Wywiad z prezydentem Piotrem Romanem: ile pieniędzy straci Bolesławiec, bo nie kocha PiS?

Wywiad z prezydentem Piotrem Romanem: ile pieniędzy straci Bolesławiec, bo nie kocha PiS?
fot. istotne.pl W poniedziałek 17 maja o 12:30 z Piotrem Romanem rozmawiać będziemy na temat pieniędzy z trzeciej transzy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, które dzielone są według klucza politycznego oraz o tym, czy bolesławiecki poseł Szymon Pogoda z Prawa i Sprawiedliwości mógłby pomóc w sprawie rządowych środków?
istotne.pl prezydent, piotr roman, na żywo

Piotr Roman w trakcie marcowej sesji Rady Miasta Bolesławiec powiedział, że analizując dane z kolejnego podziału środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych zastanawia się, czy ktoś bardzo nie lubi nazwy „Bolesławiec”, bo spośród wszystkich gmin powiatu bolesławieckiego tylko dwie nie otrzymały pieniędzy i obie się nazywają Bolesławiec. Pytał, czy powinien zapisać się do PiS-u, by gmina pieniądze od rządu dostała i zastanawiał, czy załamanie rządowego finansowania mogłoby się wiązać z wyborem bolesławieckiego kandydata na posła PiS? Wywiad w poniedziałek 17 maja o 12:30.

Prezydent Bolesławca Piotr Roman:

Nie przypominam sobie takich czasów, że tak zostają podzielone środki rządowe.

Przy podziale pierwszej transzy byliśmy zadowoleni, przy drugiej uznaliśmy, że to był wypadek przy pracy.

Pytanie: Czym mam się zapisać do PiSu, było pytaniem retorycznym, pytaniem, które miało skłonić do dyskusji.

Bez dofinansowania samorządów nie da się zrealizować skoku cywilizacyjnego.

Dofinansowania nie otrzymały również m.in.: Sopot, Inowrocław czy Zgorzelec.

Niedofinansowanie samorządu jest to swoista kara dla mieszkańców.

Z funduszu dofinansowania COVID miasto Bolesławiec powinno dostać pieniądze.

Teraz o wyróżnianiu gmin z najlepszymi wynikami wyborczymi potwierdza się.

Wierzę w dobrą wolę pana posła Szymona Pogody.

Ogromną rolę w podziale środków na gminy Dolnego Śląska spełnił poseł Kubów.

W powiecie nie ma Platformy, po tym jak nawiązała koalicję z PiS.

Poseł Szymon Pogoda to młody człowiek, pracuje na swoją pozycję, dajmy mu szansę.

Władze miasta Poznań obliczyły, że przez Nowy Ład stracą w budżecie 400 mln zł.

Bolesławiec straci 20 mln zł.

Wiele pomysłów w Nowym Ładzie pochodzi z rozwiązań węgierskich.

Na Węgrzech nie ma już samorządu.

Wielu przedsiębiorców, prowadzących jednoosobową działalność, będzie zmuszonych podnieść ceny swoich usług.

Poniżej sonda. Można zagłosować, czy Piotr Roman powinien zapisać się do PiS, by Bolesławiec dostał pieniądze z rządowego funduszu? Sondę proszę potraktować z przymrużeniem oka, jako test na polityczne poczucie humoru wyborców.

 

Czy Piotr Roman powinien się zapisać do PiS?
Nie powinien
79.08 % głosów: 276
Tak, dla funduszy wszystko
10.60 % głosów: 37
Nie musi, poseł PiS pomoże
8.31 % głosów: 29
Nie mam zdania
2.01 % głosów: 7

Analiza podziału środków z III transzy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych

Analiza podziału środków funduszu rządowego przeprowadzona przez Fundację im. Stefana Batorego dowodzi, że nieomal wszystkie gminy rządzone przez włodarzy z PiS zostały dofinansowane, zaś połowa z nich nawet dwukrotnie. Gminy z włodarzami z partii opozycyjnych w wyraźnej większości przypadków zostały pominięte w obu transzach, a drastyczne zróżnicowanie dofinansowania w zależności od przynależności włodarza nie wynika z aktywności w zgłaszaniu wniosków.

Sposób podziału środków z III transzy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych (RFIL) powiela wzór rozdziału środków z II transzy. W gminach większych różnica pomiędzy tymi, w których burmistrz jest przedstawicielem partii rządzącej, a tymi rządzonymi przez przedstawicieli opozycji nie uległa zmianie. Nadal przeciętna gmina, gdzie włodarz jest z PiS, otrzymuje ponad 10-krotnie większe dotacje. Publiczna krytyka, także ze strony organizacji samorządowych, nie zmieniła reguł podziału środków. Reguły te są świadomą i celową polityką rządu – uważają prof. Jarosław Flis oraz prof. Paweł Swianiewicz, autorzy analizy przygotowanej dla forumIdei Fundacji Batorego.

Autorzy doszli do następujących wniosków:

  • Dwie transze rozdzielane osobno pozwalają sprawdzić, jaka część gmin w każdej z grup nie otrzymała żadnej dotacji w ramach obu tych transz, jaka zaś otrzymała dofinansowanie w każdej z nich. Widać tu jednoznaczny przechył. Nieomal wszystkie gminy rządzone przez włodarzy z PiS zostały dofinansowane, zaś połowa z nich nawet dwukrotnie.
  • Gminy z włodarzami z partii opozycyjnych w wyraźnej większości przypadków zostały pominięte w obu transzach. Wzór ten jest nieomal identyczny w przypadku mniejszych i większych gmin. Jedyną zauważalną różnicą jest to, że w grupie większych gmin żadna gmina z burmistrzem z PiS nie została pominięta, zaś 60% otrzymało dofinansowanie z obu transz. Ponad połowa z pozostałych takich gmin została pominięta.
  • Gminy rządzone przez włodarzy związanych z PiS występowały przeciętnie o wyższe środki niż gminy mające włodarzy neutralnych bądź też związanych z innymi opcjami politycznymi.
  • Drastyczne zróżnicowanie dofinansowania w zależności od przynależności włodarza nie wynika z aktywności w zgłaszaniu wniosków. Wręcz przeciwnie. Można się zastanawiać, dlaczego samorządy z włodarzami opozycyjnymi w ogóle podejmują trud składania wniosków, jeśli szanse powodzenia są tak marginalne – kilkukrotnie mniejsze niż w przypadku sąsiednich gmin, różniących się jedynie przynależnością partyjną włodarza.