Co rodziny bolesławieckich żołnierzy powinny wiedzieć o migrantkach i migrantach?

Co rodziny bolesławieckich żołnierzy powinny wiedzieć o migrantkach i migrantach?
fot. Grupa Granica W wywiadzie z Agnieszką Stefańska, koordynatorką Grupy Granica z Krakowa, rozmawiamy o tym, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej i czego mogą się spodziewać tam żołnierze.
istotne.pl 23śpa, wywiad, granica, na żywo

Rodziny naszych żołnierzy realizujących zadania na granicy polsko-białoruskiej martwią się o najbliższych. Aktywistka Agnieszka Stefańska, która dwukrotnie była w bazach na granicy, na pytanie „co powinny wiedzieć rodziny żołnierzy o uchodźczyniach i uchodźcach” odpowiada „to są ludzie tacy jak my i powinniśmy po prostu pomóc”.

– Myślę, że dla bliskich osób, żołnierzy wysyłanych do tak zwanej obrony granicy na pewno jest to ciężka sytuacja – mówi Agnieszka Stefańska. – Moim zdaniem, trzeba wiedzieć, że pomaganie jest legalne, że każdy może pomagać tak, jakie ma zasoby. Podać komuś ciepły kubek herbaty, jedzenie, czy dać ciepłe ubrania. Każdy z nas może to zrobić. I trzeba pamiętać, że to są ludzie tacy jak my i powinniśmy po prostu pomóc. Niestety jest tam (na granicy polsko-białoruskiej – przyp. red.) ciężko jeśli chodzi o hierarchę. Służby wojskowe są zobowiązane, by wykonywać rozkazy. Nie wszyscy jednak wykonują te rozkazy w taki sposób, by robić krzywdę osobom uchodźczym – dodała wolontariuszka.

Jak nie robić krzywdy migrantom i migrantkom? Nie stosować przemocy wobec wywożonych uchodźczyń i uchodźców, i nie zabierać im rzeczy osobistych, bo to są jedyne rzeczy, jakie ci ludzie mają.

– Wiemy, że Straż Graniczna niszczy im telefony, zabiera ubrania – mówi Stefańska. – Te osoby nie przeżyją, jeśli nie będą miały tych rzeczy. To jest bardzo ważne, nawet jeśli trzeba wykonywać rozkazy, to można zachowywać człowieczeństwo – dodaje.

Zapytaliśmy Agnieszkę Stefańską o szacowane ilości uchodźców na granicy polsko-białoruskiej, w związku z wywiadem, jakiego premier Mateusz Morawiecki udzielił niemieckiemu dziennikowi BILD kilka dni temu.

– Nie mamy dokładnych informacji – mówi Agnieszka Stefańska. – Tak samo jak z informacją, ile osób zmarło w lesie. Wiemy natomiast, że w tym momencie może być kilka tysięcy osób na granicy. Warto pamiętać o tym, że nie jest to duża liczba osób, jeśli mówimy, ile osób Polska przyjmuje każdego roku jako migrantów. W tym momencie mamy informacje o 4 tysiącach osób, którym udało się przedostać do Niemiec, to może być szacunkowa liczba osób na granicy w tej chwili. Około 4-5 tys. W 2020 roku Polska przyjęła 600 tys. migrantów z krajów takich jak: Ukraina, Białoruś czy Gruzja. Zdawałoby się, że te osoby z Ukrainy, Białorusi czy Gruzji są dla nas bardziej przydatne ekonomicznie, dlatego o tych liczbach się w ten sposób nie mówi – dodaje wolontariuszka.

Czym jest Grupa Granica?

Grupa Granica monitoruje sytuację na pograniczu, jest oddolną inicjatywą łączącą 14 organizacji pozarządowych, działających na rzecz praw człowieka, oraz wsparcia uchodźców i migrantów w Polsce. Działa w składzie: Nomada Stowarzyszenie Stowarzyszenie Interwencji Prawnej Homo Faber Polskie Forum Migracyjne Helsińska Fundacja Praw Człowieka Salam Lab Dom Otwarty Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć CHLEBEM I SOLĄ uchodźcy.info RATS Agency Kuchnia Konfliktu Strefa WolnoSłowa Przystanek "Świetlica" dla dzieci uchodźców oraz niezależni aktywiści, niezależne aktywistki i aktywiści, mieszkanki i mieszkańcy Pogranicza.

Zobacz, co robi i jak działa Grupa Granica

Możesz pomóc uchodźcom i uchodźczyniom

Zrzutki: