Wielkie emocje przy Spółdzielczej. BKS wygrywa z Leśnikiem w pucharze

Wielkie emocje przy Spółdzielczej. BKS wygrywa z Leśnikiem w pucharze
fot. MZ Spotkanie nie rozstrzygnęło się w regulaminowym czasie. Zadecydowały rzuty karne.
istotne.pl puchar, leśnik osiecznica, bks bolesławiec

Kibice, którzy licznie przybyli na stadion w Bolesławcu na środowy mecz 3. rundy Okręgowego Pucharu Polski, z pewnością nie byli rozczarowani. Derbowy pojedynek pomiędzy BKS-em a Leśnikiem Osiecznica zmobilizował nie tylko ich, ale i piłkarzy obu drużyn. Obie ekipy bardzo chciały wygrać to spotkanie. Mobilizacja, determinacja, emocje i walka do końca, tak w skrócie można opisać to co się działo w środę, na murawie przy Spółdzielczej.

Mecz był bardzo zacięty. BKS od samego początku, bez kompleksów, przystąpił do ataków na bramkę Leśnika. W pierwszych minutach spotkania piłka, po strzale Jakuba Kwoczki, odbiła się od słupka bramki gości. Po chwili strzelał Marek Majka i przyjezdni ratowali się wybiciem piłki z linii bramkowej. Później sytuacji podbramkowych było już mniej i gra toczyła się głównie w środkowej części boiska.

Trzeba przyznać, że defensywy obu drużyn grały bardzo uważnie. BKS był częściej przy piłce i miał więcej okazji do zdobycia bramki, ale swoje okazje mieli też goście. Warto odnotować strzał zza pola karnego, który zmusił bramkarza BKS do sporego wysiłku. O tym jak wielkie emocje towarzyszyły temu meczowi świadczy sytuacja po tym, jak arbiter zaprosił zawodników obu drużyn na przerwę. W okolicach ławki rezerwowych BKS-u doszło do wzajemnych przepychanek. Na szczęście niesportowe emocje udało się się opanować.

W drugiej połowie gra wyglądała podobnie. BKS miał więcej okazji, ale obrona i bramkarz Leśnika grali bardzo uważnie i w porę zapobiegali każdemu zagrożeniu. W samej końcówce bolesławianie nie wykorzystali trzech doskonałych okazji. Piłkę meczową w końcówce spotkania zmarnował także Leśnik. Daniel Ziółkowski, z kilku metrów, nie zdołał trafić w światło bramki. Regulaminowy czas meczu zakończył się bez bramek. O awansie zadecydowały rzuty karne. Te bezbłędnie wykorzystał BKS, wygrał spotkanie 4:2 i awansował do 4. rundy pucharowych rozgrywek.

Zobacz wideo z rzutów karnych:

Dla BKS bramki z karnych zdobyli:

Oskar Pochwała, Jacek Bochnia, Michał Kapusz i Filip Zagórski. Przy strzale tego ostatniego bramkarz Leśnika, Cezary Purta, rzucił się w dobrą stronę, ale nie zdołał uderzenia obronić.

Dla Leśnika gole zdobyli:

Oskar Małecki i Nykolay Maliutin. Strzał Daniela Ziółkowskiego obronił Jakub Walczak, zaś piłka, po strzale Kacpra Wojciechowskiego, trafiła w słupek.