Zatrzymali 32 tony nielegalnych odpadów na A4

Zatrzymali 32 tony nielegalnych odpadów na A4
fot. KAS Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa zatrzymała na autostradzie A4 w Jędrzychowicach dwa transporty odpadów. Przewoźnicy próbowali nielegalnie wwieźć do Polski 16 ton odzieży używanej oraz 16 ton używanego obuwia. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uznał oba przewozy za nielegalne.
istotne.pl 183 śmieci, kas

Reklama

Zgorzeleccy funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu podczas rutynowych kontroli na autostradzie A4 w Jędrzychowicach wykryli dwa nielegalne przywozy odpadów do Polski.

16 ton odzieży używanej

Funkcjonariusze dolnośląskiej KAS zapobiegli przywozowi ze Szwajcarii ponad 16 ton odzieży używanej. Wskazany w dokumentach polski odbiorca towaru nie posiadał wymaganego zezwolenia na przetwarzanie odpadów i nie był w stanie dokonać ich odzysku lub unieszkodliwienia w sposób zgodny z przepisami wspólnotowymi. To już kolejne takie zatrzymanie: trzy miesiące wcześniej ujawniono 15 ton takich samych odpadów, i to przywożonych dla tego samego odbiorcy.

Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uznał przewóz za nielegalny. Naczepę z towarem zajęto do postępowania karnego. Przewoźnik w postępowaniu administracyjnym jest zagrożony karą łączną w wysokości 13 tys. zł, a odbiorca w postępowaniu karnym karą od 50–500 tys. zł.

16 ton używanego obuwia

Mało tego, funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu zapobiegli przywozowi ze Szwajcarii ponad 16 ton odpadów używanego obuwia, zadeklarowanego jako odpady tekstylne. I ponownie – wskazany w dokumentach polski odbiorca towaru nie posiadał wymaganego zezwolenia na przetwarzanie takich odpadów i nie był w stanie dokonać ich odzysku lub unieszkodliwienia w sposób zgodny z przepisami wspólnotowymi.

Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uznał przewóz za nielegalny. Naczepę z towarem zajęto do postępowania karnego. W tym przypadku przewoźnik w postępowaniu administracyjnym jest zagrożony karą łączną w wysokości 16 tys. zł, a odbiorca w postępowaniu karnym karą od 50–500 tys. zł.

Reklama