Przedsiębiorcy w Bolesławcu mają problem z odbiorem śmieci

Przedsiębiorcy w Bolesławcu mają problem z odbiorem śmieci
fot. istotne.pl Dla niektórych przedsiębiorców wynajmujących lokale w Bolesławcu nowego sensu nabiera określenie „na własnych śmieciach”. Uchwała Rady Miasta zmusza ich w praktyce do trzymania ogromnych kubłów na odpady w lokalach. Problem mają m.in. małe firmy przy ulicach Prusa, Asnyka i Łukasiewicza.
istotne.pl śmieci, firma, rada miasta

Problem wynika z uchwały zmieniającej sposób odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy (uchwała nr 23/270/2020)

80-litrowy pojemnik na odpady w poczekalni

Właściciele firm, którzy za odbiór śmieci płacili w czynszu za lokal dla spółdzielni i trzymali swoje pojemniki w boksach należących do spółdzielni, od stycznia 2021 roku muszą wyznaczyć oraz przygotować miejsce pod pojemniki na odpady na terenie własnych nieruchomości. Ale co w wypadku, kiedy takiego miejsca nie ma? Jedyne, co pozostaje właścicielce lub właścicielowi, to trzymać pojemnik na odpady w poczekalni swojego lokalu. Może to mieć wpływ na zmniejszenie się ilości klientów. Bo chyba niewiele osób chciałoby np. czekać na zabieg kosmetyczny, siedząc obok 80-litrowego pojemnika na śmieci, opróżnianego raz w tygodniu.

– Rada Miasta uchwaliła, że nie możemy korzystać z dawnej formy składowania śmieci, tylko musimy mieć osobne umowy podpisane z MZGK – mówi właścicielka firmy, która z nami się skontaktowała. –  I z tego, co się dowiedziałam, to MZGK musi robić dwa kursy: jedne śmieci może zabrać od mieszkańców, a drugi kurs robi, by zabrać je od przedsiębiorców. Osoby prowadzące działalność gospodarczą i mający lokale w spółdzielni, muszą podpisać osobną umowę na wywóz śmieci. To nie byłby problem, gdyby nie to, że my nie mamy gdzie przechowywać pojemników na śmieci. Ogólnie to ujęto, że pojemniki mamy mieć w lokalu, ale część z nas prowadzi taką działalność, że nie mamy jak przechowywać kontenera na śmieci w lokalu. Nie da się włożyć kontenera do poczekalni – wyjaśnia zdesperowana właścicielka firmy.

A w urzędzie po staremu: nie da się, proszę pani

Kobieta chciała skorzystać z możliwości wydzierżawienia terenu od miasta, by mieć gdzie postawić pojemnik. Ale tutaj czekała ją przykra niespodzianka.

– Skontaktowałam się z Wydziałem Mienia i Gospodarki Przestrzennej, czy jest możliwość dzierżawy terenu od miasta – mówi kobieta. – I jest, tylko że miasto nie ma terenu w okolicy firmy, który mogliby wydzierżawić na boks na śmieci – dodaje. Przedsiębiorcza kobieta nie poddała się i zapytała o możliwość wydzierżawienia miejsca na boksy od spółdzielni. To teren SM Bolesławianka. Ale i tutaj doszła do ściany.

– Spółdzielnia, w której boksach dotychczas trzymałam pojemnik, nie może nam ich wydzierżawić według ustawy – dowiedziała się właścicielka firmy. – A nawet jakby chciała nam wydzierżawić jakieś miejsce obok, to na to muszą wyrazić zgodę wszyscy mieszkańcy bloku. Trzeba by było napisać specjalne pismo, a w spółdzielni mnie poinformowano, że nie ma na co liczyć, bo mieszkańcy w życiu nie wyrażą zgody na kolejne boksy śmietnikowe – opowiada kobieta.

Napisaliśmy w tej sprawie do spółdzielni i czekamy na odpowiedź. Z informacji od czytelniczki wiemy, że spółdzielnia rozkłada bezradnie ręce i nie wie, jak pomóc.

Po wysłuchaniu problemu właścicielki małej firmy ze składowaniem śmieci, jaki ma od nowego roku, można dojść do wniosku, że radni przeoczyli fakt, że część przedsiębiorców mających lokale w mieście zostanie pozbawionych możliwości składowania odpadów w należnych im normalnych warunkach. I ich sytuacja znacznie pod tym względem się pogorszy.

Ty nam podatki na chleb, my ci uchwałą w oczy

Opisaliśmy problem Sekretarzowi Miasta Jerzemu Zielińskiemu, który odpisał:

Z uwagi na przeróżne sytuacje faktyczne i prawne co do władania gruntem przy lokalach użytkowych, nie jest możliwe precyzyjne określenie tych różnych stanów faktycznych i prawnych w przepisach uchwały. Rada gminy nie może wykraczać poza delegację ustawową w swoich regulaminach.

Z wyjaśnień Sekretarza Miasta wywnioskować można, że nic nie da się zrobić z nieprzychylną dla przedsiębiorców uchwałą, bo powstała zgodnie z ustawą, również niedopasowaną do faktycznych potrzeb ludzi. A przedsiębiorcy, płacący podatki na pensje tych, co tworzą ustawy, i na tych, co na ich postawie uchwalają uchwały, zamiast pracować w spokoju, kombinują jak koń pod górę, co zrobić z własnymi śmieciami. I żaden urzędnik nie śpieszy z pomocą.

Odpowiedź od SM Bolesławianka wpłynęła 13-02-2021 o godz. 11:28

Dla wypełnienia zapisów Uchwały Rady Miasta Bolesławiec NR XXIII/267/2020 z dnia 28.10.2020 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bolesławianka” na początku grudnia ubiegłego roku wystosowała do wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą (osób fizycznych i prawnych), z którymi jest związana umowami, pisma z informacją o obowiązku zawarcia indywidualnej umowy na odbiór odpadów komunalnych z przedsiębiorcą świadczącym usługi w tym zakresie oraz prośbą o dostarczenie kopii zawartej umowy do 08.01.2021.

Na 49 zawiadomionych przedsiębiorców tylko jeden z nich okazał zawartą umowę. Tylko trzech przedsiębiorców zwróciło się do Spółdzielni z pisemną prośbą o wskazanie miejsca na ustawienie swoich pojemników na odpady. Po ustaleniu ilości i pojemności pojemników takie miejsca zostały wskazane, lecz do dnia dzisiejszego żaden z nich nie zgłosił się do właściwej administracji osiedla po klucz do boksu śmietnikowego. Przedsiębiorcy powinni pisemnie zgłosić do Spółdzielni prośbę o wskazanie miejsca na ustawienie pojemników.

Pozdrawiam Beata Ślęzak