Poprawia się sytuacja z cukrem, ale inny produkt znika ze sklepowych półek...

Poprawia się sytuacja z cukrem, ale inny produkt znika ze sklepowych półek...
fot. istotne.pl Puste miejsca, gdzie wcześniej był ocet – taki widok można obecnie spotkać w niektórych sklepach spożywczych.
istotne.pl 4 cukier, ocet

Reklama

Przerabialiśmy już czasowe braki ryżu, makaronu, mąki, oleju, kaszy, mydła, papieru toaletowego, oleju, paliwa... Za każdym razem okazywało się, że braki nie wynikały z problemów z produkcją, tylko były efektem paniki wśród klientów i masowego wykupowania. Gdy kończyła się panika, wszystko wracało do normy.

Ostatnio były problemy z dostępnością cukru, ale sytuacja z cukrem ulega stopniowej poprawie. Ten produkt powoli wraca na sklepowe półki z tym, że cena jest już wyższa. W sobotę 30 lipca w Bolesławcu, w jednym ze sklepów dużej sieci handlowej, cukier był sprzedawany po 4,99 zł za kg. W innych sklepach kosztował 6,49 zł/kg. W jeszcze innych 6,99 zł/kg. Kwitnie natomiast handel w Internecie. Tam cukier można kupić bez problemów. Ceny rozpoczynają się od 6,49 zł/kg. Należy jednak pamiętać o doliczeniu kosztów przesyłki.

Czasowe braki niektórych produktów wynikają ze zwiększonego popytu na nie w okresie wakacyjnym (robienie przetworów). Swoje kłopoty z dostawami, opóźnieniami, brakiem kierowców mają też niektóre sieci handlowe. Problemy z czasowymi brakami danych towarów mają mieć też związek z wojną w Ukrainie i sytuacją geopolityczną.

Na czasowe braki niektórych produktów wpływ ma także panika. Wystarczy, że w sklepie, przy towarze pojawi się informacja, że ten jest limitowany. Wystarczy też, że kilka osób kupi większe, niż zwykle, ilości danego produktu... Niektórzy inni klienci widząc takie zachowania sami postąpią tak samo i już zaczyna się paniczne wykupowanie danego produktu.

Zarówno przedstawiciele sieci handlowych, hurtowni, jak i producenci zapewniają, że w przypadku braków octu „sytuacja jest pod kontrolą”.

O sytuacji z octem informuje serwis Business Insider:

Rozmawialiśmy z producentami i hurtownikami octu. Podkreślają, że "systemowych" problemów nie ma. Produkcja jest podobna jak w poprzednich latach, a czasem wręcz wyższa. Zdecydowanie wyższe jest natomiast zapotrzebowanie ze strony klientów.

(...) W czym problem? Przedstawiciele branży handlowej i spożywczej nie chcą wypowiadać się oficjalnie. Przyznają jednak, że od pewnego czasu spodziewali się problemów z octem.

– O tej porze roku, jak już są ogórki, zwykle zwiększa się popyt na ocet. To nie dziwi. Dziwi, że w tym roku zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne – słyszymy w jednej z hurtowni.

Reklama