Niby obostrzenia, ale do Bazyliki można wejść teraz nawet 180 osób

Niby obostrzenia, ale do Bazyliki można wejść teraz nawet 180 osób
fot. istotne.pl Mimo rosnącej liczby nosicieli SARS-CoV-2 oraz zachorowań na COVID-19 rząd nie wprowadza poważnego limitu w kościołach. Zamknął za to zupełnie szkoły, restauracje, kina, baseny, siłownie i część sklepów w galeriach.
istotne.pl bazylika maryjna, koronawirus

Ponad 180 osób naraz może wejść na mszę do Bazyliki Maryjnej. Świątynia ma powierzchnię ponad 1270 m2 (dane za geoportalem). Przy podzieleniu przez 7 m² na osobę (według rozporządzenia), wychodzi że bo Bazyliki może wejść w jednym momencie 181 osób. Od 7 listopada będzie mniej, bo limit wyniesie 15 m² na osobę. To oznacza, że do największego bolesławieckiego kościoła będą mogły wejść od soboty 84 osoby.

Do kościoła przy placu Zamkowym może aktualnie wejść 135 osób, po 7 listopada 63 osoby. Do świątyni przy Jana Pawła II obecnie 105 osób, później 49. Do kościoła przy ul. Orzeszkowej odpowiednio 148 osób i 69 osób, na os. Kwiatowym 162 osoby i 75, przy ul. Krótkiej 66 osób i 21 po 7 listopada.

Gdy zaczęliśmy analizować liczbę możliwych wiernych w kościołach, pomyśleliśmy że usunięcie naszych kamer z Bazyliki mogło mieć drugie dno. Na początku wydawało się, że chodzi o to, że poinformowaliśmy o stronie apostazja.eu, która ułatwia wypisanie się z Kościoła Katolickiego. Być może jednak z kamerami chodziło o to, że księża nie chcą, by ludzie widzieli, ile osób przychodzi do kościoła i jak wygląda zachowanie księży i wiernych w środku. Odtworzyliśmy zapis z przedostatniej niedzieli i okazało się, że w Bazylice na mszy dla dzieci ksiądz woła je na środek kościoła i tam z nimi rozmawia. Nie ma zachowanych 2-metrowych odległości, dzieci prawdopodobnie pochodzą z różnych szkół, nie z jednej klasy. Podobnie na innych nabożeństwach przy rozdzielaniu komunii. Ludzie stoją jeden za drugim, bez odstępów. Zresztą sami zobaczcie (obrazy z kamery zostały rozmyte, by zachować prywatność osób).

Szkoda, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie traktuje wszystkich równo.

Premier Morawiecki zamyka zupełnie szkoły, restauracje, kina, baseny, siłownie i część sklepów w galeriach. Kościoły zostawia otwarte. A w sumie tam chodzą głównie ludzie starsi, którzy najbardziej są narażeni podczas obecnej epidemii. Czy jest w tym jakaś logika?

Swoje zdanie możesz wyrazić w komentarzu.