Kinga Gęsicka-Biały o protestach w Bolesławcu

Bolesławiecki Strajk Kobiet
fot. istotne.pl W wywiadzie rozmawiać będziemy o protestach w Bolesławcu z ich uczestnikami.
istotne.pl 86 strajk, na żywo

Reklama

Kinga Gęsicka-Biały opowiedzą o antyrządowych protestach, w których brali udział oraz o tym, czy będą kolejne.

 

Kinga Gęsicka-Biały:

Do udziału w protestach kobiet zostałam sprowokowana przez koleżanki.

W Bolesławcu mamy gorące dziewczyny, protestują i będą dalej protestować.

Będziemy urządzać Polskę wspólnie.

Powinniśmy być pojednaną różnorodnością.

Z PiSem nie mamy już o czym rozmawiać. Teraz już tylko 8 gwiazdek.

Na pierwszy strajk przyszłam zobaczyć. Na drugim nie mogłam być. Na trzecim się zaczęło... Podeszłam do chłopaków i zaczęliśmy działać wspólnie.

Czuję żar, który będziemy podtrzymywać. Ten żar pewnego dnia wybuchnie, wtedy już nie będzie odwrotu.

Rządzący powinni zająć się służbą zdrowia i pandemią.

W nas jest siła. Nas jest więcej. Damy radę.

Przypomnijmy, pierwszy protest w Bolesławcu odbył się 24 października i odbyło się ich dziewięć. Protesty kobiet sprowokował wyrok Trybunału. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją jedną z trzech przesłanek do legalnej aborcji. Chodzi o przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Teraz, po decyzji Trybunału, kobiety będą zmuszane do noszenia i rodzenia uszkodzonych lub martwych płodów.

Reklama