Niespodzianki nie było. BKS wysoko wygrywa z Górnikiem Węgliniec

Niespodzianki nie było. BKS wysoko wygrywa z Górnikiem Węgliniec
fot. istotne.pl Mecz 3. kolejki jeleniogórskiej klasy okręgowej zakończył się wynikiem 5:1 dla bolesławian.
istotne.pl bks bolesławiec, górnik węgliniec

W sobotnim spotkaniu na stadionie przy ulicy Spółdzielczej w Bolesławcu niespodzianki nie było. Wygrał faworyt, choć spotkaniu smaczku dodawał fakt, że grającym trenerem beniaminka z Węglińca jest były, wieloletni piłkarz BKS – Paweł Rissmann.

Nie jest też tajemnicą, że zarówno sam trener Górnika, jak i zawodnicy tego klubu, bardzo chcieli sprawić przy Spółdzielczej niespodziankę. Ta sztuka jednak się nie udała. Piłkarsko zespół z Bolesławca był po prostu lepszy w każdym elemencie i od początku narzucił swój styl gry.

Goście skutecznie odpierali ataki gospodarzy do 20 minuty. Wówczas wynik otworzył strzał Kamila Posadowskiego. Kwadrans później, ten sam zawodnik, podwyższył na 2:0. Nim zakończyła się pierwsza połowa zawodnicy Górnika mieli sporo pretensji do arbitra. Ich zdaniem w polu karnym BKS-u faulowany był Dawid Hadryś. Jednak ani arbiter główny, ani liniowy nie sygnalizowali przewinienia przy tej sytuacji. Oba zespoły udały się na przerwę przy wyniku 2:0 dla miejscowych.

Po zmianie stron, w 50 minucie, na listę strzelców wpisał się Jacek Bochnia i było 3:0. Następnie ten sam piłkarz w podwyższył na 4:0 dla BKS-u. Pod koniec spotkania nadzieję Górnikowi dał gol Doriana Latały na 1:4. A gdy jeszcze sędzia, chwilę później, odgwizdał rzut karny dla Węglińca wydawało się, że straty zostaną zmniejszone i Górnik powalczy o kolejnego gola. Tak się jednak nie stało. Do piłki podszedł trener Paweł Rissmann i posłał piłkę nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Jakuba Walczaka. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane okazję się mszczą i tak stało się i tym razem. W 90 minucie wynik na 5:1 dla BKS-u ustalił Marcin Kraśnicki

BKS pokonał Górnika Węgliniec 5:1 (2:0).

BKS: Walczak – Posadowski (65' Biały), Medyński (70' P. Skiba), Kapusz, Szewczyk (70' Kowalonek), Olesiński, Kulesza (65' Kwoczka), Bochnia (80' Kraśnicki), Borowski, Kuczyński, K. Skiba (80' Cawricz).

Górnik Węgliniec: Nowak – Majka (46' Węgier), Latała, Rissmann, Hadryś, Fink, Kurianowicz (46' Mazurkiewicz), Koss, Bednarski, Kołodziejczak, Tokarski.