Bitcoin bije rekordy wartości. Kryptowaluty idą w jego ślady

Bitcoin bije rekordy wartości. Kryptowaluty idą w jego ślady
fot. Pexels Karolina Grabowska Cena za jednego Bitcoina przekroczyła już 230 000 złotych, pozostałem kryptowaluty – altcoiny, starają się nadgonić błyskawiczne wzrosty. Pozytywne nastawienie, kryształowa kula czy może strach przed ominięciem okazji (FOMO – fear of missing out). Na to pytanie odpowiem poniżej.
istotne.pl pieniądze

Nie można zaprzeczyć, że gigantyczne i błyskawiczne wzrosty cen, to unikalna cecha cyfrowego pieniądza. Od powstania pierwszej kryptowaluty, czyli 2009 roku, byliśmy świadkami takiej sytuacji przynajmniej parokrotnie. Pierwszy, najbardziej spektakularny wzrost obserwowaliśmy w 2017 roku. Obecne wtedy wzrosty cen okrzyknięto bańką i przyrównano do wielkiej tulipanomanii. Natomiast po spadku cen na początku 2018 roku, wielu ekspertów zwiastowało koniec “Bitcoina i spółki”. W 2020 roku kryptowaluty odżyły. Budziły się bardzo spokojnie, ale w 4 kwartale roku kurs bił poprzednie rekordy.

Czym jest Bitcoin?

Popularności kryptowalut niestety nie możemy jeszcze przyrównać do Britney Spears czy Prezydenta Putina, dlatego przybliżę czym jest jedno z nowocześniejszych wynalazków z pogranicza finansów i technologii. Bitcoin to cyfrowa waluta. Cyfrowe złoto. Dotychczas zdążyliśmy usłyszeć to wiele razy – gdzieś pomiędzy ostrzeżeniami przed “zagrożeniem” jakie niesie, przynajmniej według Polskich włodarzy. Historia kryptowalut zaczęła się w 2009. Nowa karta historii otworzyła się w momencie stworzenia Bitcoina. Ojciec tej waluty nie jest dokładnie znany. Może to być osoba lub cały zespół – jedyne co znamy to nazwę – Satoshi Nakamoto. Wiemy również, jaka filozofia przyświecała autorom przy tworzeniu przełomowego dzieła. Waluta wolna od nadzoru rządowego, darmowe przelewy, szybkie transfery i decentralizacja. Bitcoin niestety jeszcze nie jest wykorzystywany zgodnie z zamysłem twórców. Stał się czymś na wzór złota – “magazynem wartości” – złotym runem inwestorów.

Jak działa Bitcoin?

Bitcoin opiera się na technologii Blockchain – łańcuchu bloków. Można powiedzieć, że to ogromny system księgowy. W każdym bloku znajdują się informacje o transakcjach zawartych w kryptowalucie. Co ciekawe, mimo ogromu zawartych informacji, w blokach nie znajdują się żadne dane osobowe – Bitcoin jest w pewien sposób anonimowy. Skąd łańcuch w nazwie? Każdy blok może zmieścić tylko określoną liczbę transakcji – po zapełnieniu tworzy się nowy blok, a razem tworzą pewnego rodzaju łańcuch. Proces tworzenia każdego bloku w łańcuchu, to wykopywanie (eng. mining). W ogromnym uproszczeniu, dokonywane transakcje w Bitcoin, muszą zostać potwierdzone (zapisane w bloku), zapisem (bądź wykopywanie) zajmują się górnicy, za co otrzymują nagrodę w postaci Bitcoina. Górnikiem może zostać każdy – wystarczy posiadać komputer o wystarczającej mocy obliczeniowej.

Czy kopanie to jedyna droga do wejścia w posiadanie kryptowaluty?

Nie trzeba zostawać górnikiem, żeby mieć kryptowaluty w portfelu. Można je kupić w kantorze, lub na giełdzie kryptowalut. Jednak przed każdym zakupem, warto dokładnie zapoznać się z tematem.

Kobieta przed komputeremKobieta przed komputeremfot. bitclude.com

Platform, na których można kupić kryptowaluty jest wiele, a rządy ostrzegają przed oszustami – uważaj na nich. Najlepszym wyznacznikiem, czy możesz zaufać konkretnej giełdzie, bądź kantorowi, to licencja rządowa. W Polsce są platformy, które uzyskały licencję Małej Instytucji Płatniczej od Komisji Nadzoru Finansowego. Pamiętaj o tym, jeżeli będziesz szukał miejsca do zakupu kryptowalut.

Skąd te wzrosty?

Koronawirus wywrócił nasze życia do góry nogami. Chaos i czarne łabędzie spowodowały podwyższenie inflacji i obniżkę stóp procentowych. Lokaty i konta oszczędnościowe straciły sens – ludzie zaczęli tracić pieniądze. Część ludzi postanowiła zainwestować. Akcje wielu firm poszybowały w górę, ceny nieruchomości się podniosły – wzrosła nawet cena samochodów. Inni, postanowili znaleźć dla swoich pieniędzy bezpieczną przystań – metale szlachetne – takie jak srebro, złoto czy platyna. Te podstawowe magazyny wartości okazały się niewystarczające, część ludzi zwróciła się w kierunku giełd kryptowalut. Cena Bitcoina zaczęła powoli wzrastać.

W 4 kwartale kurs ożył. Byliśmy wtedy świadkami wejścia na rynek kryptowalut ogromnych instytucji. Zaczęło się od PayPala. Informacja o wejściu giganta spotkała się z ogromnym entuzjazmem zwykłych ludzi i inwestorów – każdy chciał kupić Bitcoina, a kurs piął się na coraz wyższe szczyty. W pierwszym kwartale tego roku, do grona posiadaczy dołączyły kolejne ogromne organizacje – Tesla i MicroStrategy. Tweety twórcy Tesli – Elona Muska mocno podgrzewały atmosferę – powodowały wzrosty na kolejnych kryptowalutach. Entuzjazm poszybował pod niebiosa, kiedy Tesla ogłosiła możliwość kupna jej samochodów za Bitcoin. Sytuacja nadal mocno się rozwija, część posiadaczy Bitcoina migruje do walut alternatywnych – altcoinów. Warto z ciekawością przyglądać się tej sytuacji.

Chcesz dowiedzieć się więcej o kryptowalutach?

Zapraszam Cię na Bitclude, pierwszą w Polsce giełdę kryptowalut, która uzyskała licencję Małej Instytucji Płatniczej. Znajdziesz tam odpowiedzi na wiele pytań dotyczących kryptowalut.

tekst zlecony