Tak wyglądał zastrzelony łoś tuż po znalezieniu. Jest odpowiedź policji. DRASTYCZNE ZDJĘCIA

Tak wyglądał zastrzelony łoś tuż po znalezieniu. Jest odpowiedź policji. DRASTYCZNE ZDJĘCIA
fot. Nadleśnictwo Bolesławiec Sprawę bada policja.
istotne.pl 183 policja, nadleśnictwo bolesławiec, kłusownik, łoś

Reklama

Aktualizacja 11:48

Bolesławiecka policja o zastrzelonym łosiu:

Otrzymaliśmy informację o znalezieniu truchła łosia w zbiorniku przeciwpożarowym. W okolicach karku zlokalizowana została rana postrzałowa. Trwają czynności w kierunku art. 181 § 3 Kodeksu karnego, ustalamy okoliczności zdarzenia.

Kłusownikowi grozi od trzech miesięcy do nawet pięciu lat więzienia.

Przypomnijmy. 8 września pracownicy Nadleśnictwa Bolesławiec otrzymali informację o martwym łosiu.

Pierwsza myśl leśników: łoś był chory i mógł umrzeć w wyniku choroby. Ale gdy tylko zwierzę wyciągnięto z wody, wyszło na jaw, że przyczyna jego śmierci była zupełnie inna. Stworzenie zostało zastrzelone.

Jak wyjaśniała nam wczoraj Barbara Zawadzka, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Bolesławiec, łosie są co prawda zwierzętami łownymi, ale obowiązuje na nie moratorium; podlegają całorocznej ochronie. Nie wolno na łosia polować, a zabicie go jest przestępstwem. (Na szczęście jednak w naszych lasach kłusownictwo nie jest to nagminne. Jak powiedział nam nadleśniczy Arkadiusz Sudoł, ostatni tego typu przypadek miał miejsce kilka lat temu).

I jak wyjaśnialiśmy we wczorajszym materiale Kłusownik zabił łosia! Pierwsza taka sytuacja od lat. Sprawę bada policja, to nie kłusownicy pozbawili zwierzę głowy. Dekapitacja była konieczna, bo takie są po prostu procedury. Reszta ciała zwierzęcia rozłoży się już w sposób naturalny.

Kto popełnił to bezduszne i okrutne przestępstwo – na razie nie wiadomo. Sprawę bada bolesławiecka policja. Do tematu wrócimy.

Reklama