Policja wezwała Dariusza Sasa jako świadka i obwinionego! Chodzi o Strajk Kobiet i wizytę PAD

Policja wezwała Dariusza Sasa jako świadka i obwinionego! Chodzi o Strajk Kobiet i wizytę PAD
fot. istotne.pl Dariusz Sas, który uczestniczył w wiecu przedwyborczym PAD w Bolesławcu oraz brał udział w spacerach Bolesławieckiego Strajku Kobiet został potraktowany wyjątkowo gościnnie przez policję. Wezwano go na komendę w podwójnym charakterze.
istotne.pl dariusz sas, strajk kobiet

W dniu 9 lutego Dariusz Sas został wezwany na godzinę 10:00  jako obwiniony z kodeksu wykroczeń. Druga sprawa, to wezwanie na 11:00 jako świadek, w sprawie organizacji nielegalnych zgromadzeń.

Po przesłuchaniu Dariusz Sas wydał krótkie oświadczenie.

– Pozwolę sobie zacząć od rzeczy najważniejszych – powiedział Dariusz Sas. – Dzisiaj w naszym kraju umarło kilkaset osób, w zeszłym roku umarło 70 tys. osób więcej niż rok wcześniej, kilka tysięcy zostało zarażonych dzisiaj koronawirusem. Dodatkowo pani Krystyna Pawłowicz bawi się w SPA, pani Emilewicz jeździ sobie na nartach razem z rodziną. Przedstawiciele PiS w terenie mówią otwarcie: kradniemy i jesteśmy pazerni na władze. Oprócz tego jest zima. Połowa kraju jest zasypana. I w tym wszystkim zostałem dzisiaj wezwany na policję, po to, żeby zostały mi postawiony zarzut z kodeksu wykroczeń, bo byłem na spotkaniu z Andrzejem Dudą w lipcu i wyrażałem swoje zdane na temat prezydenta Dudy i nie zachowałem dystansu. Dystansu nie zachowałem, dlatego, że zostałem zamknięty z innymi w kotle i czekaliśmy tam, aż policja nas wylegitymuje. Dzisiaj odmówiłem składania zeznań, nie zgadzam się z przedstawianymi mi zarzutami i mam nadzieję, że sprawa trafi do sądu i tam będę mógł dochodzić sprawiedliwości. W żaden sposób nie złamałem obowiązującego w Polsce prawa – dodaje aktywista.