Halina Gniewek z Gromadki przed sądem

Halina Gniewek z Gromadki przed sądem
fot. istotne.pl Komisariat policji w Kruszynie oskarżył Halinę Gniewek o organizację i przewodniczenie zgromadzeniu wbrew zakazowi. Miało to być 26 listopada oraz 3 i 10 grudnia 2020 roku. Jak wyjaśniła w sądzie oskarżona, w tych dniach uczestniczyła w spacerach w ramach Strajku Kobiet, ale ich nie organizowała.
istotne.pl 86 gromadka, sąd rejonowy, strajk kobiet

Sąd Rejonowy w Bolesławcu wydał wcześniej w sprawie wyrok nakazowy, który Halina Gniewek teraz zaskarżyła. Sąd uznał ją winną popełnienia zarzucanych czynów i wymierzył karę 500 zł grzywny. Kobieta została skazana z artykułu 52 § 2 ust. 2 Kodeksu wykroczeń (kto organizuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny).

– Zamierzamy przekonać sąd rejonowy w Bolesławcu, że moja klientka miała prawo spontanicznie zamanifestować razem z innymi mieszkańcami swoje stanowisko i swoje prawa obywatelskie i nie zgadzać się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym kobiet i ich prawa do aborcji – mówił pełnomocniczka oskarżonej mecenas Beata Janikowska.

Podczas rozprawy 17 lutego 2022 oskarżona wyjaśniała, że nie przewodniczyła, ani nie organizowała spacerów w ramach Strajku Kobiet. – Jestem osobą prodemokratyczną i denerwuje mnie, jak dzieje się coś niezgodnego z Konstytucją – mówiła Halina Gniewek. – Nie byłam ani organizatorką, ani nie przewodniczyłam spacerom w Gromadce. Spacery w tych dniach to były spontaniczne akty. Jedyne co organizowałam w Gromadce, to Tour de Konstytucja – dodaje kobieta.

Na pytanie sądu, z czego wynika, że policja wskazała ją jako organizatorkę tego zgromadzenia, Halina Gniewek odpowiedziała, że rozmawiała wtedy z dzielnicowym.

– Dzielnicowy do mnie podszedł, długo z nim rozmawiałam, przedstawiłam się mu – mówiła przed sądem Gniewek. – Rozmawialiśmy luźno o tym, jak zachować porządek. Na pierwszym spacerze był mój kolega, brat, bratowa i jeszcze kilka osób. Czułam się w obowiązku, z uwagi na pandemię, poinformować ich o maseczkach – dodała oskarżona.

Na kolejną rozprawę sąd wezwie na świadka dzielnicowego, który rozmawiał z oskarżoną podczas spaceru w 2020 roku.