Druga rozprawa ojca Kacperka: dzisiaj zeznają świadkowie

Druga rozprawa ojca Kacperka: dzisiaj zeznają świadkowie
fot. Istotne.pl Trwa proces Rafała B., ojca Kacperka. Chłopiec w ubiegłym roku utonął w Kwisie. Dzisiaj, 15 lutego, zeznają świadkowie. Wśród nich ważny świadek, kolega Rafała, który był z ojcem i dzieckiem na działce w dniu tragedii.
istotne.pl kacper błażejowski, sąd rejonowy

Prokurator przedstawił podejrzanemu Rafałowi B. zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz niedopełnienia obowiązków opieki na dzieckiem. Rafał B. odpowiada z wolnej stopy. Przyznał, że tamtego feralnego dnia wypił pół piwa i zażył z kolegą amfetaminę (jedną kreskę). Przyznał też, że nie dopilnował dziecka i jeździł autem pod wpływem środków odurzających. Nie przyznał się do tego, że dał dziecku narkotyki, ani do tego, że pozostawił je w miejscu dostępnym dla dziecka.

O tym, co działo się na działce 27 kwietnia 2020 roku, pisaliśmy obszernie w artykule „Kochałem go nad życie” – mówi ojciec zmarłego Kacperka. Jak wyglądał ostatni dzień chłopca z tatą?

Pierwszym świadkiem był mężczyzna, który podarował chłopcu plastikową koparkę. Mężczyzna odebrał od Rafała i jego znajomego drewno, które przygotowali na sprzedaż. Na działce mężczyzna spędził około 40 minut przed wyjazdem Kacperka z ojcem na obiad, czyli przed zaginięciem dziecka. O zaginięciu Kacperka mężczyzna dowiedział się w dniu następnym. 

– Dałem Kacperkowi koparkę, potem puszczałem mu filmy na komórce. Do dzisiaj mam w pamięci obraz, jak Kacperek białą szmatką wyciera koło tej koparki z piasku. Tato Kacperka ze znajomym cięli drewno w tym czasie. Rafał wyglądał normalnie  – wyjaśniał mężczyzna, twierdząc, że ojciec Kacperka wyglądał na trzeźwego.

Mężczyzna zeznał też, że dziecko miało mały zabawkowy śrubokręt z plastiku i udawało, że odkręca śruby przy bagażniku samochodu taty. Według słów świadka Rafał zajmował się synem, a jego zachowanie było zwyczajne. Świadek potwierdził też, że tato wziął dziecko za rękę, kiedy razem poszli nad Kwisę, zaczerpnąć wody.

Zeznania świadka. Świadek rysuje plan sytuacyjny dzialkiZeznania świadka. Świadek rysuje plan sytuacyjny dzialkifot. Istotne.pl

Siostra Rafała zeznała, że brat od śmierci synka jest zmieniony, bardziej zamknięty w sobie. Podkreślała też, że syna kochał i się nim zajmował.

Kolejnym świadkiem podczas rozprawy 15 lutego był sąsiad z działki przylegającej do parceli, na której w dniu utonięcia bawił się Kacperek. Mężczyzna zwrócił uwagę, że w okresie wiosennym były duże „zrzuty wody” na Kwisie, szczególnie po 17:00. To było cykliczne na wiosnę podnoszenie się wody nawet o 30 cm. Jak wodę spuszczano, to stawała się mętna, a nurt był mocniejszy.

– Nie widziałem nic złego. Dziecko na pewno nie zbliżało się do wody – mówił świadek. – Dziecko siedziało w samochodzie Renault za kierownicą, kiedy panowie pili piwo, robili przy pile. Moja żona zagadywała do dziecka, zaczepiała je. Widziałem, że oskarżony trzymał dziecko za rękę, kiedy szli w stronę rzeki. Potem bawiło się na trawie, między samochodami. Dziecko nie zbliżało się do rzeki. Przechodziłem obok dziecka w odległości dwóch, trzech metrów. Panowie mieli dziecko w polu widzenia, było na oku. Nie słyszałem brzydkich słów, nie wiedziałem jakiegoś nieodpowiedniego zachowanie. Normalnie się zachowywali, jak to z dzieckiem na działce – potwierdził świadek.

Kolejny świadek zeznawał, że ojciec opiekował się synem w poprawny sposób. – Mnie się wydaje, że to był moment – dodał świadek, wspominając o wpadnięciu dziecka do wody. – To Rafałowi umknęło.

Adwokat Luiza Słychan pytała świadków o plan sytuacyjny i dokładne miejsca, w których przebywali dziecko, ojciec i kolega ojca, by przedstawić sądowi w najlepszy sposób miejsce zdarzenia.

Na rozprawę nie stawił się w dniu dzisiejszym wezwany na nią kolega Rafała, właściciel busa, który ciął drewno z ojcem Kacperka na działce oraz zażył z nim narkotyki w dniu zaginięcia dziecka.