BKS po słabym meczu wygrywa przy Spółdzielczej

BKS po słabym meczu wygrywa przy Spółdzielczej
fot. istotne.pl Wynik lepszy niż gra, tak w jednym zdaniu można opisać przebieg sobotniego spotkania BKS – Olimpia Kowary.
istotne.pl 4 olimpia kowary, bks bolesławiec

Reklama

W sobotnim meczu bolesławianie pokonali walczącą o utrzymanie się w klasie okręgowej Olimpię Kowary 2:1 (1:0). Trzy punkty zostały w Bolesławcu.

Choć lider zagrał słabo, to wystarczyło żeby pokonać ostatnią w tabeli Olimpię. Bolesławianie wyszli na prowadzenie w 15 minucie meczu. Wówczas w polu karnym faulowany był Kamil Skiba. Sędzia podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Maciej Szewczyk. Do przerwy wynik już się nie zmienił, choć goście mieli okazję po której zawodnik BKS wybił piłkę zmierzającą do bramki.

W drugiej połowie na gola przyszło czekać do 80 minuty. Wówczas to pięknym strzałem z 30 metrów, który można śmiało nazwać ozdobą meczu, popisał się Karol Borowski i zrobiło się 2:0.

W doliczonym czasie poprzez niefrasobliwość gospodarzy i wyjście w pole bramkarza gospodarzy Jakuba Walczaka kowarzanie zdobyli gola kontaktowo-honorowego. Piłkę do pustej bramki skierował Kamil Bródka.

BKS zagrał w tym meczu w osłabionym składzie. Brakowało kilku podstawowych zawodników. To jednak nie usprawiedliwia stylu gry drużyny, która przewodzi w tabeli i walczy o awans o IV ligi. Od lidera wymaga się więcej...

BKS – Olimpia Kowary 2:1 (1:0).

BKS: Walczak, Borowski, Kapusz, K. Skiba (żk), D. Kowalonek, Kwoczka (46′ Sawicki), Medyński (52′ P. Skiba), Szewczyk, Dmuchowski, Kulesza (46′ Dul), Posadowski

Olimpia: Rogowski, Szaraniec (żk), Zagrodnik (żk), Wawrzyniak (żk), Przywara (55′ Ulicki), Bródka, Kędzierski, Marciniak, Madej, Szeliga, Wiśniewski (78′ Miklas).

Za tydzień bolesławianie rozegrają wyjazdowe spotkanie z Victorią Jelenia Góra.

Reklama