ZOZ Bolesławiec: nowoczesna fototerapia dla noworodków

ZOZ Bolesławiec: nowoczesna fototerapia dla noworodków
fot. ZOZ Bolesławiec Ciepły materacyk, mięciutki kocyk i ramiona mamy – zamiast zamkniętego inkubatora. W takich przyjaznych warunkach noworodki wymagające fototerapii z powodu żółtaczki są leczone na Oddziale Pediatrycznym Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bolesławcu.
istotne.pl zdrowie, szpital powiatowy

System lamp do fototerapii w postaci materacyka i kocyka – to innowacyjna metoda leczenia noworodków, u których w sposób naturalny – w krótkim czasie od narodzin – nasiliła się żółtaczka fizjologiczna bądź rozwinęła się wtórna. Nowoczesny system fototerapii już jest stosowany na pediatrii w Bolesławcu.

Aleksandra Kopczyńska, Kierownik Oddziału PediatrycznegoAleksandra Kopczyńska, Kierownik Oddziału Pediatrycznegofot. ZOZ Bolesławiec

Aleksandra Kopczyńska, Kierownik Oddziału Pediatrycznego:

Maluchy, które z poradni neonatologicznej lub kierowane przez lekarzy rodzinnych i położne trafią do nas z powodu utrzymującej się żółtaczki, będą leczone między innymi tą metodą. To optymalne rozwiązanie. Dziecko owinięte w kocyk z lampami, mama może nosić, przytulać, pielęgnować, karmić piersią, kangurować – bez konieczności przerywania naświetlania. Szczególnie w pierwszych dniach i tygodniach życia, niezakłócony kontakt dziecka z mamą jest czasem nawiązywania więzi. Maleństwo nie czuje lęku, który wzmaga odseparowanie od dotyku. Bliskość ma ogromny wpływ na rozwój dziecka, a mama jest spokojniejsza. System do fototerapii, który stosujemy, doskonale wspiera termoregulację dziecka. Pobyt dziecka i mamy na oddziale trwa zazwyczaj dwa, trzy dni. Jeśli badania potwierdzą dobry stan zdrowia, oboje wracają do domu.

Do czasu wprowadzenia nowego systemu fototerapii, dzieci, u których żółtaczka nie ustępowała, kierowane były do Legnicy na oddział patologii noworodka. Większość przypadków żółtaczki udaje się opanować dzięki naświetlaniu stosowanemu obecnie w Bolesławcu.

Stan zdrowia dziecka jest na bieżąco monitorowany. Specjaliści podejmują decyzję, czy „materacyk i kocyk” dają satysfakcjonujące efekty terapii, czy też dziecko powinno trafić do specjalistycznego ośrodka i zostać poddane szerszej diagnostyce i leczeniu.