Policja przegrała w sądzie z Haliną Gniewek ze Strajku Kobiet

Policja przegrała w sądzie z Haliną Gniewek ze Strajku Kobiet
fot. istotne.pl Policja chciała ukarania Haliny Gniewek za organizację protestu. Dowody przedstawione przez policję sąd uznał za niewystarczające.
istotne.pl 1 policja, wyrok, sąd rejonowy, strajk kobiet, halina gniewek

Reklama

– Brak jest dostatecznych dowodów, że obwiniona zorganizowała i przewodniczyła protestowi. Sąd uznał, że obwinioną należy uniewinnić – powiedział sędzia Rafał Gruca z Sądu Rejonowego w Bolesławcu.

Nikt z Komisariatu Policji w Kruszynie, który oskarżył Halinę Gniewek, nie był na ogłoszeniu wyroku.

Wyrok jest nieprawomocny.

Przypomnijmy. W lutym br. informowaliśmy, że Komisariat Policji w Kruszynie oskarżył Halinę Gniewek o organizację i przewodniczenie zgromadzeniu wbrew zakazowi. Miało to być 26 listopada oraz 3 i 10 grudnia 2020 roku.

Sąd Rejonowy w Bolesławcu wydał wcześniej w sprawie wyrok nakazowy, który Halina Gniewek zaskarżyła. Sąd uznał ją winną popełnienia zarzucanych czynów i wymierzył karę 500 zł grzywny. Kobieta została skazana z artykułu 52 § 2 ust. 2 Kodeksu wykroczeń. (Kto organizuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny).

Zamierzamy przekonać sąd rejonowy w Bolesławcu, że moja klientka miała prawo spontanicznie zamanifestować razem z innymi mieszkańcami swoje stanowisko i swoje prawa obywatelskie i nie zgadzać się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym kobiet i ich prawa do aborcji – zapowiadała zimą tego roku pełnomocniczka oskarżonej mecenas Beata Janikowska.

Podczas rozprawy 17 lutego 2022 r. oskarżona wyjaśniała, że nie przewodniczyła ani nie organizowała spacerów w ramach Strajku Kobiet. – Jestem osobą prodemokratyczną i denerwuje mnie, jak dzieje się coś niezgodnego z Konstytucją – mówiła wówczas Halina Gniewek. – Nie byłam ani organizatorką, ani nie przewodniczyłam spacerom w Gromadce. Spacery w tych dniach to były spontaniczne akty. Jedyne, co organizowałam w Gromadce, to Tour de Konstytucja.

Na pytanie sądu, z czego wynika, że policja wskazała ją jako organizatorkę tego zgromadzenia, Halina Gniewek odpowiedziała, że rozmawiała wtedy z dzielnicowym: – Dzielnicowy do mnie podszedł, długo z nim rozmawiałam, przedstawiłam się mu. Rozmawialiśmy luźno o tym, jak zachować porządek. Na pierwszym spacerze był mój kolega, brat, bratowa i jeszcze kilka osób.

Reklama