Piękne zdjęcia Łukasza Szuchalskiego, pasjonata fotografii i nocnego nieba

Piękne zdjęcia Łukasza Szuchalskiego, pasjonata fotografii i nocnego nieba
fot. Łukasz Szuchalski Łukasz Szuchalski wysyłał do redakcji swoje zdjęcia, które nas nieodmiennie zachwycały. Chcieliśmy poznać fotografa-pasjonata bliżej i zaprezentować go naszym czytelnikom.
istotne.pl 86 fotografia, niebo

Reklama

Zawodowo Łukasz Szuchalski jest kwalifikowanym pracownikiem ochrony w Grupie Interwencyjnej w jednej z lokalnych firm ochrony. Natomiast prywatnie narzeczonym Magdy, ojcem trójki dzieci (najmłodszej Agatki, Kuby i Zosi) oraz właścicielem kotki Rysi. Największym marzeniem tego wyjątkowo utalentowanego pasjonata fotografii jest zobaczyć i uwiecznić na zdjęciu zorzę polarną. Pasja fotografowania rozgwieżdżonego nieba to również sztuka cierpliwości i siły ducha. Zdjęcia z astrofotografii potrzebują naprawdę dużo czasu. Zebranie 16 minut materiału zajmuje kilka godzin pracy w terenie, najlepiej na mrozie. Tak pisze o sobie autor pięknych zdjęć. Gratulujemy pasji i zapraszamy do obejrzenia zdjęć Łukasza.

Kotka RysiaKotka Rysiafot. Łukasz Szuchalski

„Moją pasją zawsze były gwiazdy, mogłem godzinami w nie patrzeć. Dlatego chciałbym pokazać to, czego większość ludzi nigdy nie zobaczy. Od astrofotografii pasja szybko rozwinęła się w kierunku fotografowania w zasadzie wszystkiego, co mnie otacza. Bardzo szybko aparat stał się moim niezbędnym ekwipunkiem przy każdym wyjściu z domu.

Zaczęły się zdjęcia krajobrazów, dzieci i wszystkiego, co udało się złapać w kadr. Na początku przygody z fotografią robiłem zdjęcia z telefonu i własnoręcznie wykonanego uchwytu do lunety obserwacyjnej. Jednak ciągle czułem niedosyt, więc kupiłem lustrzankę Nikona D3400.

Był to fajny, poręczny aparat, ale miał małą wadę: ciężko było nim robić zdjęcia nocne. Wtedy kolega Piotrek, dość znany w Bolesławcu fotograf, pożyczył mi aparat i to nie byle jaki, bo pełno klatkowy Nikon D610. W tym czasie w grupie na Facebooku poznałem ludzi tak samo zakręconych jak ja, jeśli chodzi o fotografowanie nocnego nieba. Na Facebooku w grupie znamy się kilka lat, ale nigdy nie spotkałem żadnej osoby osobiście.

Jedną z nich jest niestety już śp. Krzysztof Łakomski, wspaniały człowiek, najlepszy specjalista w dziedzinie astrofotografii. Dlaczego o nim mówię? Uwierzył we mnie i w moje zdolności oraz zauważalny postęp w nauce fotografii. Na zakup naprawdę dobrego sprzętu nigdy bym nie mógł sobie pozwolić. Kolega Krzyś, bo tak go nazywaliśmy, sprzedał mi w zasadzie za 30% wartości sprzęt: Nikon D750, taki jakim pracują już zawodowcy. Z czasem korzystając z doświadczeń Piotra, ustawienia aparatu, kadrowanie i tym podobne, i drugiego Piotra: obróbka, programy do obróbki, programy pogodowe oraz Krzysztofa nauczyłem się wiele.

Praca i obowiązki względem rodziny nie zawsze dają mi możliwości tworzenia zdjęć. Tym bardziej, że zdjęcia z astrofotografii potrzebują naprawdę dużo czasu. Zebranie 16 minut materiału zajmuje kilka godzin pracy w terenie, najlepiej na mrozie. W mojej okolicy jest bardzo ciemne miejsce. Drogę Mleczną widać tak mocno, że razi w oczy, ale to dlatego, że miejsce jest w odległości prawie 10 km od najbliższych zabudowań. Porażająco piękne miejsce, kiedy siedzi się w nocy, w środku lasu, nad stawem, wkoło słychać odgłosy zwierząt: jelenie, dziki, bobry, sowy no i wilki. Jednak ciągle czuję niedosyt. Chciałbym mieć lepszy sprzęt, taki specjalny do astrofotografii oraz więcej doświadczenia. A moim największym marzeniem związanym z moją pasją jest zobaczyć i uwiecznić na fotografii zorzę polarną.”

Reklama