obecny w szkole, zawsze wśród młodzieży, zawsze na społecznych dyżurach podczas przerw, zawsze godny i życzliwy wszystkim. W nowym budynku Gimnazjum Samorządowego nr 1 przy ul. Jana Pawła II bardzo Go nam brakowało. Będzie brakować nadal ...Rodzinie Pana Huberta Bonina składam szczere kondolencje.
-
Głębokie wyrazy współczucia. Odszedł człowiek, który wniósł wiele w życie wielu. Obozy harcerskie pod jego komendą były najwspanialszym przeżyciem.
-
Idzie noc,Słońce jużZeszło z gór,Zeszło z pól,Zeszło z mórz.W cichym śnieSpocznij już.Bóg jest tuż.Czu waj !!!
-
Głębokie wyrazy współczucia.Wspaniały człowiek szczery zawsze uśmiechnięty szczere kondolęcje zawsze pozostanie w naszych sercach..
-
miał Klasę... i zawsze elegancki....
-
Przykre jest to, że nie zobaczymy go już na żadnym apelu, nie opowie nam o harcerstwie, nie porwie do działania. Jednak tak długo będzie wśród nas , jak długo pozostanie w naszych sercach i pamięci. Czuwaj Druhu!!!Najszczersze kondolencje dla rodziny.
-
[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]
-
Pamiętam Pana Huberta ze szkoły nr 1 ,równiez z pracy w drogerii.Bardzo szlachetny czlowiek,wzór dla młodych ludzi, mało teraz takich ,Szkoda,wielka szkoda.Wyrazy głębokiego współczucia jego najblizszym.
-
Bardzo mi przykro. Też pamiętam go z mojej podstawówki. Pamiętam, jak bardzo lubił dzieci. Często chodził po korytarzu i uśmiechał się do każdego malucha, niejednego pogłaskał po głowie. Był autentycznie oddany dzieciom i młodzieży. Pamiętam też, jak w trzeciej klasie zaprosiliśmy go na lekcję (89 rok?), opowiadał nam o swoich przeżyciach z obozu koncentracyjnego, o swoim młodszym bracie, który nie przeżył ewakuacji obozu. Te straszne wspomnienia były w nim bardzo żywe, a mimo to miał w sobie tyle radości i ciepła, by obdzielać nimi młodych ludzi.Nie mogę sobie wyobrazić, że nie żyje. Chociaż nigdy nie byłam harcerką, zawsze go podziwiałam i cieszyłam się, kiedy wciąż mijałam go na ulicy. Teraz już nigdy się to nie powtórzy.Składam najszczersze kondolencje Rodzinie i Przyjaciołom Pana Bonina.