Od 25 lat sprzedawali lizaki na Wszystkich Świętych, dzisiaj proszą o pomoc

Od 25 lat sprzedawali lizaki na Wszystkich Świętych, dzisiaj proszą o pomoc
fot. Marcelina Walenga Rodzina Marceliny od ćwierćwiecza robi cukrowe lizaki, które sprzedaje przy bramie głównej cmentarza w dniu Wszystkich Świętych. Z powodu zamknięcia cmentarzy Marcelina prosi o wsparcie.
istotne.pl cmentarz, koronawirus

Na Facebooku Marcelina napisała prośbę o wsparcie. Chce, żeby ludzie wiedzieli o tym, że mimo zamknięcia cmentarza, ona zgodnie z tradycją będzie czekała – jak zawsze – na tych, co chętnie kupią lizaki.

Post, który Marcelina opublikowała na Facebooku jest udostępniany, a autorka apelu otrzymuje wiele słów wsparcia i życzliwości.

– Z powodu epidemii nie sprzedawaliśmy lizaków na festynach w tym roku, szykowaliśmy się na sprzedaż podczas Wszystkich Świętych – mówi Marcelina. – Niestety nasz premier nieoczekiwanie zamknął cmentarze, ale ja będę z lizakami pod brama w sobotę, niedzielę i poniedziałek – mówi sprzedawczyni.

Sprzedawczyni lizakówSprzedawczyni lizakówfot. istotne.pl

Cześć! Od równo 25 lat tradycją mojej rodziny jest sprzedawanie lizaków pod bramą główną cmentarza na Wszystkich Świętych. Na pewno zdecydowana większość moich znajomych i znajomych znajomych wie o co dokładnie chodzi. O godz. 15:40 Premier Morawiecki ogłosił zamknięcie cmentarzy w dniach 30.10-02.11. Jesteśmy wszyscy załamani tą wiadomością, powoli coraz więcej ludzi przyjeżdża na cmentarz bo od jutra zakaz wstępu. Na tym się wychowałam i mimo zamkniętych cmentarzy zamierzam zdeterminowana stać tam gdzie zawsze – w bramie głównej cmentarza z lizakami. Bardzo proszę znajomych o pomoc i udostępnianie posta. Chciałabym, żeby ludzie wiedzieli o tym, że zgodnie z tradycja jesteśmy i czekamy na Was. Tak jak co roku, od tych 25 lat... Każdy sprzedany lizak bardzo nam pomoże. Zapraszam na lizaki i jutro i 1 listopada i w poniedziałek również.

Z góry dziękuję Wszystkim za pomoc!

Marcelina Walenga