Wpadła 30-latka podejrzewana o oszustwa „na policjanta”. Próbowała wyłudzić 180 tys. zł

Wpadła 30-latka podejrzewana o oszustwa „na policjanta”. Próbowała wyłudzić 180 tys. zł
fot. KWP Wrocław Policja: – Jeżeli mamy podejrzenie, że po drugiej stronie słuchawki mogą kryć się oszuści, nie przekazujmy im informacji o zgromadzonych przez nas środkach finansowych. Pod żadnym pozorem nie wypłacajmy gotówki i nie przekazujmy jej osobom nam nieznanym.
istotne.pl policja, oszustwo

Zatrzymanie 2 lutego mieszkanki powiatu wałbrzyskiego podejrzewanej o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się dokonywaniem oszustw metodą „na policjanta” to efekt wspólnych działań policjantów kryminalnych z dolnośląskiej komendy wojewódzkiej, Lwówka Śląskiego, Jelenie Góry i Kamiennej Góry. – W toku przeprowadzonej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że kobieta działała na terenie kilku powiatów Dolnego Śląska. Od trzech seniorek wyłudziła kolejno 80, 22 i 43 tysiące złotych, pozbawiając tym samym pokrzywdzone życiowych oszczędności – informuje mł. asp. Przemysław Ratajczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Według ustaleń śledczych 30-latka usiłowała również wyłudzić 180 tysięcy złotych od starszej kobiety zamieszkującej powiat karkonoski. Na szczęście seniorka zorientowała się, że ma co czynienia z oszustką.

Zatrzymana trafiła do policyjnego aresztu. Obecnie mundurowi szczegółowo badają wszelkie okoliczności tej sprawy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania.

Rzecznik:

Pamiętajmy, że jeśli nie chcemy stać się ofiarą tego typu oszustw, musimy mieć świadomość, że przestępcy, starając się pozbawić nas naszych oszczędności i cennych przedmiotów, najczęściej stosują jeden utarty schemat działania, który modyfikowany jest zazwyczaj nieznacznie. Podczas próby wyłudzenia pieniędzy metodą na policjanta sprawcy wykorzystują zaufanie społeczne, jakie budzi ta profesja. Oszuści podają wymyślony numer legitymacji służbowej, dane personalne, a podczas kontaktu z pokrzywdzonym posiadają nawet podrobioną odznakę. Zazwyczaj informują potencjalne ofiary o tym, że pracują nad sprawą wyłudzenia dużej ilości gotówki lub proszą o przekazanie pieniędzy w związku z wypadkiem drogowym, do jakiego doprowadził ktoś z bliskiej rodziny.

Ostatecznie umawiają się z osobą pokrzywdzoną w wyznaczonym czasie i miejscu, najlepiej takim, w którym nie będzie monitoringu. Przestępcy następnie znikają z gotówką, a ofiary pozostają bez oszczędności całego życia.

I dodaje:

UWAGA! Jeżeli mamy podejrzenie, że po drugiej stronie słuchawki mogą kryć się oszuści, nie przekazujmy im informacji o zgromadzonych przez nas środkach finansowych. Pod żadnym pozorem nie wypłacajmy gotówki i nie przekazujmy jej osobom nam nieznanym.