Pogotowie prawidłowo zareagowało w sprawie śmierci mężczyzny w Milikowie

Pogotowie prawidłowo zareagowało w sprawie śmierci mężczyzny w Milikowie
fot. istotne.pl Z pierwszych relacji wynikało, że pogotowie nie chciało wysłać karetki do potrzebującego mężczyzny. Okazuje się, że w momencie wzywania pomocy 80-latek już nie żył.
istotne.pl milików, 112, zgon, pogotowie ratunkowe

Do zdarzenia doszło pod koniec roku w Milikowie. Sprawę opisywaliśmy w materiale: Milików: „Nie ma wolnych karetek”. Mężczyzny nie udało się uratować.

Strażacy z OSP Nowogrodziec informowali wówczas:

Rodzina osoby poszkodowanej poinformowała nas, że dostali wiadomość zwrotną z numeru alarmowego 112 „Nie ma wolnych karetek”. Po tych słowach wykonano telefon do jednego z naszych strażaków, który zdalnie włączył syrenę alarmową, wzywając innych druhów do pomocy oraz powiadomił Państwową Straż Pożarną o konieczności naszej interwencji. Na miejsce przybył patrol policji. Zespół ratownictwa medycznego końcowo nie stawił się na miejscu zdarzenia.

Po publikacji informacji zadzwonił do nas jeden z ratowników z Bolesławca, który mówił, że sytuacja wcale tak nie wyglądała, że pogotowie odmówiło przyjazdu i udzielenia pomocy. O wyjaśnienia poprosiliśmy rodzinę zmarłego i Pogotowie Ratunkowe w Legnicy, które zarządza karetkami w naszym regionie.

Rodzina obiecała, że wyjaśni nam szczegóły zdarzenia, ale tego nie uczyniła.

Obszerną informację uzyskaliśmy za to od Pogotowia Ratunkowego w Legnicy. Okazało się, że już przy pierwszym zgłoszeniu wiadomo było, że mężczyzna nie żyje. Dlatego nie wysłano karetki, a zgon miał stwierdzić lekarz rodzinny. Pogotowie prawidłowo zareagowało. Później, gdy strażacy wkroczyli do akcji, automat powiadomił pogotowie o nowym zdarzeniu i dyspozytor musiał wysłać karetkę. Ratownicy wyjechali. W międzyczasie dyspozytor ustalił jednak telefonicznie, że jest to to samo zdarzenie i ambulans odwołano.

Szczegółowe wyjaśnienia prezentujemy poniżej:

Legnica, 20.01.2021

W zawiązku z otrzymanym pismem dotyczącym zdarzenia w Milikowie w dniu 28.12.2020 przeprowadzono postępowanie wyjaśniające.

Zapoznano się z dokumentacją medyczną oraz odsłuchano zarejestrowane na dyspozytorni medycznej rozmowy.

Ustalono, że :

  1. Pierwsze zgłoszenie z Milikowa otrzymano o godz. 9.24. Dyspozytor medyczny na podstawie wywiadu medycznego zebranego od osoby zgłaszającej ustalił, że u 80-letniego mężczyzny wystąpiły oznaki śmierci. W takich sytuacjach dyspozytor medyczny kieruje osobę zgłaszającą do lekarza rodzinnego lub lekarza nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, który zobowiązany jest stwierdzić zgon i dopełnić formalności, bowiem zespoły ratownictwa medycznego, zgodnie z obowiązującymi zapisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie mogą być dysponowane do stwierdzenia zgonu. Dyspozytor medyczny udzielił tych informacji osobie zgłaszającej. Zlecenie uznano za zakończone.
  2. O godzinie 9.43 do dyspozytorni medycznej wpłynęło kolejne zgłoszenie poprzez połączenie teleinformatyczne od Państwowej Straży Pożarnej – zgłoszenie bezgłosowe. Powód zgłoszenia: „pacjent nie oddycha, jest siny”. Przy zgłoszeniu tzw. „bezgłosowym” (zgłoszenie przyjęte w systemie SWD PRM bez przeprowadzonego wywiadu medycznego) dyspozytor medyczny ma obowiązek niezwłocznie zadysponować w miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego, co też uczynił. W ciągu kolejnych minut, z uwagi na przyjęte zgłoszenie bezgłosowe dyspozytor medyczny starał się telefonicznie pozyskać dokładniejsze informacje na temat samego zdarzenia, jak też stanu zdrowia chorego. Po rozmowie z kobietą – świadkiem zdarzenia – oraz ze strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej, który był na miejscu, dyspozytor medyczny ustalił, że mężczyzna, do którego zadysponowano ZRM nie żył już od dłuższego czasu. Dokładny opis, przedstawiony przez strażaka, stanu w jakim znajdowało się ciało mężczyzny świadczył, że śmierć nastąpiła dużo wcześniej, jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Wobec powyższego zespół ratownictwa medycznego nie mógł już w niczym pomóc, dlatego dyspozytor medyczny zakończył czynności związane z obsługą tego zgłoszenia odwołując zespół ratownictwa medycznego jeszcze przed dotarciem do Milikowa.

Mając na uwadze powyższe fakty, stwierdzam, że

  • dyspozytor medyczny nie odmówił wysłania zespołu ratownictwa medycznego do chorego;
  • osoba, do której wzywano służby ratownicze, nie zmarła podczas udzielania pomocy przez strażaków OSP, natomiast zgon nastąpił znacznie wcześniej, tj. przed dotarciem służb ratowniczych.

Z poważaniem
p.o. zastępca dyrektora ds. medycznych
Marek Gorczyński